
tak bylo jak Kasie przygarneelismy wtedy jeszcze w domku siedziala przez dluzszy cza (obie znajdy) teraz juz wychodzi i maja 2 oddzielne poduchy na 2 roznych koncach pokoju hahaha



tak bylo jak Kasie przygarneelismy wtedy jeszcze w domku siedziala przez dluzszy cza (obie znajdy) teraz juz wychodzi i maja 2 oddzielne poduchy na 2 roznych koncach pokoju hahaha
a w nocy- jak nic - dzielą jedno łóżko z Pańcią ! :) :) :)
nie......czasem ich nie ma a spia na swoich poduszkach.........
Twoje malutkie?
Ględzior (ten tłusty ) ignoruje karmę dla kastratów ,za to zżera wszystko inne co ma w zasięgu pyszczka ,przygarnęłam go w czerwcu ( ma ok 5 lat wg. weta ) najpierws sądziłam że to po tułaczce taki pazerniak na jedzenie , bo co na stole czy szafce to wróg , a nad pustą miską to wyczynia takie miauki i płacze że aż mam wyrzuty sumienia ! Tej Hills Feline nie miałam jeszcze , spróbuję , może mu posmakuje... Dzięki za info ! :)
Koty bezdomne ( czyli przygarnięte) tak mają, są wiecznie głodne a to dlatego, że nigdy nie miały dostępu do posiłku na czas.
Mój Czarnuś jest u mnie już 8 lat, a znaleźliśmy go z mężem jak szliśmy na grzyby był wtedy malutki miał około 6 m-c do roku. Tak jadł i jadł, nawet na lerząco, wiecznie był głodny. Te koty mają zakodowane chyba w głowie taki zachowanie wiecznego głodu. Nasz kotek porą zimową jest taki ładny i poszysty, ale gdy zaczyna się marcować to szkoda gadać w tedy wygląda nie zaciekawie.
Jak ja dołączę to też nie źle:) w czworkę, tylko razem nie spimy.