Witam , teraz moja podopieczna juz jest jak to sie mowi uziemniona w lozku , jest mniej przy niej pracy , ale wpada w ataki paniki , ze jest sama i trzeba przy niej siedziec . Ona jest juz starutenka , wktotce setke bedzie miala. Na moja decyzje , aby pracowac w takim systemie wplynela sytuacja finansowa. A rodzina nie chciala zadnej zmienniczki , tylko ja i oni , bo ze mna tu w drugiej czesci domu mieszka corka z mezem , mojej podopiecznej. Jak wspominalam nie jest ciezko i ludzie ( rodzina ) w porzadku. Aha , dostaje trzynastke na koniec roku. Tak mi zapisali w umowie i tego sie trzymaja. Trzeba cos pomyslec na przyszlosc , o zmianie rytmu pracy.