Stopień znajomości języka przed pierwszym wyjazdem

24 kwietnia 2014 21:40 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Dalej będzie tylko lepiej.
 
Wsłuchuj się w to co mówią, wyłapuj słówka, resztę dopasowuj na czuja.
Mnie bardzo pomagało ogladanie TV z Opciami, przzegladanie prenumerowanej gazety.
 
Miałam też przy sobie cały czas kartki i zapisywalam albo niezrozumałe niemieckie słówka,
albo zwroty po polsku które potrzebowałam i wieczorkiem sobie wyszukiwałam.
 
Codziennie tez staram się nauczyć kilku nowych słówek, wertuję słowniki, samouczki
i tak pomału do przodu.

Scarlet to Ty taka pracowita ? :)
Ja codziennie też siadam z karteczkami , ale prawda jest taka że zapamietuje się słownictwo które uzywamy na codzień w danym miejscu.
Też czasami wyczuwam bardziej niz rozumiem :)
24 kwietnia 2014 21:40
scarlet

Dalej będzie tylko lepiej.
 
Wsłuchuj się w to co mówią, wyłapuj słówka, resztę dopasowuj na czuja.
Mnie bardzo pomagało ogladanie TV z Opciami, przzegladanie prenumerowanej gazety.
 
Miałam też przy sobie cały czas kartki i zapisywalam albo niezrozumałe niemieckie słówka,
albo zwroty po polsku które potrzebowałam i wieczorkiem sobie wyszukiwałam.
 
Codziennie tez staram się nauczyć kilku nowych słówek, wertuję słowniki, samouczki
i tak pomału do przodu.

Upss...dwa razy poleciało
24 kwietnia 2014 21:50 / 3 osobom podoba się ten post
Ja niedawno stwierdziłam,że nauka języków obcych to też matematyka:)
26 kwietnia 2014 01:04 / 1 osobie podoba się ten post
No i miałam dzisiaj tą rozmowę... No i lipa, tzn. Tak mi się wyydaje, bo w steesie nawet nie zapytałam jak mi poszło, bez sensu, że osoba, która grała na scenie 10 lat i pracowała 3 lata ' na słuchawce' nie umie bez nerwów porozmawiać w języku niemieckim przez telefon :/ jestem zła na siebie!
26 kwietnia 2014 07:52 / 2 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

Nic nowego .Dzwoni albo koordynator albo ktos z rodziny i weryfikuje jezyk.W firmie w ktorej pracuje ,dzwoni ktos z rodziny w innej jak "bylam" dzwonil niemiecki koordynator.

W mojej firmie jest tak ,ze dzwoni do mnie koordynatorka z firmy niemieckiej i ktos z rodziny Pdp . Oni wierza koortynatorce ,ale wola sprawdzic stopien znajomosci jezyka osobiscie.
Jade do pdp pod Bonn 30 kwietnia. Do nowej rodziny ,bede pierwsza opiekunka.Pani jest po wylewie od 4 lat .Do tej pory opiekowal sie nia maz ,emerytowany lekarz .Wrozmowie ze mna zapytal czy umiem gotowac i czy umiem robic pierogi :)
Powiedzial to po polsku :)
No coz mam nadzieje ,ze nie trafie na obzartuchow ,ze jedza malo :) i nie bede musiala lepic duzo pierozkow.
Koordynatorka odbierze mnie i sama chce wprowadzic do rodziny ,uwazam ,ze to dobrze.
Dom jest duzy ponad 200m ,ale przychodzi sprzataczka .Ja mam ogarniac swoj pokoj ,lazienke swoja i sypialanie pdp oraz kuchnie.
Nowe miejsce ,nowi ludzie i zwyczaje ,nowe wyzwanie przede mna .Zawsze mam stresa przed nowym ,ale coz takie zycie.Mam nadzieje ,ze trafie dobrze .
26 kwietnia 2014 10:57 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja niedawno stwierdziłam,że nauka języków obcych to też matematyka:)

Kiedyś usłyszałam taką opinię,że ludzie ze ścisłym umysłem szybciej się uczą języków obcych,oraz ci z dobrym słychem muzycznym.Wydawałoby się to logiczne,że szybszej nauce języków sprzyja umiejętność analizy i sytntezy.Może to ma sens.
26 kwietnia 2014 11:04
tina 100%

Kiedyś usłyszałam taką opinię,że ludzie ze ścisłym umysłem szybciej się uczą języków obcych,oraz ci z dobrym słychem muzycznym.Wydawałoby się to logiczne,że szybszej nauce języków sprzyja umiejętność analizy i sytntezy.Może to ma sens.

Jeśli nawet tak jest , to w moim przypadku to sie nie zgadza, albo na stare lata mi sie cos pozmieniało. Zawsze byłam dobra z matematyki, a z przedmiotów humanistycznych "taka sobie". A jak mam się nauczyć niemieckiego, to nie moge sobie poradzić. Owszem wchodzi coś tam do tego mojego łba , ale bardzo, bardzo opornie. Słowka moge powtarzac i powtarzac , a nie chca zostać w mojej pamięci. A może juz mnie powoli demencja dopada?
26 kwietnia 2014 11:08
tina 100%

Kiedyś usłyszałam taką opinię,że ludzie ze ścisłym umysłem szybciej się uczą języków obcych,oraz ci z dobrym słychem muzycznym.Wydawałoby się to logiczne,że szybszej nauce języków sprzyja umiejętność analizy i sytntezy.Może to ma sens.

Ja zawsze z przedmiotów ścisłych byłam noga, a zdolność do języków mam.
Francuski mnie jedynie przerósł, chociaż bez nauki miałam trójki i czwórki, więc w sumie nie aż tak źle. Tylko niecierpiałam tego języka. 
 
I jak tak przypominam sobie koleżanki ze studiów, to też raczej humanistkami były.
26 kwietnia 2014 11:13 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też słyszałam taką opinię, ale w moim przypadku nie ma ona odzwierciedlenia. Niby słuch muzyczny mam, jestem też ścisłowcem, ale żeby nauka języków jakoś łatwo mi przychodziła, to nie :) Raczej to walka mozolna i nieustająca ;)
26 kwietnia 2014 11:13
tina 100%

Kiedyś usłyszałam taką opinię,że ludzie ze ścisłym umysłem szybciej się uczą języków obcych,oraz ci z dobrym słychem muzycznym.Wydawałoby się to logiczne,że szybszej nauce języków sprzyja umiejętność analizy i sytntezy.Może to ma sens.

Ja to taka mieszana jestem,bo z przedmiotami humanistycznymi swietnie sobie radziłam i z fizyki miałam 4 w liceum,ale z chemii już byłam noga i uczyłam się reakcji na pamięć :):).
Natomiast jesli chodzi o niemiecki to zmienilam tok myślenia na matematyczny i wreszcie pojęłam czas przeszły,bo z tym miałam największy problem. Nie jest jeszcze idealnie ale wciąż ćwiczę.
26 kwietnia 2014 11:17
A w moim przypadku się sprawdza,humanistką w ogóle nie jestem,raczej techniczny umysł.Kiedyś se tam spiewałam,teraz nie sprawdzałam,jak tam z moim słuchem;)Jednak nie mam najmniejszego problemu z wymową,ze słyszeniem akcentu.A może to od tego zależy,czy ktoś sobie własciwie dobierze metodę nauki,ale to chyba w ogóle jezeli chodzi o ogólne przyswajanie wiedzy ma zastosowanie.
26 kwietnia 2014 11:20
tina 100%

A w moim przypadku się sprawdza,humanistką w ogóle nie jestem,raczej techniczny umysł.Kiedyś se tam spiewałam,teraz nie sprawdzałam,jak tam z moim słuchem;)Jednak nie mam najmniejszego problemu z wymową,ze słyszeniem akcentu.A może to od tego zależy,czy ktoś sobie własciwie dobierze metodę nauki,ale to chyba w ogóle jezeli chodzi o ogólne przyswajanie wiedzy ma zastosowanie.

Jakoś nie wierzę,że nie jesteś humanistką,bo tylko humanistka z duszą artystyczną potrafi tak pieknie opisać zapach perfum:) Tak,tak czytałam twoje wypowiedzi i spokojnie można poemat ułozyć :)
26 kwietnia 2014 11:23
ivanilia40

Jakoś nie wierzę,że nie jesteś humanistką,bo tylko humanistka z duszą artystyczną potrafi tak pieknie opisać zapach perfum:) Tak,tak czytałam twoje wypowiedzi i spokojnie można poemat ułozyć :)

Każdy ma jakiegoś bzika;)Akurat zapachy mnie tak nastrajają,w innych sprawach strasznie przyziemna jestem:)
26 kwietnia 2014 14:13 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

No i miałam dzisiaj tą rozmowę... No i lipa, tzn. Tak mi się wyydaje, bo w steesie nawet nie zapytałam jak mi poszło, bez sensu, że osoba, która grała na scenie 10 lat i pracowała 3 lata ' na słuchawce' nie umie bez nerwów porozmawiać w języku niemieckim przez telefon :/ jestem zła na siebie!

No i widzisz świat sie nie zawalił z tego powodu. Próbuj dalej. dzwon do następnej Agencji. Kazdy następna rozmowa bedzie łatwiejsza.
 
23 maja 2014 09:55
Jak znasz chociaż podstawy to sobie poradzisz. Na miejscu język złapiesz szybciutko więc nie ma się czego tak obawiać. A w kieszeni zawsze warto mieć rozmówki – mogą się przydać.