A to jest pies gospodarzy u ktorych wynajmowałam pokoj w Jantarze. Chyba sie nie obrazi,że bedzie podziwiany na naszym forum:)))))
A to jest pies gospodarzy u ktorych wynajmowałam pokoj w Jantarze. Chyba sie nie obrazi,że bedzie podziwiany na naszym forum:)))))
Nowofunland? Cudowny, kocham duże psy:)))
To moje zwierzątko ukochane,ma już 9 latek,a to jej ulubiona pozycja.
Słuchajcie, co to może oznaczać, jak kot próbuje gryźć w pięty? Mam teraz u Pdp kota w gratisie i bardzo mnie to denerwuje. Koleżankę tak ugryzł w przedramię, że wylądowała u lekarza z jakimś zakażeniem. U mnie upodobał sobie pięty. Nie chciałabym go "znielubić", choć dystans i tak trzymam przez to jego zachowanie. Skarpety mam zawsze czyste, stopy wyszorowane;-).
Nie mam pojęcia ale powinno jej to przejść. Moja kotka miała taką wenę na stopy mojego małżona. Po jakimś czasie minęło samo. Tylko mógł pomóc fakt, ża małżon cały dzień chodzi w butach roboczych i jak je ściąga po 8h to .................. W każdym razie już go nie atakuje. Co dziwne mnie i córkę nie atakowała mimo czystych stóp.
Słuchajcie, co to może oznaczać, jak kot próbuje gryźć w pięty? Mam teraz u Pdp kota w gratisie i bardzo mnie to denerwuje. Koleżankę tak ugryzł w przedramię, że wylądowała u lekarza z jakimś zakażeniem. U mnie upodobał sobie pięty. Nie chciałabym go "znielubić", choć dystans i tak trzymam przez to jego zachowanie. Skarpety mam zawsze czyste, stopy wyszorowane;-).
mój świeżo przygarnięty ( od czerwca ) też mnie podgryza to tu to tam (jest dużym kotem -teraz to z 8 kg lekko , wet ocenił go na powyżej 5 lat więc nie kocię) Ględzior podgryza tylko mnie, męża nie tyka , ale męża unika ,a za mną jak pies łazi , śpi przytulony do mnie i wszędzie mam go obok, a jak idę do piwnicy to drze się pod drzwiami . Mój osobisty Tyciek (no to już wiadomo skąd mój nick :) ) wychowany od kocięctwa nie ma już takich narowów (jako kocię podgryzał nos i stopy- tak do 2-3 lat ale jest zdecydowanie mniejszym kotem - 4 kg to max) . Może pobaw się z nim trochę... wygłaszcz , wymiziaj i .... przywyknij do podgryzków . To raczej nie jest agresja :) oswoić kota , polubić kota- on wysyła sygnały...
Na to się nie zdobędę, żeby go głaskać i miziać, bo wtedy to już nie tylko stopy mi pogryzie. Próbowałam na początku, ale przy próbie głaskania zaczyna atakować. W ogóle jakiś dziwny ten kot...Następnym razem biorę Pdp bez przychówku:-).
Na to się nie zdobędę, żeby go głaskać i miziać, bo wtedy to już nie tylko stopy mi pogryzie. Próbowałam na początku, ale przy próbie głaskania zaczyna atakować. W ogóle jakiś dziwny ten kot...Następnym razem biorę Pdp bez przychówku:-).
To jest on. Jeszcze tak wielkiego kota nie widziałam, prawdę mówiąc. Jak dwa normalne dachowce. Jakaś rasa tygrys.
Może Mozah zna odpowiedź albo się Męża zapyta.
Moja sąsiadka w Polsce ma kota od kocięcia i też chodzi cała podrapana i pogryziona. Myślę,że kot pdp już taki jakiś głupi jest he,he . Współczuję Ci ,bo ja np boję się kotów i nie pojechałabym na sztele gdzie jest nawet najmilszy kotek. Zdecydowanie wolę psy.