Jak minął dzień 11

10 sierpnia 2021 17:36
Luke

Powiedz lepiej, jak tam Twoi podopieczni...

A dziękować Bogu, zdrowi i z chęciami do życia ?????❤
11 sierpnia 2021 11:42 / 3 osobom podoba się ten post
Wybrałam się do sklepów, bo w lodówce już światło było widać. Zadowolona, z listą zakupów wkroczyłam do Edeki. Torba pełna, ja spocona jak mysz, a tu przy płaceniu... wypadła mi karta bankomatowa?Myślałam, że zemdleję z nerwów, pół obsługi usiłowało wyjąć ją spod lady, trochę to trwało. W końcu kasjerka wpadła na pomysł i cienką linijką popychała w moją stronę. Gdy zobaczyłam rant karty myślałam, że ją pocałuję. Podziękowałam wszystkim i szczęśliwa szybko obrałam kierunek dom. Jeszcze mam podniesione ciśnienie, jak sobie o tym pomyślę. Bo tylko ja mam takie zezowate szczęście, że coś musi mi się przytrafić ??A dzień jeszcze się nie skończył... Babka schowała gdzieś od wczoraj rajstopy uciskowe, rano cała podłoga w kuchni usłana butami, po południu przyjeżdża glownodowodzaca córka... Starczy?! 
11 sierpnia 2021 20:09 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Wybrałam się do sklepów, bo w lodówce już światło było widać. Zadowolona, z listą zakupów wkroczyłam do Edeki. Torba pełna, ja spocona jak mysz, a tu przy płaceniu... wypadła mi karta bankomatowa?Myślałam, że zemdleję z nerwów, pół obsługi usiłowało wyjąć ją spod lady, trochę to trwało. W końcu kasjerka wpadła na pomysł i cienką linijką popychała w moją stronę. Gdy zobaczyłam rant karty myślałam, że ją pocałuję. Podziękowałam wszystkim i szczęśliwa szybko obrałam kierunek dom. Jeszcze mam podniesione ciśnienie, jak sobie o tym pomyślę. Bo tylko ja mam takie zezowate szczęście, że coś musi mi się przytrafić ??A dzień jeszcze się nie skończył... Babka schowała gdzieś od wczoraj rajstopy uciskowe, rano cała podłoga w kuchni usłana butami, po południu przyjeżdża glownodowodzaca córka... Starczy?! 

A to zależy komu...Tobie na pewno tak, ale ja już przecinki zaczynam zjadać, bo rozdziawiła ja paszczeku i czekam na cdn...:)
12 sierpnia 2021 20:03 / 4 osobom podoba się ten post
Pauza  nad rzeką...po 17g.odwiedziny córki  dowodzącej i niespodzianka..jutro przejmują  moją PDP...planowana wizyta lekarska  i pogrzeb siostry mojej PDP . Dwa dni mam wolne bo sobota tu zawsze wolnaCzym mnie jeszcze zaskoczy/ zadziwi/ Szwajcaria ? Tina mówiła....
12 sierpnia 2021 20:08 / 2 osobom podoba się ten post
Damessa ?
12 sierpnia 2021 22:52 / 2 osobom podoba się ten post
Damessa

Pauza  nad rzeką...po 17g.odwiedziny córki  dowodzącej i niespodzianka..jutro przejmują  moją PDP...planowana wizyta lekarska  i pogrzeb siostry mojej PDP . Dwa dni mam wolne bo sobota tu zawsze wolna:brawo1:Czym mnie jeszcze zaskoczy/ zadziwi/ Szwajcaria ? Tina mówiła....:upup:

Po prostu fajno jest :) Czy to się komuś podoba czy nie :). Cieszę się , że tak się układa. Jak będziesz juz musiała wybrać kasę chorych, to polecam włączenie jakiegoś pakieciku do klubu fitnes, basenu ,czy innej aktywnosci . Szwajcarzy promują takie działania prozdrowotne i nie jest to drogie-można zrezygnowac w kazdej chwili jęsli się nie spodoba. Mam i nie żałuję. W Polsce nie ma takiej możliwosci , aby finansować tenis w jakims polskim klubie , to wyłączam.Ale tu korzystam z radością, bo to oprócz zdrowia i sport towarzyski, ludzie fajni. Oprócz treningu można się pośmiać, pogadać :) Polecam :)
13 sierpnia 2021 21:56 / 4 osobom podoba się ten post
Oooo! Właśnie  cały  dzień bylam na basenie...Wróciłam  po 19 godz. opalona Jutro spotkanie z koleżanką  poznaną w busie. Ela przyjedzie  do mnie I razem ruszymy na Zurich.Ona tu obcykana...wprowadzi mnie.Jak będzie  możliwość  takiej  opcji  w kasie  chorych....to idę jak w dymPozdrawiam.
14 sierpnia 2021 07:38 / 3 osobom podoba się ten post
Damessa

Oooo! Właśnie  cały  dzień bylam na basenie...Wróciłam  po 19 godz. opalona :-)Jutro spotkanie z koleżanką  poznaną w busie. Ela przyjedzie  do mnie I razem ruszymy na Zurich.Ona tu obcykana...wprowadzi mnie.:-)Jak będzie  możliwość  takiej  opcji  w kasie  chorych....to idę jak w dym:-):upup:Pozdrawiam.

Jestem ubezpieczona w Swicy- tam mają. Assura jest najtansza, ale nie ma pochlebnych opinii i nie wiem czy ma takie pakiety. CSS jest ok ( mój szef tam jest ubezpieczony). Zresztą masz cały wachlarz ubezpieczycieli-brać , wybrać , przebrać :)
14 sierpnia 2021 21:44 / 6 osobom podoba się ten post
Jak minął dzień...ufff,to już tydzień minął od ostatniego mojego pisania. 
I tak,tydzień temu w sobotę pojechałam do mojej przyjaciółki czarodziejki i jej czarownego domku. Dojechała jeszcze trzecia czarodziejka i tak czarowałyśmy siedząc w cieniu brzozy, popijałyśmy kawę ,bo wiadomo, fusy były nam potrzebne . No i jeszcze po kilonku Napoleona, dla zdrowotności ,bo podobno organizm z robactwa wszelakiego oczyszcza 
A później obiadek w pięknym miejscu, restauracja nad jeziorem Sukiel, pyszne jedzonko po którym odpoczywałyśmy na pomoście. Jeszcze spacer na plaży miejskiej, nad jeziorem Ukiel, jeszcze po lampce wina w jednej z knajpek przy plaży i tak pięknie minęła nam sobota 
 
 
14 sierpnia 2021 21:57 / 6 osobom podoba się ten post
Zapraszam do Domu  pod Dobrym Aniolem,następnie  pod brzozą. A później zastanawiam się co by tu zjeść, padło na Carpaccio z pstrąga na przystawkę,mmmmniam.
Dalej na pomoście przy restauracji  
14 sierpnia 2021 22:08 / 3 osobom podoba się ten post
Coś mi się poplątało przy zmniejszaniu zdjęć i nie wszystko się udało 
 
14 sierpnia 2021 22:24 / 5 osobom podoba się ten post
to jeszcze z soboty tydzień temu, po obiedzie tata dowiózł Jaśka, syna Czarodziejki. 19 lat  ,zespół downa, wspaniały chlopak. Normalny inaczej, jak sam o sobie mówi 
14 sierpnia 2021 23:27 / 5 osobom podoba się ten post
Po pięknej sobocie nadeszło pracowite przedpołudnie w domku. Wydawałam perfekcyjnego dinnera,brata z rodziną na obiad zaprosiłam, bo od kiedy przenieśli się na wieś, do własnego nowego domu, to bratowa tylko przy garach stoi. Wszyscy do nich, ale z rewanżem jakoś nikt się nie śpieszy. No to ja pośpieszyłam korzystając z okazji że siostra z rodziną wyjechała  ,więc tylko 3 osoby, oprócz mnie, musiałam nakarmić . Niewiele osób ,to i perfekcyjnie wyszło ,elegancko i smacznie. Szkoda że fotek nie pstryknęłam, może udałoby się Jana forumowego zakasować?
Po południu pojechaliśmy do nich, bo na polu, za płotem niemalże, odbywał się  Wrak race, czyli po naszemu zawody wraków. Akurat specjalnie się tym nie podniecam, ale organizator to sąsiad brata, a celem była zbiórka pieniędzy na chorą córeczkę jednego z kierowców. Wrzuciliśmy papierkowe do puszek, zjedliśmy ciasto pieczone charytatywnie przez wiele pań, a kawałek kosztował co łaska. Właściciele budek z innymi przekąskami, swoje przychody też przeznaczyli na tę dziewczynkę. No to popróbowaliśmy wszystkiego i zadowoleni wróciliśmy do domu. I az sama sobie się dziwiłam,bo same  wyścigi tych wraków, naprawdę mi się podobały. 
W poniedziałek pojechałam w końcu na cmentarz, bo nie dawało mi spokoju, że ciągle to odkładam. A we wtorek jak wyjechałam do przyjaciółki do Kętrzyna, to wróciłam w czwartek 
Fajnie było. Wtorek babskie spotkanie, środa monodram Stopklatka w wykonaniu młodego aktora teatru Stefana Jaracza w Olsztynie, Michała Felczaka.Trudny,mocny w przekazie i pełen emocji temat -jak żyć po wypadku ,który zmienia życie młodego mężczyzny. 
A w czwartek zgarnęlyśmy jeszcze jedną koleżankę i pojechałyśmy do Reszla,  lata całe tam nie byłam, a to takie urocze miasteczko. Wypad na spacer po mieście, kawa i ciasto (nie pamiętam kiedy piłam tak smaczną  kawę w kawiarni, o ciastach już nie wspomnę),W planach miałyśmy zamek, niestety wszystko było zamknięte. Na rynku, przed ratuszem chyba wszyscy mieszkańcy, myślałyśmy że to jakaś demonstracja, a okazało się, że to wielkie święto w Reszlu było. Wszyscy czekali, my również, na przyjazd olimpijczyka, złotego medalisty w sztafecie 4x400 ,pochodzącego z Reszla, Karola Zalewskiego! Ale nam się trafiło. Na czele witajacych burmistrz Reszla i dumni , wzruszeni rodzice i babcia, którzy nadal tam mieszkają. Sama też się wzruszyłam. A mistrz bardzo sympatyczny i "normalny ". Cierpliwie fotografował się z każdym kto chciał, a chcieli prawie wszyscy 
Też chciałam, ale czekać w kolejce nie chciałam, a bez kolejki nie dało rady 
Wieczorem wróciłam do Olsztyna, a w piątek przyjechała moja Krysia ,ta z Kętrzyna, do mnie. I szwendałyśmy się  znów nad jeziorem, bo właśnie wczoraj zaczął się Green Festival. Chciałyśmy iść na koncert Zalewskiego, ale jego występ dopiero o 23:30 się zaczynał, to jak na emerytki, trochę późna pora. Ponasiąkałyśmy atmosferą, posłuchałyśmy muzyki, tak trochę z daleka, pogapiłyśmy się  na ludzi i wrociłyśmy do mnie. I gadałyśmy prawie do 3 rano. Mogłyśmy jednak zostać na tego Zalewskiego .
Po późnym śniadaniu pogoniłam psiapsiółkę, bo przecież kiedyś w domu coś trzeba zrobić no i jutro rano wyjeżdżam na tydzień do Sopotu. A teraz zamiast iść spać to siedzę z Wami. Chociaż Wy to już  pewnie nie siedzicie tylko w łóżeczkach grzecznie leżycie?. 
Niby urlop mam, a sami widzicie, zarobiona jestem okropnie, na nic czasu nie mam 
14 sierpnia 2021 23:45 / 4 osobom podoba się ten post
Moze się uda 
Spróbuję kilka fotek z Reszla wrzucić 
Wszyscy będą łoglądać, łola Boga, a ja taka nieufryzowaba i nie ustrojona 
Cóż, wyjechałam na 3 dni, a miała być tylko jedna noc i jeden dzień 
Na ostatnim zdjęciu ,przy mikrofonie "miszcz "
14 sierpnia 2021 23:47 / 4 osobom podoba się ten post
No i te pyszne ciasta w Reszlu