Wigilia i Boże Narodzenie w Niemczech

07 listopada 2012 23:51
Cześć dziewczyny!!Mam pytanko?jade na święta do opieki do nowej rodziny i troche sie obawiam bo nie wiem jak z przygotowaniami do świąt i sprzątaniem w domu u podopiecznej mam na mysli generalne porządki prosze napiszcie jak to było u was???będe bardzo wdzięczna:)))
08 listopada 2012 00:10 / 3 osobom podoba się ten post
Jakie generalne porządki? Jedziesz jako sprzątaczka, czy opiekunka?
08 listopada 2012 01:08
Jakie porzadki,Ty jestes opiekunka,bez przesady,poza tym jesli jedziesz przez firme to w umowie masz pewnie napisane,POMOC W DROBNYCH SPRAWACH PORZADKOWYCH W GOSPODARSTWIE DOMOWYM:Nie badz nadgorliwa ,bo niemcy to wykorzystaja do bulu.
08 listopada 2012 08:43
Zalezy tez do jakiej rodziny trafisz-moze sie nawet okazac ze to bedzie dla nich calkiem zwykly dzien.Raczej nie nastawiaj sie na jaks super atmoswere swiateczna jak u nas.Czesto rodziny zatrudniaja opiekunke na okres swiateczny bo sami poprostu w tym czasie jada na urlop i chca miec spokojne sumienie ze matka czy ojciec nie sa sami.W luznej rozmowie zapytaj-a jak wygladaja swieta u Panstwa?napewno wszystkiego sie dowiesz.Generalne porzadki??absolutnie nie!!!!!!!!Pozdrawiam i zycze spokojnej /ego podopiecznego a zwlaszcza dobrej rodziny,bo czasem oni potrafia byc niestety bardziej uciazliwi-ja swieta tez na obczyznie:(
08 listopada 2012 10:37
u mnie babcia przed swoimi urodzinami robiła większe porządki niż przed świętami, które traktowała jak zwykły dzień także nie szalej ze sprzątaniem ani z jakimś wielkim przygotowaniem jedzenia, to inny klimat niż w Polsce
08 listopada 2012 12:44
Dziękuje za odpowiedzi dziewczyny!!!Moja podopieczna to starsza pani co mieszka z mężem i mają swój domek Pozdrawiam wszystkie opiekunki i wszystkiego dobrego papa
08 listopada 2012 13:28
Lidia13 tez uważam tak jak dziewczyny. Nie rób wiecej niż musisz. Odkurzyc można bo to starsi ludzie i mogą nie dać rady. Ale jak Ci każą wyrzucac graty z piwnicy to stanowczo odmów.
08 listopada 2012 16:23
i ja juz świięta w D zaliczałam - normalny dzien jak codzien,zadnych generalnych porzadkow,zadnego extra jedzenia.A nie sorki w zeszłym roku mialam za zadanie upiec pieczen z jelenia ,he he ale tylko dlatego ze pan domu dostal od kolegi mysliwego-im smakowalaa ,wg mnie byla paskudna ale to nie bylo w sensie ze na swieta tylko tak po prostu-jedli ta nieszczesna pieczen az do nowego roku:)nie ma sie co wyslilac i wyskakiwac z jakimis propozycjami -nawet lepiej dla nas ze to zwykly dzien,nie ma tej naszej polskiej atmosfery i latwiej chyba przetrwac,tak mi sie zdaje.Powodzenia Lidia:):):):)
08 listopada 2012 20:45 / 1 osobie podoba się ten post
kasia ja tez swieta zaliczyłam w DE co prawda Wielkanoc i wiecej nie mam zamiaru zadnej swiatecznej atmosfery nie było , dzień jak kazdy inny tylko wszystko pozamykane , nie ma to jak nasza polska bieganina przed swietami ))
09 listopada 2012 22:27 / 1 osobie podoba się ten post
Ja byłam 4 razy w 4 różnych domach (różne wyznania) na Święta,w Wigilie normalnie jak kolacja tylko parówki z sałatką kartoflaną,Życzeń i opłatka nie było ,wieczór jak co dzień ,płakać się 1 raz chciało...1 dzień kaczka ,kapusta czerwona i zalezy od regionu knedle lub ziemniaki,,zyczenia skłądało się jak przyszła rodzina lub znajomi ,wieczorem lub dopiero 2 dnia Swiąt..oglądanie telewizji ,wiadomo programy bardziej świąteczne.

Raz byłam na mszy w kościele (było przeżycie ,bo nie wiadomo co czeka ??)ewangelickim na Wigilię ,podobnie jak u nas..
09 listopada 2012 23:06
Hej ! Ja nie lubie swiat w sensie jakim urzadzaja je Polacy zwykle - biesiady rodzinne . jestem bardzo wierzaca ewangeliczka i chce to przezywac duchowo. Jednak w DE tez nie jest zbyt religijnie , wiekszosc ludzi wyjezdza do cieplych krajow w tym czasie. Moja frau mowi ze chce choinke i ciasteczka... . DO Kosciola nie jest chetna. Jesli chodzi o prezenty to moge zapomniec, bo frau ma demencje takze nie pasuje mi od niej brac. Nie powinnam w ogole :/ Takze te swieta zapowiadaja sie wyjatkowo beznadziejnie u mnie :)
11 listopada 2012 00:20 / 1 osobie podoba się ten post
Pierwsze Święta Bożego Narodzenia zaliczyłam we Włoszech, później Wielkanoc w Belgii. Ostatnie Św, B. Narodzenia spędziłam w Niemczech: 2011-2012 (Oberursel-Hessen ). Dostałam gutschein na 50 euro. Było mi o tyle lżej, że na Święta mógł przyjechać mój syn :)
11 listopada 2012 00:31
Bietko czy ten rok spedzasz z rodzina?
Z uwagi na brak zastepstwa musze swieta tutaj spedzic.....

Smutne to swieta gdy najblizsi daleko....
11 listopada 2012 00:36 / 2 osobom podoba się ten post
odnosząc sie do wypowiedzi Kayi- w odróznieniu do ciebie nie chodzę do żadnego kościoła, ale uwielbiam święta i wszystko co się z nimi wiąrze: sprzątanie, gotowanie pieczenie, strojenie domu, biesiadowanie, prezenty pod choinką- i to wszystko, mam nadzieję "zaszczepiłam" swojemu synowi, mając nadzieje, że te tradycję bedzie kultywował w swoim domu. A co do prezentów od podopiecznej, to się nie przejmuj jej demencją- tylko bierz:)
11 listopada 2012 00:42
kika1 teraz jestem w Polsce, razem z synem i Mamcią , i o dziwo każde z nas mieszka prawie oddzielnie, a jednak blisko. Tak poza tym szukam pracy w de.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.