Wrotycz znam , nawet wsadziłam w rogu ogrodu i rośnie sobie :-)My już go kochamy ale dzisiaj narozrabiał u nas w sypialni :nie wolno:
wiedz że koty nie pamiętają że narozrabiały, czasem tylko chcą na siebie zwrócić uwagę
Wrotycz znam , nawet wsadziłam w rogu ogrodu i rośnie sobie :-)My już go kochamy ale dzisiaj narozrabiał u nas w sypialni :nie wolno:
Od 3 tygodni mamy kotka - dzikuska w domu. Przygarnęliśmy z ulicy...mąż będzie miał towarzystwo :-)Na razie trwa proces integracji....ciężko idzie, trzeba czasu.Jeszcze nie nie dał się pogłaskać :kotek:
U nas jest podwórkowy kocur. Bywa raz u nas, raz u sąsiadów, ale wyczai kiedy przyjeżdżam i muszę też dla niego michę szykować, za co odwdzięcza się cudnym mruczeniem. Kotke też mamy, jest bardziej mężowska niż moja. Nerwowa , ale boi się do mnie wystawić pazurów, a raczej robi się potulna jak widzi , że ma dostać jakiś smakołyk. Chyba wyznaje zasadę "sorry Winnetou , biznes , to biznes", po czym styrana psychicznie własną postawą , idzie do męża się na mnie poskarżyć :lol1:
i ja się z Wami witam w ten dzień zadumy spokojnego popołudnia:aniolki:
... Taka różnica że koty nie dają mi spać?, zaliczony spacerek nad moim kochanym morzem i obiadek z dziećmi ?
... Odpoczywam :aniolki:

... I niczym nie przekupisz ? to mądre stworzenia ?
Mam 2 kotki, jeden lgnie do mnie jak mucha a druga (bo to ona) przychodzi tylko po posiłki i żeby było śmieszniej da się pogłaskać... tudzież podrapać za uszkiem i mówi wzrokiem "naciesz się matka" bo drugiej okazji nie będzie :kotek: :terefere:
Podobnie mam ja w domu. Kocur potrafi spać na mnie pół nocy, a kotka tylko boczkiem się przytuli, jak zalegnę na "jej" kanapie i najwyżej się da chwilkę pogłaskać. :kotek:
... I niczym nie przekupisz ? to mądre stworzenia ?
Mam 2 kotki, jeden lgnie do mnie jak mucha a druga (bo to ona) przychodzi tylko po posiłki i żeby było śmieszniej da się pogłaskać... tudzież podrapać za uszkiem i mówi wzrokiem "naciesz się matka" bo drugiej okazji nie będzie :kotek: :terefere:
Wytrzymasz tyle? Moje kociska to miziu-miziu i na swój drapak mają iść. Goldas też nie ma w tym względzie szczególnych przywilejów. Nie lubię rozpychać się ze zwierzakami w lóżku-może oprócz jednego, ale to inny gatunek :lol3:
Jak mi przeszkadza to delikatnie go zsuwam, ale najczęściej sam wcześniej zmienia pozycję.
Takie "znajdy" są najwdzięczniejsze, wiedzą że to Ty " dałaś im drugie życie... lepsze życie :buziaki2:
Wytrzymasz tyle? Moje kociska to miziu-miziu i na swój drapak mają iść. Goldas też nie ma w tym względzie szczególnych przywilejów. Nie lubię rozpychać się ze zwierzakami w lóżku-może oprócz jednego, ale to inny gatunek :lol3:
Witam ponownie, jest 17,20 i już robi się ciemno teraz będą długie wieczory,nawet do sklepu się nie wyskoczy,bo nie lubię po ciemku jeździć.Oglądam z pdp ZOO na NDR potem kolacja ok 18,00 i pomału do mycia się zbierać trzeba a o 2015 po ta Tageschau pdp idzie spać i wtedy już mam całkowite wolne na szczęście nie muszę wstawać w nocy.
....rozpychać się... ??