Nie to nie literowka tak jest sprzedawany w Maroko to jest pochodna kminku jest to tez lekarstwo na pewne schorzenia gastryczne.Ale nie ma co sie roztrzasać na czyms co kreskowej opiekunce posłuzyło za kopniak.Juz profil zamkniety.Moderator wie kto to był, bo tylko idiota mysli ze w necie moze hulac bezkarnie.Ale pewnie nie zagladała do wyszukiwarki.To pewnie opiekunka,ktorą mam w swoich przyjaciołach.Ale i tak bywa.
