Powitajki przy kawie 67

01 listopada 2021 17:40 / 4 osobom podoba się ten post
Konwalia08

O i u Ciebie zwierzyniec ??dziś tu fajny temat,, Pupile "?

A Ciebie nagle na porządki wzięło no? 
01 listopada 2021 17:40 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Tylko tak mówi :) Zgłodnieje i jest znowu.U mnie jeszcze pójdzie pokonsumować do miski Goldasa.
Nie bardzo mi się to podoba , bo się uzależnia. Instynkt łowiecki zanika, a tak całkiem nie powinien.

A najlepiej jak córa ze swoją suczką znajdą którą to ja znalazłam.przed blokiem przyjdzie do nas to wszystko zje kotu, nawet suchą karmę ,tak ma ,taki kaprys .A kocica tylko obserwuje ?Czasem tylko ją łapką bez pazurków palnie niespodziewanie w ucho jak ta leży .Ubaw po pachy .
01 listopada 2021 17:41 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

A najlepiej jak córa ze swoją suczką znajdą którą to ja znalazłam.przed blokiem przyjdzie do nas to wszystko zje kotu, nawet suchą karmę ,tak ma ,taki kaprys .A kocica tylko obserwuje ?Czasem tylko ją łapką bez pazurków palnie niespodziewanie w ucho jak ta leży .Ubaw po pachy .

Juhuuu  To lubię 
01 listopada 2021 17:42 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

A Ciebie nagle na porządki wzięło no? :-)

Nie ?Dziadek oglada serial ,ja obok film kończyłam ?
01 listopada 2021 17:45 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Nie ?Dziadek oglada serial ,ja obok film kończyłam ?

Bądź obok dziadka  zawsze i wszędzie tylko mu na kolana nie siadaj 
01 listopada 2021 17:54 / 8 osobom podoba się ten post
Dobry wieczór Słoneczka 
 
❤[*]❤

Choć jestem teraz fizycznie daleko, to myślami idę aleją wspomnień, skąpaną jesiennym słońcem, zachodzącym za nekropolią z doczesnymi szczątkami moich bliskich.
Mam wspomnienia osób, dźwięków, zapachów, smaków, gestów, miejsc, śmiechu i wzruszeń.
Teraz się uśmiecham, bo nie zapalam światła pamięci dla tych, którzy żyją wiecznie, jako martwy.
Właśnie tak, bo jutro wielu martwych stanie nad grobami tych, którzy żyją.

Słyszę dźwięk maszyny do szycia w zadymionym pokoiku krawca, który szyje dla mnie mój pierwszy garnitur i to do Pierwszej Komunii Świętej.
On ciągle kreśli z uśmiechem linie cięć na materiale.
Zapalam znicz. Dla Józefa.
Patrzą na mnie dobre i wyrozumiałe oczy "babci" Stanisławy, której spracowane dłonie zagniatały wytrwale, by następnie spleść ze zręcznością nastolatki chałki, które sobotnim popołudniem zanosiłem na blasze do cukierni, gdzie zapach, który się roznosił doprowadzał kilkulatka do dławiącego ślinotoku.
Piec już spokojnie czekał aż wszyscy chętni przyniosą blachy.
Latem pełnił dyżur Antoni, który wypiekał na niedzielę wafle do lodów. Mimo notorycznej pomroki procentów, nigdy nie udało mu się czegoś niedopilnować, przypalić lub pokruszyć. Miał niezawodne i precyzyjne cykadło w swojej bujnej, siwej kiepele. Widząc szelmowskich usmarkańców zagadał się i.. wyszły nazbyt w brązie. Powkładał jeden w drugi i kazał iść od frontu, do cukierni, by Pani Michałowa zaczerpnęła każdemu przypalonym waflem, wprost z termosa, taki kęs.
Nigdy i nigdzie waniliowe wspaniałości nawet nie dorównały tamtym.
Zapalam znicz.
Jestem przy "dziadku" Leonie. Oj do dziś czuję szczypiące pośladki! A to za przyczyną jego instruktażu wykonania procy i konstruowania ładunków hukowych.
Prał przez dwa lata na wojnie polsko- bolszewickiej swołocz, jako kawalerzysta. Niezniszczalny i twardy . Polak po prostu, nie trzeba już dodawać słowa patriota. Lubił tylko wisusów "certyfikowanych  szubrawo". Śmieje się z porcelanowej fotografii jak wtedy.
Palę również znicze pamięci dla:
Ludmiły
Juliana
Mari
Franciszka
Stanisławy
Anny
Tadeusza
Julii
Edwarda
Andrzeja
Zdzicha
Rozalii
Pauliny...
Każdy, to inna, arcyciekawa osobowość i związana z nią historia.
Oni i jeszcze wielu są. Cierpliwi, mają czas.
Przekazują żebyśmy się nie spieszyli.
I tak będziemy cieszyć się razem.
Przyjdzie pora.

Mamy jeszcze zadanie pozostawić po sobie następne pokolenia "żywych", pielęgnujących pamięć o naszych bliskich, którzy tkwią w nas, choć już odeszli ale pamiętajmy też o tych, którzy przyjdą po nas, w nich też będzie maleńka cząstka właśnie nas samych.





01 listopada 2021 18:00 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Bądź obok dziadka  zawsze i wszędzie tylko mu na kolana nie siadaj :lol1:

Jak bym się go zapytała to by odpowiedział....jak trzeba  to siadaj ...?To b.ciepla mila osoba .Trzeba mu przypominać kim jestem , gdzie jest, kim jest rodzina .Czasem pamięta.Jest b.troskliwy zawsze taki był .?
01 listopada 2021 18:04 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Jak bym się go zapytała to by odpowiedział....jak trzeba  to siadaj ...?To b.ciepla mila osoba .Trzeba mu przypominać kim jestem , gdzie jest, kim jest rodzina .Czasem pamięta.Jest b.troskliwy zawsze taki był .?

Taki dziadek to skarb :) Mój też ma poczucie humoru i sympatyczną buzię- jego żona zresztą też. Oby żyli i ten twój i  mój -jak najdłużej :)
01 listopada 2021 18:08 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Taki dziadek to skarb :) Mój też ma poczucie humoru i sympatyczną buzię- jego żona zresztą też. Oby żyli i ten twój i  mój -jak najdłużej :)

???
01 listopada 2021 18:59 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Taki dziadek to skarb :) Mój też ma poczucie humoru i sympatyczną buzię- jego żona zresztą też. Oby żyli i ten twój i  mój -jak najdłużej :)

....I mój  też, bo już  po 2 dniach mogę  śmiało  powiedzieć  że  mam super Stelle 
01 listopada 2021 20:39 / 10 osobom podoba się ten post
Bo w tym wszystkim o wzajemny szacunek chodzi i o godne warunki pracy. 
Co mi po willi z basenem z której,  chłodem bije na kilometr
albo po jedzeniu z wyższej półki, które może mi w gardle stanąć. 
Co mi po wyrafinowanych spojrzeniach w których kryje się roszczenie raczej niż prośba o pomoc....
W tym domu gdzie jestem jest poprostu ludzko i takiego domu wszystkim życzę.?
 
01 listopada 2021 20:49 / 5 osobom podoba się ten post
Miałam kiedyś do pewnej bogatej rodziny jechać do seniorki, mąż był też ale nie do opieki.W opisie podano że mąż gotuje i robi zakupy oraz toaletę żony ponieważ pani nie lubi być oglądana i dotykana przez obcych .Obawiałam się czy nie po pewnym czasie nie jadla bym sama w swoim pokoju .....Odmówiłam chociaż kasa byla konkretna .
01 listopada 2021 21:07 / 2 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Bo w tym wszystkim o wzajemny szacunek chodzi i o godne warunki pracy. 
Co mi po willi z basenem z której,  chłodem bije na kilometr
albo po jedzeniu z wyższej półki, które może mi w gardle stanąć. 
Co mi po wyrafinowanych spojrzeniach w których kryje się roszczenie raczej niż prośba o pomoc....
W tym domu gdzie jestem jest poprostu ludzko i takiego domu wszystkim życzę.?
 

Ach...to byłby układ idealny, ale w życiu tak nie ma, a w pracy raczej kierować się należy jasnymi wytycznymi-wtedy jest szacunek a i godne warunki pracy mozna sobie wypracować  . I to większości przypadków wcale nie jest takie trudne-należy się tylko pozbyć uprzedzeń. Uświadomić sobie, że ludzie, których spotykamy na drodze, a zwłaszcza ci, którymi mamy się opiekowac  posiadają rózny bagaż traum,  doświadczeń . Nie przybierać zaraz postawy "kto  nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie " i pozbyć się tego paskudnego wewnętrznego krytyka. Jest łatwiej , robimy się bardziej otwarci na wszystkich ludzi. A w każdym, powtarzam w każdym -można znaleźć tę wesołą iskierkę, nawet w oczach osób już z zaawansowaną demencją .
Nie roszczę sobie do tego prawa, aby chory człowiek mnie rozumiał-ale abym to ja  w nim wywoływała dobre skojarzenia, bo ludzki i ciepły dom -gdziekolwiek jesteśmy, można sobie zbudować o ile ktoś tego potrzebuje. Bo jeśli wsparcie otrzymuje się od bliskich, wtedy jaki ten dom podopiecznych jest-czy mnie tam lubią, czy nie-nie ma już szczególnego znaczenia.
01 listopada 2021 21:18 / 4 osobom podoba się ten post
Damessa

....I mój  też, bo już  po 2 dniach mogę  śmiało  powiedzieć  że  mam super Stelle :modlmy sie:

To się cieszę :) Wiesz Damessa-niedawno był ze Spitexu Polak- chyba go przerzucili na tutejszy rewir, bo pokazuje się coraz częsciej i ogarnąwszy dziadka tak się rozgadał i stwierdził, że nie chciałby nigdzie indziej pracować niż w Szwajcarii.Z Niemiec tu się przeflancował. Opowiedział swoje dzieje-nie będę opisywać , bo nie o to chodzi i znowu by mi jakiś kolaborat wyszedł :) Ale chcę napisać, że się z nim w pełni zgadzam. Nic do Szwajcarów nie mam, są ogólnie w porządku a i sam kraj jak to on okreslił jest przytulny i przyjazny cudzoziemcom. Racja.
01 listopada 2021 21:22 / 4 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Bo w tym wszystkim o wzajemny szacunek chodzi i o godne warunki pracy. 
Co mi po willi z basenem z której,  chłodem bije na kilometr
albo po jedzeniu z wyższej półki, które może mi w gardle stanąć. 
Co mi po wyrafinowanych spojrzeniach w których kryje się roszczenie raczej niż prośba o pomoc....
W tym domu gdzie jestem jest poprostu ludzko i takiego domu wszystkim życzę.?
 

Brawo Ty.  Masz, rację. Byłam w domach pięknych, auta za setki tysiecy złotych a na chleb żałowali i codziennie ta sama, marmolada na stole. Tu gdzie jestem też skromne mieszkanko, babcia i dzieci super, na jedzenie nie żałują bo kazali sobie kupować to na co mam ochotę. Spokój i cisza.