Powitajki przy kawie 80

02 stycznia 2026 16:02 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dzień dobry - w dobrym nastroju w tę pogodę - wiem , szaleństwo, ale lubię w sobie takie nieuładzenie. Może kiedyś pozwolę się zdiagnozować . Na razie mam za dużo roboty :)
Dorotee - sprawdz kto napada Margaretkę, podrap za uszkiem, może się wygada :) Poki co posyłam jej moją dobrą energię, a Ty się trzymaj :-)
Miłego dnia :). 

Huhu z Duesseldorfu  źle się wyraziłam , Margaretka się nie broni tylko atakuje 
Tak żartobliwie to Grinch o niej mówię w takich sytuacjach. Śmieje się tak złośliwie i to już tak znak ostrzegawczy. Może drapać, uszczypnąć albo ugryźć. Niestety . Tak się zmienia . Może będzie osoba leżąca . 
Póki co Pflegedienst. Ani nie drgnie w łóżku . Do poniedziałku w szpitalu , dalej zobaczą.  Pokazałam lekarzowi zdjęcie z Wigilii , zrobiło wrażenie , jak szybko podupadła ..
02 stycznia 2026 18:16 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Huhu z Duesseldorfu :-) źle się wyraziłam , Margaretka się nie broni tylko atakuje :wiking:
Tak żartobliwie to Grinch o niej mówię w takich sytuacjach. Śmieje się tak złośliwie i to już tak znak ostrzegawczy. Może drapać, uszczypnąć albo ugryźć. Niestety . Tak się zmienia . Może będzie osoba leżąca . 
Póki co Pflegedienst. Ani nie drgnie w łóżku . Do poniedziałku w szpitalu , dalej zobaczą.  Pokazałam lekarzowi zdjęcie z Wigilii , zrobiło wrażenie , jak szybko podupadła ..

Czyli nie do podrobienia, nawet jakby ktoś bardzo chciał :)
Trzymam za nią kciuki, moze zaskoczy i Ciebie i lekarzy. Tak czy owak mając Ciebie obok, moze się jeszcze pobyczyć :)
02 stycznia 2026 19:21 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Zajęta jest i zmartwiona .Oby się wszystko wyrównało i wróciło do normalności .

 
Dla Gusi 
02 stycznia 2026 20:27 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

20 minut to jest do zniesienia ::chaplin: ale ponad dwie godziny to już przesada . W dodatku bardzo głośne , bardziej przypominające detonację niektóre . 
Niemcy chcą ograniczyć zakup . 
Holandia ogranicza od 26 czy nawet zakazuje . Dzisiaj spaliła się wieża i dach kościoła .
Szwajcaria dramat : kilkudziesięciu ludzi eksplozja i pożar kosztowało życie . Przyczyną jeszcze niepewna . Jest mowa o pokazie pirotechnicznym ..
Edit: zimne ognie zajęły sufit. 

Widziałam w internecie relacje z tego tragicznego wydarzenia. Szkoda młodych ludzi... Prawdopodobnie ośrodek, w którym wybuchł pożar nie był odpowiednio wykończony. Materiał, który się zapalił, był łatwopalny. Wystarczyła iskra.
 
 
03 stycznia 2026 08:22 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry Opiekunkowo 🥐 🌻 ☕ 
Już w szpitalu, cisza jak to w sobotę. 
Stałe mają za mało personelu . 
Dzisiaj mi zaproponowali czy jej sama nie umyje . 
Dwie osoby ledwo dają radę . Ale już toalecie , w trójkę. 
Dobrego dnia 🤗 
03 stycznia 2026 09:38 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry  w śnieżna i mroźna sobotę. Właśnie pkyg przejechał.po wsi ale mąż też musi jeszcze odśnieżyć wjazd dna nasz plac bo tam najwięcej śniegu zalega. 
Ja dziś na pogrzeb do mamy siostry ale na szczęście blysko tylko 10 km. Muszę się ciepło ubrać bo kościół słabo ogrzewany. 
Busik już na noc poniedziałek/ wtorek potwierdzony. 
Dobrego dnia opiekunowo. 
03 stycznia 2026 12:06 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry kobitki. Tak mnie dziś jakies supermoce ogarneły , że rodzony chłop mi schodził z drogi a pies pukał się w głowę . Tych mocy do Margaretki nie wysyłam :) A latałam na mopie, scierce , odkurzaczu a teraz sobie siadłam i patrze - co by tu jeszcze....
Żart - fantazja mnie poniosła- normalnie jestem spokojny człowiek i lece wg planu , tak żeby nie musiec niczego nadrabiać . 
U nas bialo , jakies 1 stopien na minusie i spokój...Korzystam, delektuję się , póki mogę. 
03 stycznia 2026 12:09 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Dzień dobry Opiekunkowo 🥐 🌻 ☕ 
Już w szpitalu, cisza jak to w sobotę. 
Stałe mają za mało personelu . 
Dzisiaj mi zaproponowali czy jej sama nie umyje . 
Dwie osoby ledwo dają radę . Ale już toalecie , w trójkę. 
Dobrego dnia 🤗 

Margaretkę infekcja tak urządziła czy inne paskudztwo sie do niej przykleiło? Nie mysle o opiekunce :))))
Oczywiscie jesli uznasz to za stosowne, to uchyl rąbka tajemnicy. 
03 stycznia 2026 14:11 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Margaretkę infekcja tak urządziła czy inne paskudztwo sie do niej przykleiło? Nie mysle o opiekunce :))))
Oczywiscie jesli uznasz to za stosowne, to uchyl rąbka tajemnicy. 

Ty rozwiniesz skrót ZUM. 
Wychodzi już z infekcji . Dobrze je , ma apetyt , ale picie to czasem ok litra  spada w dobry  do 1,5 . To przed infekcja.
Teraz to samo , apetyt ma , picie to dużo gorzej .. . 
To jest wiek , demencja , agresja , wtedy tabletki dodatkowe no to śpi . 
Śniadanie zjada solidne , obiad unika , ale to już od dawna . Tak ja poznałam . Lodówka pełna ryzu na mleku , na ciepło . 
Ostatnio była żywsza , TV oglądała z zainteresowaniem. Przestała się rozbiera. , chodzi na krzesło toaletowe , chodzi to tak 2-3 kroki , je przy stole , sama , sztućcami ..
Teraz niczym nie rusza , chyba że atakuje . Potem uśmiech , podziękuje . 
03 stycznia 2026 17:12 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Ty rozwiniesz skrót ZUM. 
Wychodzi już z infekcji . Dobrze je , ma apetyt , ale picie to czasem ok litra  spada w dobry  do 1,5 . To przed infekcja.
Teraz to samo , apetyt ma , picie to dużo gorzej .. . 
To jest wiek , demencja , agresja , wtedy tabletki dodatkowe no to śpi . 
Śniadanie zjada solidne , obiad unika , ale to już od dawna . Tak ja poznałam . Lodówka pełna ryzu na mleku , na ciepło . 
Ostatnio była żywsza , TV oglądała z zainteresowaniem. Przestała się rozbiera. , chodzi na krzesło toaletowe , chodzi to tak 2-3 kroki , je przy stole , sama , sztućcami ..
Teraz niczym nie rusza , chyba że atakuje . Potem uśmiech , podziękuje . 

ZUM nie musi być grożna dla ogólnie zdrowego organizmu. Osobę z zaawansowaną demencją moze i gorączka osłabić . Organizm nie ma sprawnych narzędzi aby szybko kompensować walkę z chorobą . Mózg jest szczególnie wrażliwym organem a cialo nie ma na tyle siły aby szybko wszystko wyrównac. Jednak nie zdziwiłabym się, jakby po jakimś czasie znów zaczęła dreptać. 
Chyba Cię poznaje co? :) 
03 stycznia 2026 17:30 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

ZUM nie musi być grożna dla ogólnie zdrowego organizmu. Osobę z zaawansowaną demencją moze i gorączka osłabić . Organizm nie ma sprawnych narzędzi aby szybko kompensować walkę z chorobą . Mózg jest szczególnie wrażliwym organem a cialo nie ma na tyle siły aby szybko wszystko wyrównac. Jednak nie zdziwiłabym się, jakby po jakimś czasie znów zaczęła dreptać. 
Chyba Cię poznaje co? :) 

Tak , wczoraj zapytała jak zawsze , Marzela, to od Marzeny, czy mamy dzisiaj gości , no nie , Bogu dzięki, to mamy wolne obydwie . 
I oczywiście :Eine Tasse Kaffee haete ch gerne 🤗.
 Też mam nadzieję  , że trochę się uruchomi. 
Tylko ja jadę w piątek do domu , koleżanka często nie widzi sensu , po co to robisz? Demencja . 
Wolały ja ubrać w pajacyk zamiast posadzic na tronie . 
Nauczyła się chadzać na tron . 
03 stycznia 2026 18:06 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Tak , wczoraj zapytała jak zawsze , Marzela, to od Marzeny, czy mamy dzisiaj gości , no nie , Bogu dzięki, to mamy wolne obydwie . 
I oczywiście :Eine Tasse Kaffee haete ch gerne 🤗.
 Też mam nadzieję  , że trochę się uruchomi. 
Tylko ja jadę w piątek do domu , koleżanka często nie widzi sensu , po co to robisz? Demencja . 
Wolały ja ubrać w pajacyk zamiast posadzic na tronie . 
Nauczyła się chadzać na tron . 

Walnę z grubej rury , kryć się :) Koleżanka może widzi tylko euro na celowniku i swój "bul" , a Margaretka czy ogólnie jakikolwiek podopieczny jest tylko przykrym dodatkiem do zarabiania pieniędzy. W związku z tym nie widzi sensu aby się zaglębic w problem i prawidłowo Margaretką zaopiekować, a może i jej znajomosć niemieckiego nie jest optymalna do tej roli. Nie jest to dla niej własciwe miejsce bo męczą się obydwie.Szukaj kogoś bardziej odpowiedniego na przyszłość.
03 stycznia 2026 19:10 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Walnę z grubej rury , kryć się :) Koleżanka może widzi tylko euro na celowniku i swój "bul" , a Margaretka czy ogólnie jakikolwiek podopieczny jest tylko przykrym dodatkiem do zarabiania pieniędzy. W związku z tym nie widzi sensu aby się zaglębic w problem i prawidłowo Margaretką zaopiekować, a może i jej znajomosć niemieckiego nie jest optymalna do tej roli. Nie jest to dla niej własciwe miejsce bo męczą się obydwie.Szukaj kogoś bardziej odpowiedniego na przyszłość.

Przez rok mojej nieobecności , były jeszcze dwie panie , bardzo dobre z firm ..Język kiepski, zainteresowanie pdp brak . W kuchni same gotówce . 
Ja to z lenistwa uaktywniam podopiecznych  bo mam mniej pracy . 
Tak ciężko jest  przygotować codziennie jajecznicę z jednego jajka dla pdp?  Obiad można zamówić z dobrej restauracji . 
Ugotować bulion wołowy, nie lubią . Szparagi ,też nie lubią . Ja często gotuje dwa obiady . Głową muru nie przebijesz. Ile Gusia o tym pisała . 
Margaretka jest bardzo trudna pdp , ale też wdzięczna . 
Zlecenie ma minusy ale plusów zdecydowanie więcej. 
 Jeszcze dodam morale ludzi Jpracujacych w szpitalu , połowa z sercem. Druga połowa żal patrzeć . 
Niestety bardzo brakuje im tak do pracy. 
03 stycznia 2026 21:01 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Przez rok mojej nieobecności , były jeszcze dwie panie , bardzo dobre z firm ..Język kiepski, zainteresowanie pdp brak . W kuchni same gotówce . 
Ja to z lenistwa uaktywniam podopiecznych  bo mam mniej pracy . 
Tak ciężko jest  przygotować codziennie jajecznicę z jednego jajka dla pdp?  Obiad można zamówić z dobrej restauracji . 
Ugotować bulion wołowy, nie lubią . Szparagi ,też nie lubią . Ja często gotuje dwa obiady . Głową muru nie przebijesz. Ile Gusia o tym pisała . 
Margaretka jest bardzo trudna pdp , ale też wdzięczna . 
Zlecenie ma minusy ale plusów zdecydowanie więcej. 
 Jeszcze dodam morale ludzi Jpracujacych w szpitalu , połowa z sercem. Druga połowa żal patrzeć . 
Niestety bardzo brakuje im tak do pracy. 

Logiczne, jest mniej fizycznej pracy - dodatkowo pdp przestaje się bać , łatwiej daje się umyc , czy przebrac, nie szuka caly czas kogos w poblizu, bo czuje się bezpiecznie. Spokój osób dementywnych to nie tylko kwestia prochów bo i tych nie można bez niebezpieczenstwa zatrucia bez konca dawac i zmieniać. Nie można oczekiwać, że u osoby u której są już zmiany w mózgu , tabletki dokonają cudu i zrobią z niej osobę zdrową. 
 
Jesli sie wie co robi , to i aktywizacja podopiecznych dobrze idzie. Ale tu trzeba się z pdp porozumiec, aby się dała poprowadzic, a bariera językowa w tym nie pomaga i chęć ucieczki do swojej samotni. Osoby chore na demencję to wyczuwają i co jeszcze robią? Odbijają jak lustro zachowania aktualnego opiekuna. To się dzieje dlatego, że pełna świadomość juz nie działa sprawnie. 
Można sobie wyciągnąc wnioski co jak i dlaczego. 
Z tym nielubieniem to nie skomentuję - może polubiły jak trafiły w miejsca gdzie jest mały budżet. 
Trzeba być swiadomym paru rzeczy wykonując tę pracę - w ogóle jakąkolwiek pracę , gdy sie zobowiązujemy do czegoś za pensję. Warto wiedziec , aby potem nie płakać - jakie będą obowiązki na konkretnym miejscu, a nie zalożyc , że da się radę i jakos to będzie. Ale widze z twojego wpisu, że firma też podkoloryzowała co do opiekunek jakie mają przybyć, a moze i w drugą stronę aby te panie zachęcic - przedstawily , ze nie będą sie musialy wcale wysilac. 
Pracę w opiece da się przeżyc w dobrym zdrowiu i wykonywać ją dobrze, ale trzeba robic to z głową i wyczulić się na omijanie raf. 
 
Gusia opisywała swoją pracę szczegółowo i dobrze przyswajalnym stylem. Swieżynki mogą się sporo z jej wpisów nauczyć.
A bardzo dawno niewidziana Evvex napisala wprost , że ktoś się musi tez i tymi bardziej chorymi osobami opiekowac. Ale to musi byc osoba doswiadczona i wiedząca co robi,ale co za tym idzie i co jest jak najbardziej normalne - powinna byc za taką usługę odpowiednio wysoka pensja. I tu się zaczynają schody jezeli chodzi o firmy - jak się nie trudno rozeznać. 
04 stycznia 2026 07:49 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry  w niedzielę. I już 4 stycznia. Za oknem słońce ☀️ ale i minus 8 na termometrze. Wczoraj dosypalo świeżego puchu. 
Ciocie pochowałam. Dużo ludzi było. To nasza seniorka rodu więc każdy chciał być. Niestety druga siostra mojej mamy Hania na 84 lata i też Parkinsona. Bardzo kiepsko z nią jest też. Ach życie. Więc chorobę Parkinsona mam wpisana w genach. 
Oj koniec smutków. Mąż zaraz rosół gotuje a na 15 jeszcze jedziemy do znajomych na spotkanie noworoczne. Może uda mi się dziś trochę spakować ale mam czas jeszcze. 
Dobrego dnia opiekunowo.