Ostatnio trafił mi się leżący w nocy wołajacy .....nie polecam!
Ostatnio trafił mi się leżący w nocy wołajacy .....nie polecam!
Dzień dobry :-)
Nie ominął mnie dziś stres. O 6.30 wstałem zrobić kawę w kuchni na dole, a w sypialni widzę leżącą babcię. Musiała upaść po 4ej, bo wcześniej byłem zajrzeć do niej, przy okazji swojego pipi. Teraz jest na badaniach w szpitalu. Lewe oko spuchnięte i granatowe, nie wiem, co jeszcze. Oby nie złamanie.
Córka przepraszała mnie za stres... haha. Najpierw pdp, teraz babcia.
W południe syn przyjedzie, wcześniej ma zabrać mamę do domu, ale ja jestem pesymistą. Zobaczymy. Babcia waży 100 kg, była samodzielna, a teraz nie wiem, ja mogłaby samodzielnie funkcjonować.
Życzę Wam spokojnego i bezstresowego dnia. Ciao. :buziaczki:



Dzień dobry - ja jeszcze w piórach :-) oczywiście z kotami .Pogoda piękna w dodatku niedziela .
Może gdzieś pojadę ? Na razie wszystko zielone i nie mogę się doczekać jesiennych kolorów .Życzę spokojnej,leniwej niedzieli .
Dzień dobry ,witam po wakacjach?
Cóż, nie da się jednym postem załatwić dwóch miesięcy :-)
Działo się, krótko powiem, że to był wspaniały czas, wyjazdy nad morze, Warszawa, mazurskie jeziora, spotkania. Najpierw rodzinnie, później urlop dla dorosłych w większym lub mniejszym gronie przyjaciół:-) . Czas mijał szybko, aktywnie lub na leniucha. Upały mnie nie zmęczyły, uciekałam nad wodę dla ochłody . A teraz wieczorami wyciągam skarpety i już tęsknię do upalnych,letnich nocy .
Jestem jeszcze w domu. Ostatnie dwa tygodnie solidnie się napracowałam. Wkrótce zaczynam kapitalny remont mieszkania, które od dwóch lat, po śmierci męża, stoi puste, a rachunki trzeba płacić. I to podwójnie, bo za dwa mieszkania. W końcu dojrzała we mnie decyzja, żeby wrócić na stare śmieci.
Dużo pracy za mną,przez 43 lata uzbierało się "trochę " wszystkiego, ale mieszkanie już prawie puste. No i tak,w związku z powyższym, z wyjazdu zrezygnowałam, odpowiednio wcześniej informując o tym rodzinę podopiecznej i firmę. Przyjęli to ze zrozumieniem. Podopieczna nie chciała więcej zmian. Zmienniczka, baaardzoo fajna, odniosła wrażenie, że rodzina odetchnęła. Moja decyzja tylko przyspieszyła to, co i tak było nieuniknione, seniorka poszła do Heimu . Prawdopodobnie byłby to mój ostatni tam wyjazd, podopieczna już przed zimą chciała iść do domu opieki, bo przecież koszty. Opiekunce trzeba płacić, trzeba ją karmić i jeszcze piętro domu ogrzewać, z którego korzystają tylko opiekunki! Babcia trochę obrażona,bo jak to tak,ktoś za nią zdecydował ?. Rozstaliśmy się jednak w jak najlepszej zgodzie a ja otrzymałam bardzo dobre referencje.
Remont ruszy pełną parą ok 15 września. Jak już będzie wiadomo co i jak,to będę chciała wyskoczyć na jakieś krótkie zlecenia,wpadając na krótko do domu, żeby sprawdzić jak prace postępują.
To tak szybko,w wielkim skrócie, żebyście o mnie nie zapomnieli :lol1:
Dobrego, przyjemnego dnia :najlepszego3: