Na wyjeździe #2

26 sierpnia 2013 12:46 / 1 osobie podoba się ten post
robert72

Hogatko,bije się w pierś,nie patrzyłem wczoraj na maila. Teraz sprawdziłem. Napisze Ci wszystko co i jak ewentualnie zadzwonię do Ciebie,ale dziś dam znać. Wymasowali mnie znowu mazidlami i odplynalem:) Zaraz obiad a potem mam juz do wieczora czas ,wiec odpisze. Jezuu,jaka babajaga:):):):):)

Ja Ci zaraz dam babajage whrrrrrrrr:)Ja jestem czarownica,do babajagi to jestszcze dobre 2000 lat hahahah:D:D:D:D:D
Ty mnie tu publicznie nie obrazaj,bo ja sobie nie zycze!;);););)
Ok,to ja czekam na info:)Ale zobacz jak szybko podzialalo te moje niewinnie-zlosliwe gderanie hahahah:D:D:D:D:D
26 sierpnia 2013 12:49
robert72

Aha zapomniałbym ,w piątek wyjeżdżam,kierunek Dolny Śląsk ( jelenia gora,Wałbrzych,Legnica Wrocław) jak coś mam 3 wolne miejsca. Ruszam z Karlsruhe,mogę jechać dołem ( Heilbron,Norymberga,Hof,) lub gora,( manheim,Darmstadt,mainz,Frankfurt,Giessen). Wchodzi w rachube opcja zabrania spod domu i na adres w pl

Szkoda, że nie w sobotę ;-) Do Jeleniej Góry chętnie ;-)Niestety muszę cierpliwie czekać na zmienniczkę, a ona dopiero w sobotę dojedzie.
26 sierpnia 2013 14:16
mamusia2

Zosia samosia a ty gdzie jesteś tak dokładnie ja za tdzień wracam do Baden-Baden,niedziele mam wolne,więc może by była okazja się spotkać,miłego poniedziałku .

Witam po poludniu,mam troche "urwanie glowy"podopieczna od piatku w szpitalu.W zwiazku z tym mam malo czasu na internet. Jestem w Bühl ,zdarzylam zobaczyc na mapie ze,to rzut beretem.Jestem "otwarta' na kontakt.Pozdrawiam
26 sierpnia 2013 14:24
zosia_samosia

Witam po poludniu,mam troche "urwanie glowy"podopieczna od piatku w szpitalu.W zwiazku z tym mam malo czasu na internet. Jestem w Bühl ,zdarzylam zobaczyc na mapie ze,to rzut beretem.Jestem "otwarta' na kontakt.Pozdrawiam

Zosia jak będe w Baden to podam ci numer do dziadków zdzwonimy się,pozdrawiam.
26 sierpnia 2013 14:52
Witam koleżanki wracam załatwiłam z rodziną że nie sprzątam ,ma przychodzić puzfrau :))Od jutra zaczynam pierwszy tydzień mam mieszkanie pilnować, bo babcia wyjeżdza na urlop ,a mają wykładziny jakieś kłaść ? póżniej już tylko 3 tygodnie myślę że dam radę ,przy mojej babci nie ma dużo pracy najwazniejsze żeby dobrze zjadła .Moja zmienniczka musi zjechać bo jej mama miała kłopoty z serduszkiem ,same powiedzcie jak nie pomóc??? Fajnie nam się razem pracuje a i trochę kasy wpadnie :)))
26 sierpnia 2013 15:15
zosia_samosia

Witam po poludniu,mam troche "urwanie glowy"podopieczna od piatku w szpitalu.W zwiazku z tym mam malo czasu na internet. Jestem w Bühl ,zdarzylam zobaczyc na mapie ze,to rzut beretem.Jestem "otwarta' na kontakt.Pozdrawiam

...i masz babo placek ..........zdążyć --oczywiscie.
mamusia2,ok, czekam na kontankt.Pozdrawiam.:):)
26 sierpnia 2013 15:31
zosia_samosia

...i masz babo placek ..........zdążyć --oczywiscie.
mamusia2,ok, czekam na kontankt.Pozdrawiam.:):)

Zosia już 2 będe w Baden to od razu się odezwę,pozdrawiam,muszę się jeszcze spytać dziadków jak do ciebie się dojeżdża,damy radę,pozdrawiam.
26 sierpnia 2013 16:11
Brunchildy przecudne,odp Wam potem. Teraz idę na kąpiel z masażem
Hogata jak co to w teł Skype mam:)Do potem
26 sierpnia 2013 16:34 / 2 osobom podoba się ten post
Ty w tym Dojczlandzie, Robercie, to jesteś jak jakaś gwiazda filmowa! Masaże, ciekawe wyprawy, jeszcze trochę, a autografy będziesz rozdawał! Chory ma leżeć w łóżku w przepoconej piżamie i marudzić, a nie szlajać się w niebieskim sweterku!Proszę się poprawić!!!!

Dziewczyny bojące się latania - to nie jest straszne, naprawdę, a widoki białych obłoków pod nami są nie do opisania! Ja mam lęk wysokości, lecz w samolocie dałam radę, to Wy też dacie. I tak mamy już 7 osób zdeklarowanych do wyjazdu do Barcelony. A dziś oglądałam program dokumentalny o powulkanicznych górach o nieziemskich kształtach w tureckiej Kapadocji i powiedziano, że to one zainspirowały Gaudiego, gdy budował swoje dzieła. Wklepcie sobie nazwę tureckiego miasta Goreme, obecnie chyba już martwego i widoki Was oszołomią!

Pogoda się poprawiła, a babcia nie chce iść na dwór, bo nie chce i już! Wyrwałam już wszystkie chwasty z ogrodu i chyba zacznę sadzić nowe, by pobyć trochę na świeżym powietrzu. Rano wypadłam tylko na dozwolone, przepisowe pół godzinki, lecz co to jest? Tyle co pół litra na dwóch, czyli nic!

Co dobrego Was dzisiaj spotkało, pochwalcie się!
26 sierpnia 2013 16:41
romana

Ty w tym Dojczlandzie, Robercie, to jesteś jak jakaś gwiazda filmowa! Masaże, ciekawe wyprawy, jeszcze trochę, a autografy będziesz rozdawał! Chory ma leżeć w łóżku w przepoconej piżamie i marudzić, a nie szlajać się w niebieskim sweterku!Proszę się poprawić!!!!

Dziewczyny bojące się latania - to nie jest straszne, naprawdę, a widoki białych obłoków pod nami są nie do opisania! Ja mam lęk wysokości, lecz w samolocie dałam radę, to Wy też dacie. I tak mamy już 7 osób zdeklarowanych do wyjazdu do Barcelony. A dziś oglądałam program dokumentalny o powulkanicznych górach o nieziemskich kształtach w tureckiej Kapadocji i powiedziano, że to one zainspirowały Gaudiego, gdy budował swoje dzieła. Wklepcie sobie nazwę tureckiego miasta Goreme, obecnie chyba już martwego i widoki Was oszołomią!

Pogoda się poprawiła, a babcia nie chce iść na dwór, bo nie chce i już! Wyrwałam już wszystkie chwasty z ogrodu i chyba zacznę sadzić nowe, by pobyć trochę na świeżym powietrzu. Rano wypadłam tylko na dozwolone, przepisowe pół godzinki, lecz co to jest? Tyle co pół litra na dwóch, czyli nic!

Co dobrego Was dzisiaj spotkało, pochwalcie się!

Co dobrego? Obiad był dobry i z młodszymi córkami porozmawiałam. Uwiązana siedzę z babcią jak pies przy budzie. Dziadek już od tygodnia w szpitalu, babcia nie wychodzi na spacery, córka poleciała za ocean, a syn biega do pracy, dziadka odwiedzić, domu i psa siostry pilnować. Potrzebuję wyjść chociaż trochę, ale nie zostawię babci samej, bo ma różne dziwne pomysły i slabo chodzi, przewraca się. Siedzę jak królewna w zamkowej wieży i czekam, ale nie na księcia, tylko na wyjazd do domu.
26 sierpnia 2013 16:55 / 4 osobom podoba się ten post
A ja się pochwalę, a co :P Mnie spotkało dziś mnóstwo miłych rzeczy :) Słoneczko wyszło, więc humor jest wspaniały. W zegarku mi bateria padła, więc udałyśmy się do tchibo i sobie zegarek chciałam kupić,zapłaciła mi go moja Dama, jak tu jej nie lubić??? Robiła porządki, przyniosła mi piękny kaszmirowy szal nowy, bo ona nie ma do czego założyć :) A i spódnicę jeansową, z metką, bo ona jej napewno nie założy :))) Miłe, co? a wogóle, to mi miło :)))
26 sierpnia 2013 17:04 / 2 osobom podoba się ten post
Mnie dziś cieszy, że mimo wszystko urwałam damie godzinkę dla siebie i w tym czasie kupiłam dla mojej cudnej trzynastolatki na urodziny wymarzoną płytę. :))))(
26 sierpnia 2013 17:07
Sylwunia

A ja się pochwalę, a co :P Mnie spotkało dziś mnóstwo miłych rzeczy :) Słoneczko wyszło, więc humor jest wspaniały. W zegarku mi bateria padła, więc udałyśmy się do tchibo i sobie zegarek chciałam kupić,zapłaciła mi go moja Dama, jak tu jej nie lubić??? Robiła porządki, przyniosła mi piękny kaszmirowy szal nowy, bo ona nie ma do czego założyć :) A i spódnicę jeansową, z metką, bo ona jej napewno nie założy :))) Miłe, co? a wogóle, to mi miło :)))

Jak fajnie, Sylwunia. Takie dni nie zdarzają się codziennie, ale są. Ciesz się na maxa. Pozdrawiam.
26 sierpnia 2013 17:15 / 3 osobom podoba się ten post
Sylwunia

A ja się pochwalę, a co :P Mnie spotkało dziś mnóstwo miłych rzeczy :) Słoneczko wyszło, więc humor jest wspaniały. W zegarku mi bateria padła, więc udałyśmy się do tchibo i sobie zegarek chciałam kupić,zapłaciła mi go moja Dama, jak tu jej nie lubić??? Robiła porządki, przyniosła mi piękny kaszmirowy szal nowy, bo ona nie ma do czego założyć :) A i spódnicę jeansową, z metką, bo ona jej napewno nie założy :))) Miłe, co? a wogóle, to mi miło :)))

No kurde,faktycznie milo:)Mi tez milo,ze Ci milo;D
26 sierpnia 2013 17:21 / 2 osobom podoba się ten post
 A ja jak się boję nie da się opisać... Lecz  tak myślę, zawsze musi być ten pierwszy raz!!!!!