Dzisiaj poszłam na łatwiznę . Kupiłam szpinak baby,ale mrożony . No i się przejechałam na tym bio

. Pełno łodyg,długich i grubych. Trudno,wmówię sobie i podopiecznym,że taki jest zdrowszy

Jajka sadzone do niego będą i rosti. Też mrożone. Stała zmienniczka kupiła eir fryera,muszę wypróbować jak działa. Jednego rosti już upiekłam,wiem jaki czas nastawić,bo na opakowaniu obrazkami nawet pokazane,gdybym nie umiała czytać. Przepis swoje a praktyka swoje. Po 12 minutach trzeba je jeszcze odwrócić bo bladziutkie od spodu wychodzą . Szpinak już się pyrtoli,szkoda że nie mogę dodać więcej czosnku bo seniorzy nie lubią

.