Psy, koty i inne nasze zwierzaki

16 grudnia 2014 13:54 / 1 osobie podoba się ten post
16 grudnia 2014 13:54 / 3 osobom podoba się ten post


tak bylo jak Kasie przygarneelismy wtedy jeszcze w domku siedziala przez dluzszy cza (obie znajdy) teraz juz wychodzi i maja 2 oddzielne poduchy na 2 roznych koncach pokoju hahaha
16 grudnia 2014 13:56
magdalena_k



tak bylo jak Kasie przygarneelismy wtedy jeszcze w domku siedziala przez dluzszy cza (obie znajdy) teraz juz wychodzi i maja 2 oddzielne poduchy na 2 roznych koncach pokoju hahaha

a w nocy- jak nic - dzielą jedno łóżko z Pańcią ! :)  :)  :)
16 grudnia 2014 13:57
tyciek

a w nocy- jak nic - dzielą jedno łóżko z Pańcią ! :)  :)  :)

nie......czasem ich nie ma a spia na swoich poduszkach.........
16 grudnia 2014 14:00 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

nie......czasem ich nie ma a spia na swoich poduszkach.........

OOOO???!!!! Moje lądują w łóżku , a i ja bez Tycia nie lubię zasypiać ... bo czegoś brak... zimno, smutno, cicho... 
16 grudnia 2014 14:54 / 4 osobom podoba się ten post
16 grudnia 2014 14:55 / 4 osobom podoba się ten post
16 grudnia 2014 17:12
Ona_Lisa

Twoje malutkie?
16 grudnia 2014 18:00 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

Twoje malutkie?

Tak moje słodziutkie, milutkie
16 grudnia 2014 18:28 / 2 osobom podoba się ten post
tyciek

Ględzior (ten tłusty ) ignoruje karmę dla kastratów ,za to zżera wszystko inne co ma w zasięgu pyszczka ,przygarnęłam go w czerwcu ( ma ok 5 lat wg. weta ) najpierws sądziłam że to po tułaczce taki pazerniak na jedzenie , bo co na stole czy szafce to wróg , a nad pustą miską to wyczynia  takie miauki i płacze że aż mam wyrzuty sumienia ! Tej Hills Feline nie miałam jeszcze , spróbuję , może mu posmakuje... Dzięki za info ! :)

Koty bezdomne ( czyli przygarnięte) tak mają, są wiecznie głodne a to dlatego, że nigdy nie miały dostępu do posiłku na czas.
Mój Czarnuś jest u mnie już 8 lat, a znaleźliśmy go z mężem jak szliśmy na grzyby był wtedy malutki miał około 6 m-c do roku. Tak jadł i jadł, nawet na lerząco, wiecznie był głodny. Te koty mają zakodowane chyba w głowie taki zachowanie wiecznego głodu. Nasz kotek porą zimową jest taki ładny i poszysty, ale gdy zaczyna się marcować to szkoda gadać w tedy wygląda nie zaciekawie.
16 grudnia 2014 19:11 / 1 osobie podoba się ten post
Edi

Koty bezdomne ( czyli przygarnięte) tak mają, są wiecznie głodne a to dlatego, że nigdy nie miały dostępu do posiłku na czas.
Mój Czarnuś jest u mnie już 8 lat, a znaleźliśmy go z mężem jak szliśmy na grzyby był wtedy malutki miał około 6 m-c do roku. Tak jadł i jadł, nawet na lerząco, wiecznie był głodny. Te koty mają zakodowane chyba w głowie taki zachowanie wiecznego głodu. Nasz kotek porą zimową jest taki ładny i poszysty, ale gdy zaczyna się marcować to szkoda gadać w tedy wygląda nie zaciekawie.

Ględzior raczej nie był bezdomny - jest wykastrowany bez cięcia ucha ( wet nacina ucho kastrowanym bezdomniakom ,żeby zaznaczyć że już "bezpieczny" ) był bardzo proludzki jak zakotwiczył pod moim iglakiem i bezbłędnie znalazł się "na salonach" - kuweta, łóżko , stół ... podejrzewam że to wakacyjny zbędny bagaż.... :(
16 grudnia 2014 19:14
moj kastrat nie dostaje karmy dla kastratow wcinaja z Kasia jedna i ta sama karme........3w1
16 grudnia 2014 21:57 / 2 osobom podoba się ten post
Ja też mam kotka bezdomnego. Mam go już 2,5 roku.Też jest wykastrowany.To jedyne rozwiązanie jeśli kotek jest w domu.Pamiętam jak to było zanim go pozbawiliśmy kuleczek.Kilka nieprzespanych nocy,mycie ścian itp...
16 grudnia 2014 22:04 / 2 osobom podoba się ten post
Mój pies juz wybudzony:)
Był juz nawet na dworze.
Jajeczka wyłuszczone,szewki nie załozone,antybiotyk i leki p/bólowe jeszcze działaja.Siostra dzielnie stara sie mu towrzyszyć ale poczatkowo sie denerwował.
Trafilismy do naprawde kompetentnego Weta:)
To co jest napisane w internecie to półprawdy.
16 grudnia 2014 22:11 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Jak ja dołączę to też nie źle:) w czworkę, tylko razem nie spimy.

A dlaczego?, u nas z reguły wyglada tak,koty śpią ze mną: mała kicia w nogach, duża w okolicach pleców, a pies przy łóżku (jak najbliżej mnie):) Mam pełną obstawe:)