19 listopada 2012 16:34 / 1 osobie podoba się ten post
To niezbyt dobry czas na odpowiedź na Twoje pytanie...Właśnie 3.11. umarł spędziwszy z nami prawie 14 lat. Był domownikiem, częścią rodziny... Nawet nie myślałam, że będąc już "bardzo dorosłą" kobietą, będę tak to przeżywała...Tym bardziej, że mąż nie wie, bo jest na wyjeździe...Pisałam o tym na Goworku i dostało mi się od jakiejś niedowiarki...Pędzelek był jak pies, a może jak człowiek? Tylko w kociej skórze? On chyba myślał, że jest człowiekiem:) bo w wielu sytuacjach tak się zachowywał! Jak mąż był sam - zjadali zawsze razem posiłki. Przy stole!. Razem chodzili do ogrodu! Razem spali! Wiem - są ludzie, którzy nigdy nie przyznają się, że śpią ze swymi pupilami:) Miał swoją poduszkę w łóżku, poduszki na parapetach...Teraz tylko nam zapas puszek pozostał...Długo tak mnie jeszcze będzie trzymało?