A co to za kotlety w sosie pomidorowym
A co to za kotlety w sosie pomidorowym
Rosołek na wołowinie z ziemniakami .Mleko jeszcze się nie skisilo to pierogi będą jutro .
Drugiego nie ma będzie po kawałku wołowiny z rosołu z musztardą .
Ogrob czeka. Dokupilam kamelie czerwana i będę zmieniała kompozycje .
Jak nie mam makaronu wtedy jem i lubię rosół z kawałkami chleba. Makaronu nie robię sama, zawsze mam kupny ale czasami się kończy. Z ziemniakami jeszcze nie jadła, nie pamiętam żebym kiedykolwiek jadła. Jedynie barszcz czerwony jadłam z kawałkami ziemniaków. Ale to było dawno temu jak jeszcze babcia żyła.
No to dobrze rozkminiłam:-)
Czasami oczywistość może być nie oczywista . Kiedyś przyjechałam do pracy,zmienniczki już nie było ale została rozpiska. Bardzo szczegółowa ! Ja pojawiłam się tam pierwszy raz i po przeczytaniu,zachciało mi się tak śmiać,że nie wytrzymałam i śmiałam się niemal do posikania :lol1:
Punky 3. Zabrać rano szklankę ze stolika nocnego (i szklankę umyć). No ludzie,czyżby któraś ze zmienniczek piła z brudnych szklanek:zaskoczenie1::smiech3:
Pewnie snobka jestem ale nigdy nie zostawiałam kartki ani nie czytałam zostawionych .Interesowało mnie tylko jaka choroba i leki .Resztę sama obgadalam a często było tak, że gotowałam co chciałam bo pdp było obojętne co je . Oby nie serwetkę ze stołu .
Rozpiskę robię i wysyłam foto do agencji żeby nie było że potem ktoś powie że nic nie przekazałam. Czy ktoś z niej skorzystać czy nie to mnie mało obchodzi. Tu nie było i sobie poradziłam. Co robię i to może się wydawać głupie to zdjęcia lodówki, moich pomieszczeń , łazienek i lodówki. Jeśli zrobię w dniu wyjazdu pranie i jest na suszarce to też robię. Wysyłam do koordynatorki tuż przed wejściem do busa żeby była godzina. Dlaczego tak robię? Bo już byłam posadzona przez zmienniczke że " kopę prania" zodtała, pusta lodówkę itd. Więc jestem teraz przezorną i trzymam te fotki do dni dostania wypłaty jakby coś było nie tak. Uwierzcie mi są wredne opiekunki, które na twój odjazd cię wyściskała a potem skarżą do agencji.
A u mnie był Gratin ziemniaczany :mniam:,ja z seniorem dorsza( polędwiczki) z patelni a seniorka sznycel z piersi kurczaka. Do tego roszponka + szalotka+ wytopiony na chrupiąco bekon,z winegretem miodowo-musztardowym,posypane orzeszkami pinii. I dzisiaj ,dla przerwy od lodów,sałatka owocowa.