Przyłaczam sie do imbirowego klubu dzień 1
Na wage wejde dopiero za tydzień bo to za to co mi dzisiaj pokazała powinna wylecieć z wielkim hukiem,ale dam jej jeszcze szanse i zobaczymy jak się spisze w następny piątek.

Przyłaczam sie do imbirowego klubu dzień 1
Na wage wejde dopiero za tydzień bo to za to co mi dzisiaj pokazała powinna wylecieć z wielkim hukiem,ale dam jej jeszcze szanse i zobaczymy jak się spisze w następny piątek.
Kasia, tysiąc plusów z te pretensje do wagi ... ja w swej naiwności zawsze obwiniałam siebie - a to wagi wina ...
Zacznij się ważyć tak, jak ja to robię. Pozbawisz się kompleksów
Ja jestem strasznym sceptykiem do tego typu rzeczy. Może dlatego, że wielu już próbowałam. jednak dzisiaj o mało nie wpadłam w czarną rozpacz, bo ani w Normie, ani w Aldiku nie było imbiru. Na szczęście dostałam w Rewe :-). Jeszcze jakaś promocja była. Mniej niż 5 euro kosztował, ale to był bio. Mam nadzieję, że on też tak działa :-).
Odważyłam się dzisiaj stanąć na wagę. Dużo mnie to kosztowało :-). Poczekamy na efekty. Jakby tak przyjąć, że będę chudła jakieś 2 kg, jak tutaj co niektórym się udało, a jestem tutaj jeszcze prawie 6 tygodni... hmm, a może przedłużyć pobyt ? :-) Żartuję :-)
Mnie zostało 7 tygodni do powrotu i tez policzyłam,że jakbym chudła 2 kg tygodniowo to X 7 = 14 kg mniej! Ale to tylko marzenia :)
Jeśli chodzi o wagę jako jedyny parametr kontroli czy chudnie się skutecznie to nie jest do do końca właściwa droga. Zalecam abyś pomierzyła się tu i ówdzie i te parametry kontrolowała. Waga szczególnie w pierwszym etapie może nie pokazywać że chudniesz a przez to łatwo się zniechęcić. Jakakolwiek aktywność fizyczna oczywistym jest że ten proces przyspiesza. A dlaczego waga może "kłamać"? Waga pokazuje ogólną masę ale nie odróżnia tłuszczu i mięśni. Przy rozsądnym odchudzaniu tracisz tłuszcz ale zyskujesz mięśnie co za tym idzie masa stoi w miejscu ale tracisz z "rozmiarówki". Obrazowo to 1 kg słoniny zajmuje więcej miejsca niż 1 kg chudego mięsa. Często popełnianym błędem są te nieszczęsne głodówki. Organizm potrzebuje paliwa. Paliwo albo mu dostarczymy w odpowiedni zbilansowanej diecie albo jak nie dostanie nic to sam sobie weźmie z ciała z tym że najłatwiejszym sposobem pozyskania energii jest spalanie nie tłuszczu a mięśni właśnie. I tak to się kończy że się nie je ale w ostatecznym bilansie jest się większym. Imbir świetna sprawa w połączeniu z choćby niewielka aktywnością fizyczną oraz częstymi acz małymi posiłkami. Życzę osiągnięcia założonego celu w odchudzaniu.
O odchudzaniu piszesz jak kobieta:):)
14 kilo? Przecież Ty jesteś szczuplutka... Skąd Ty weźmiesz te 14 kilo do schudnięcia? :-)
Andrea mnie pytała gdzieś czy ja dobrze sypiam. Otóż do tej pory żle sypiałam,nawet się kiedyś skarżylam,a teraz zasypiam około 00.30 i śpię nieprzerwanie do 8-j rano.
Margolciu,ten Twój wysyp to chyba jednak nie po imbirze,ja nie mam nic.
Jeśli imbir działa oczyszczająco i regeneruję wątrobę to chyba ma to wpływ na ogólny wygląd cery i skory. Zauważylam,że ogólnie cera i cała skóra lepiej wygląda.
- Wasze zdrowie kobiety!
rzekła Sowa unosząc kielich z napojem Bogów, imbirową nalewką co to ją sama uważyła
Zgadzam się, ja też nie mam problemów ze snem, a zdarzały się i skóra jest ok. Przede wszystkim jednak mam więcej energii, nie jestem skapcaniała. Jak się jeszcze okaże, że kobiety pijące imbir znajdują łatwo atrakcyjnych partnerów, to go w sklepach zabraknie, będzie tylko na czarnym rynku, he, he...