Uwagi do pracodawców

14 czerwca 2012 22:47
pisalam o tym chyba ze trzy miesiace temu ze to agencje ktore nas zatrudniaja maja obowiazek dogadac sie z rodzina o naszym wolnym np.ale co niektore panie uwazaly inaczej ze jest to nasz obowiazek a ja w dalszym ciagu uwazam ze agencje dogaduja sie tylko o kase a nas maja w nosie ,i dbaja tylko o to zeby przyjac nastepna sztuka ktora bedzie robila dla nich kase
14 czerwca 2012 22:56
siwa564 said:pisalam o tym chyba ze trzy miesiace temu ze to agencje ktore nas zatrudniaja maja obowiazek dogadac sie z rodzina o naszym wolnym np.ale co niektore panie uwazaly inaczej ze jest to nasz obowiazek a ja w dalszym ciagu uwazam ze agencje dogaduja sie tylko o kase a nas maja w nosie ,i dbaja tylko o to zeby przyjac nastepna sztuka ktora bedzie robila dla nich kaseI masz rację. My jesteśmy maszynkami do robienia dla nich pieniędzy, dla nas ochłapy. Jednak na nic się zda tylko wyżalanie na forach, nikt z nami z dobrej i nieprzymuszonej woli się wstawi.
15 czerwca 2012 16:59
siwa564 dostaja z nas kase co miesiac nic za darmo maja to robic i juz!!! agencja jest dla nas...
15 czerwca 2012 17:08
uwazam,ze powinno mowic sie rodzinie o tym co agentury wyprawiaja .a niemcy sa tacy,ze daja sie wodzic za nos...zemscic na agencji sie mozna w taki sposob m.in ze mozna rodzine przekirowac do innej agencji .ja tak kiedys mialam kiedy rodzina zapytala mnie ile zarabiam i Uwaga !!!! o zarobkach mozna mowic no chyba ze w PL ktos powie nie bo to przepis obligatoryjny ok ale poza Pl nie ma tego przepisu.wiec powiedzialam rodzinie to dostali takiej wscieklizny ,ze masakra i wtedy zaczeli dumac cio dalej,zapytali mnie co robic ...wiec ja do firmy o podwyzke a firma nie bo rodzina,bo jezyk...aha nie?nie! ok powiedzialam rodzinie a rodzina przystapila na moja prpozycje.. ja wykonuje b dobrze swoje obowiazki i jestem karna .jestem dobra opiekunka wiec kto jest wazniejszy dla rodziny? agentura czy dobra opiekunka?
15 czerwca 2012 17:08
dax123 w moim profilu masz moj priv email,prosze o kontakt
15 czerwca 2012 17:59 / 1 osobie podoba się ten post
Firmy z ktorymi wspolpracowalam (3szt.),nigdy nie zabranialy wprost, mowienia Niemcom o zarobkach.Ale to niewazne,bo i tak bym powiedziala.Zawsze uswiadamialam,ile wynosi moj zarobek i co daje mi firma.Zawsze tez wrazenie bylo wstrzasajace.Doslownie!Nie moga pojac tej ogromnej jak dla nich roznicy,miedzy tym co oni musza placic.Jestem teraz z siebie bardzo zadowolona,bo dzieki temu uswiadamianiu,nie musze pracowac przez firme,i mam sie dobrze.Perspektywy rowniez dobre,ale jeszcze nie bede o tym mowic,aby nie zapeszyc.
15 czerwca 2012 19:40
brawo Fryderyka !!!!!
08 lipca 2012 10:09 / 1 osobie podoba się ten post
Dlugo mnie nie bylo, ale watek zrobil sie ciekawy. Moje 3 grosze:

Wszystkie uwagi na temat roznych agencji sa w 80 % sluszne - ale moim zdaniem, dotyczy to opiekunek dopiero startujacych w zawodzie. Opiekunki ze stazem, dobrym niemieckim nie dadza sie tak latwo wyrolowac. Jestem na drugim wyjezdzie z drugiej agencji. Z pierwsza pozegnalam sie po zakonczeniu trudnego kontraktu, bo byly pretensje o ustalenia z rodzina, brak podwyzki i takie inne. Szukalam nastepnego kontraktu. Do wyboru mialam dwie agencje. I PYTALAM o wszystko, co bylo dla mnie wazne, o sposob placenia, o stan chorego, o mieszkanie, rodzine. W pierwszej agencji praca miala byc z panem po jednostronnym wylewie. Pytalam o Pflegedienst, o urzadzenia w domu (wozek i inne). Agencja nie potrafila udzielic odpowiedzi, za to zachwalala mieszkanie i warunki finansowe. Poprosilam o kontak telefoniczny z rodzina podopiecznego no i wyszlo, ze pan porusza sie na wozku, do wanny jest winda i NIE ma nikogo do pomocy... Druga agencja zaproponowala mi to, co napisalam w watku "Na wyjezdzie", panie w tej agencji wiedzialy wszystko i to wszystko potwierdzilo sie w rozmowie tel. z rodzina (przed wyjazdem!), warunki placowe o 50 euro gorsze, niz pierwsza oferta - ale i praca lzejsza. Wiec, mile Panie i Panowie - w duzym stopniu to, gdzie trafiamy zalezy od nas samych ! Pytac, i jeszcze raz pytac, zeby pozniej nie miec zalu do siebie i piorun wie, do kogo jeszcze. Agencje sa, jakie sa, ze dzialaja na pograniczu prawa - nic nowego, ale nie oszukujmy sie, dla wielu z nas jest to korzystne.

A osoby poczatkujace, niestety musza sie liczyc z tym, ze pierwszy kontrakt moze byc trudny, dlatego radze nie podpisywac umowy na wiecej, niz dwa miesiace, zwykle, jak jest dobrze, kontrakt mozna przedluzyc...
08 lipca 2012 10:23
Dzięki, Emilia. Cenne rzeczy napisałaś, nawet nie wiedziałam, że można zadzwonić do rodziny przed wzięciem oferty i sprawdzić podane informacje. Kochana jesteś!
08 lipca 2012 10:27 / 1 osobie podoba się ten post
Hmm, tez nie wiedzialam, ale czlowiek uczy sie na wlasnych bledach, skoro jest oferta w agencji, musza miec kontakt telefoniczny. W drugiej agencji sami mi podali, bez zadnego zadania...
08 lipca 2012 10:28
Walsnie tylko problem jest tez taki ,ze nie wszystkie z nas tak potarfia mowic dobrze po niemiecku i bierzemy co nam dadza aby tylko pojechac ..no a potem jak piszesz pretensje itd
08 lipca 2012 10:33 / 1 osobie podoba się ten post
Jakby to powiedziec, nie urazajac nikogo - niestety, taka jest prawda. Ale, rozmawia sie z agencja po polsku, wiec trzeba uwaznie sluchac, co mowia, a co staraja sie pominac. Poprosic o numer telefonu do rodziny i poszukac kogos, kto moze w naszym imieniu zadzwonic i pogadac, myslec, dziewczyny, myslec !!!
08 lipca 2012 10:37
ale Emilio T y nikogo nie urazasz lecz dajesz cenna wskazowke dla innch pan i ja tez troche przetarlam oczy nie ukrywam.

dzieki
08 lipca 2012 12:18
no i tu sie zgodze emilia z toba faktycznie firmy udzielaja telefonu jak bylam w poprzednim miejscu to wcale nie rozmawiano z rodzina tylko ze mna po polsku no chyba ze jest to nowy adres no to trzeba z rodzina a dzwonily 3 panie i sobie wybieraly pytaly o wszystko zalezy co komu pasuje
08 lipca 2012 12:20
justa nie wszystkie firmy udzielaja telefonu