Tak bywa, że pomoc od drugiej strony mozna otrzymać .
Miałam taką sytuację z której zawsze mam uśmiech na twarzy .Jechałam do roboty do Austrii ,coś się poplątało ,że cała noc jechaliśmy busem . Przyjechałam bardzo późno czekała na mnie córka pdp . Wprowadziła mnie w obowiązki i pojechała do domu . Tak mi się dpslo, że rano zaspałam . Otworzyłam oczy a tu biały dzień . No dobrze zaczęłam na nowym miejscu . Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam, że siedzi podopieczna z przyjacielem, stół zastawiony a oni oboje wystraszeni tak jak ja . Przedstawiłam się i pytam , dlaczego mnie nikt nie obudził ?
A oni na to " czekaliśmy aż sama się obudzisz, bo jesteś zmęczona po podróży .
Tam miałam jak Ewa w raju .Tylko nie miałam kogo kusić jabłkiem :lol3:


