Bezsenność

20 maja 2016 21:12 / 9 osobom podoba się ten post
Moja pdp pokutowała dzisiaj od 2.30. a potem w "ciuciubabkę" bawiłyśmy się cały dzień. Nawet do Polski mnie odesłała. Pożegnałam się, wyściskałam ją, obeszłam dom dookoła i wróciłam drugimi drzwiami. Ale teraz jestem padnięta.
01 grudnia 2017 14:58 / 2 osobom podoba się ten post
ja najlepiej zasypiam po.........a PDP jak ma problemy to tylko medykamenty,bo chyba nikt nie będzie pokutował  z PDP  całą  noc!Można raz czy dwa ,ale nie przez dwa m-ce! wciągu dnia też mu nie pozwalać na spanie.Ty musisz pracować a On się wyśpi przez dzień a w nocy buszuje ,nie nie ....nie tędy droga .
09 stycznia 2018 23:52 / 3 osobom podoba się ten post
O tej godzinie jeszcze nie śpię. Czy to już bezsenność??
To dzisiaj, ale jutro nadrobię zaległości i nikt mnie tutaj już po 21:00 na pewno nie zobaczy )).
To jest bezsenność sezonowa. 
10 stycznia 2018 00:15 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

O tej godzinie jeszcze nie śpię. Czy to już bezsenność??
To dzisiaj, ale jutro nadrobię zaległości i nikt mnie tutaj już po 21:00 na pewno nie zobaczy :-))).
To jest bezsenność sezonowa. 

Spokojnie ,to jeszce nie jest bezsenność:)Jak będziesz tu ok 3 w nocy ,to już tak:( Widac jesteś typem sowy,nie skowronka:)Nocnym Markiem:)
10 stycznia 2018 14:39 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

O tej godzinie jeszcze nie śpię. Czy to już bezsenność??
To dzisiaj, ale jutro nadrobię zaległości i nikt mnie tutaj już po 21:00 na pewno nie zobaczy :-))).
To jest bezsenność sezonowa. 

Jak mnie co zdenrwuje to tyz mam bezsennosc,ziolka zaparz to bedzie dobrze
10 stycznia 2018 15:05 / 3 osobom podoba się ten post
EwaR65

Jak mnie co zdenrwuje to tyz mam bezsennosc,ziolka zaparz to bedzie dobrze :aniolki: :dobranoc1:

Cześć. No sen ładny dzisiaj miałaś, jak widać na obrazku.
Ale dzisiaj pojechałem z Pdp do fryzjera, po róże na urodziny w rodzinie. Po czym do NKD wstąpiliśmy zakupić kryształową zatyczkę do wina. 
A że piękna pogoda i słońce, to postanowiliśmy pospacerować po przedmieściu.
Przez cały czas towarzyszył nam zapach jedzenia. A że to pora obiadowa już się zrobiła, to głód poczułem, jak się przekonałem nie tylko ja. Idziemy dalej, no tak!!! Nowa restauracja, wielka, ogromna mongolska Restaurant.
Mijamy ją, ale widzę, że Pdp maca coś w kieszeni. Nagle w tył zwrot i zmiana kierunku. Idziemy tam na obiad i to szybko.
A tam za całe 7,50 EUR można jeść ile chcesz. No to na talerzu przyniosłem: makaron, pieczarki, mun, kaczkę, rybę, krewetki, kalmary, zieloną fasolkę, brokuł, kurczaka, wątróbkę z kurczaka, wołowinę  i małże.
Na deser przyniosłem: mango, liczi, kaki, kiwi, ptysia ze śmietaną, takie ciacho brązowe z alkoholem i dwie kulki lodów prawdziwie waniliowych.
Woda z cytyną do  picia. 
Syty zacząłem obserwować otoczenie. Ooooo, bardzo dużo, bardzo otyłych klientów. Znaczy, nie będę ja tam częstym gościem. 
Ale jedzenie wyśmienite, lekkie sosy dopełniły całości. 
10 stycznia 2018 15:15 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

Cześć. No sen ładny dzisiaj miałaś, jak widać na obrazku.
Ale dzisiaj pojechałem z Pdp do fryzjera, po róże na urodziny w rodzinie. Po czym do NKD wstąpiliśmy zakupić kryształową zatyczkę do wina. 
A że piękna pogoda i słońce, to postanowiliśmy pospacerować po przedmieściu.
Przez cały czas towarzyszył nam zapach jedzenia. A że to pora obiadowa już się zrobiła, to głód poczułem, jak się przekonałem nie tylko ja. Idziemy dalej, no tak!!! Nowa restauracja, wielka, ogromna mongolska Restaurant.
Mijamy ją, ale widzę, że Pdp maca coś w kieszeni. Nagle w tył zwrot i zmiana kierunku. Idziemy tam na obiad i to szybko.
A tam za całe 7,50 EUR można jeść ile chcesz. No to na talerzu przyniosłem: makaron, pieczarki, mun, kaczkę, rybę, krewetki, kalmary, zieloną fasolkę, brokuł, kurczaka, wątróbkę z kurczaka, wołowinę  i małże.
Na deser przyniosłem: mango, liczi, kaki, kiwi, ptysia ze śmietaną, takie ciacho brązowe z alkoholem i dwie kulki lodów prawdziwie waniliowych.
Woda z cytyną do  picia. 
Syty zacząłem obserwować otoczenie. Ooooo, bardzo dużo, bardzo otyłych klientów. Znaczy, nie będę ja tam częstym gościem. 
Ale jedzenie wyśmienite, lekkie sosy dopełniły całości. 

Matko swieta tyle jedzenia a jaka roznorodnosc!!! Od takich miejsca to ja musze uciekac Bylam wlasnie kawe robic,dopije i ide z psem,trza z urlopowania korzystac a ty nie siedz do nocy,ja sie przestawilam i juz mnie nikt na nogach po 22 nie zobaczy no chyba,ze w robocie jak pdp co odwala. Do napisania
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.