Witam kolezanki-opiekunki,ja do Was z zapytaniem czy ktoras opiekuje sie,albo opiekowala ze stwardnieniem rozsianym? Mam 50 letnia podopieczna,jest CIEZKIM czlowiekiem,ciagle narzeka,biadoli o bolach,poceniu sie,goraco jej itp.Jestem tu juz pol roku,i o dziwo - zadnej wizyty lekarskiej w domu ani w przychodni.A moze MS to choroba,krora przebiega ot tak sobie, i nie potrzeba konsultacji lekarskich.Nie bierze zadnych lekarstw,tylko witaminy w ilosci 15 tabletek dziennie.Nie wiem co to za witaminy (nazwe znam)- zakupione w drogerii w Holandii.Na dodatek pali papierosy,tzn ja musze podpalac i trzymac jej w ustach,a ona ciagnie i wypuszcza dym.Dla osoby niepalacej to jest straszne.Sama nic nie zrobi,wszystkie pokarmy podawac do ust,popija slomka.Rece wogole niesprawne,nogi w 90 procentach.Czy moze ktoras z Was opiekuje sie z podobna choroba? Bede wdzieczna za podpowiedzi.Pozdrawiam.ingrid