Na wyjeździe #2

26 sierpnia 2013 21:07
No ja to mam szczescie Pan szofer zadzwonik,ze bedzie po mnie ok 3-ciej po polnocy ale nr ani spac ani siedziec.
 
Dziekuje bardzo moja firmo przewozowa za niespodzianke.
26 sierpnia 2013 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
No dobra Baby,jak bede miala swoj OSOBISTY!!!!!!! spadochron,ha,ha to polece.
A co?nie wolno Mi.CHyba nie......A wlasciwie to moze Ja sie nie boje nnie wiem nigdy nie lecialam.
Ale w Studgarttie widzialam na lotnisku te wielkie maszyny,toz to na sam widok juz sie ma stracha,a jak do tego wsiasc.Nie ,no na trzezwo sie nie da.Nicholera :)
26 sierpnia 2013 21:12 / 2 osobom podoba się ten post
Bea ,jak się boisz latać to nie czytaj dziś wiadomości na WP,że niemiecki samolot lecący z Hurghady do Stuttgartu miał międzylądowanie z powodu dymu w samolocie.Jak to przeczytasz to będziesz się bac bardziej :)
26 sierpnia 2013 21:15 / 2 osobom podoba się ten post
BEA

No dobra Baby,jak bede miala swoj OSOBISTY!!!!!!! spadochron,ha,ha to polece.
A co?nie wolno Mi.CHyba nie......A wlasciwie to moze Ja sie nie boje nnie wiem nigdy nie lecialam.
Ale w Studgarttie widzialam na lotnisku te wielkie maszyny,toz to na sam widok juz sie ma stracha,a jak do tego wsiasc.Nie ,no na trzezwo sie nie da.Nicholera :)

Da się i na trzeżwo ... Lecialam pierwszy raz jakieś trzy lata temu i to tymi tanimi liniami ... Balam sie do momentu dopuki nie wsiadłam, a póżniej było już tylko rozczarownie i coraz większe rozczarowanie.... Jeszcze mnie tak nic w życiu nie rozczarowało jak lot samolotem...)))))
26 sierpnia 2013 21:15 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Bea ,jak się boisz latać to nie czytaj dziś wiadomości na WP,że niemiecki samolot lecący z Hurghady do Stuttgartu miał międzylądowanie z powodu dymu w samolocie.Jak to przeczytasz to będziesz się bac bardziej :)

Ivanila,dzieki ale za pozno juz wlasnie przeczytalam,no i iiiiiiii.
Zarty ,zartami tak naprawde co ma byc to bedzie.Nawet bede szla na zakupy i ceglowka moze spasc Mi na leb.
No,moze to akurat by sie przydalo.W koncu spowaznialabym,jak na pania w moim wieku przystalo :)
26 sierpnia 2013 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

No ja to mam szczescie Pan szofer zadzwonik,ze bedzie po mnie ok 3-ciej po polnocy ale nr ani spac ani siedziec.
 
Dziekuje bardzo moja firmo przewozowa za niespodzianke.

Mleczko zrob se kawkie,moze podziergaj cos na szydelku.Szybko zleci a jeszcze na forum.Hmmm,nie obejrzysz sie a bus bedzie juz na ciebie trabil :)
26 sierpnia 2013 21:18 / 4 osobom podoba się ten post
Ja własnie wychodze z takiego założenia:co ma być to będzie i korzystam z życia ile się da.Latam samolotami,pływam jachtami,w tym roku po raz pierwszy popłynę promem do Szwecji,lubię sobie trochę porzygać ,bo wszystkiego trzeba spróbować.:)
26 sierpnia 2013 21:20 / 3 osobom podoba się ten post
BEA

Tak wiszta wio a jak samolot wpadnie w turbulencje........
A podobno jak leci to macha skrzydlami :)

Prawdopodobienstwo ze samolot spadnie w wyniku turbulencji jest chyba 1/1.000.000 albo pół miliona. Musialabys miec pecha do kwadratu zeby cie to spotkało :))
A skrzydlami machaja pasazerowie zeby wyrównac do horyzontu :))
26 sierpnia 2013 21:24 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja własnie wychodze z takiego założenia:co ma być to będzie i korzystam z życia ile się da.Latam samolotami,pływam jachtami,w tym roku po raz pierwszy popłynę promem do Szwecji,lubię sobie trochę porzygać ,bo wszystkiego trzeba spróbować.:)

O, to tak jakos bliska dusza w Tobie. Co prawda jachty duze nie byly, ale zawsze, samoloty polubilam, promami fajnie sie plywa, wcale nie tak bardzo buja, a w recepcji ogromna misa cukiereczkow, tylko problem dla palaczy, pare miejsc wydzielonych.
26 sierpnia 2013 21:24 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Da się i na trzeżwo ... Lecialam pierwszy raz jakieś trzy lata temu i to tymi tanimi liniami ... Balam sie do momentu dopuki nie wsiadłam, a póżniej było już tylko rozczarownie i coraz większe rozczarowanie.... Jeszcze mnie tak nic w życiu nie rozczarowało jak lot samolotem...)))))

Jesli o lataniu to Wam napisze jaki lot mialam,lecialam z Zurichu do Casablanki wsiadlam do samolotu a tu........... sami czarni,tylko ja jedna bylam z innej rasy.Jak juz sie rozkokosilam w samolocie to sobie pomyslalam spoko mlecko 47, chyba swoich nie ze strzelą.I tak było.
26 sierpnia 2013 21:26 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Prawdopodobienstwo ze samolot spadnie w wyniku turbulencji jest chyba 1/1.000.000 albo pół miliona. Musialabys miec pecha do kwadratu zeby cie to spotkało :))
A skrzydlami machaja pasazerowie zeby wyrównac do horyzontu :))

Tak a wczoraj ogladalam film z Tomem Henksem pt.CAST AWAY;poza swiatem.On jedny przezyl katastrofe.
Ale pozniej to Mial tak troche fajnie .bezludna wyspa.Ale do kogo bym gadala,o sorki moj men teraz mowi po nowemu,ze rycze ot naumial sie,hmmmmm osiol.
26 sierpnia 2013 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
BEA

Tak a wczoraj ogladalam film z Tomem Henksem pt.CAST AWAY;poza swiatem.On jedny przezyl katastrofe.
Ale pozniej to Mial tak troche fajnie .bezludna wyspa.Ale do kogo bym gadala,o sorki moj men teraz mowi po nowemu,ze rycze ot naumial sie,hmmmmm osiol.

BEA to jak Tom Henks spadl wczoraj to nastepny samolot...pomyśl kiedy moze spac...zadłuuuugi czas
26 sierpnia 2013 21:29 / 1 osobie podoba się ten post
Żeby "pokochać "latanie samolotami dobry jest etż film "oszukać przeznaczenie".Pamiętam jak miałam pierwszy raz lecieć kilka lat temu to obejrzałam wszystkie filmy katastroficzne i dokumentalne.Wiem z tego tyle,że jak samolot wpadnie do oceanu i jak się przeżyje to kamizelkę należy nadmuchać dopiero jak się wypłynie z wraka .:)
26 sierpnia 2013 21:32
Asik

BEA to jak Tom Henks spadl wczoraj to nastepny samolot...pomyśl kiedy moze spac...zadłuuuugi czas

O masz Asik otym to Ja nie pomyslala.Oj durna ,ze ja baba.Cza olej w glowie wymienic.:)
A tak na marginesie to bardzo lubie ten film.
26 sierpnia 2013 21:32 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Żeby "pokochać "latanie samolotami dobry jest etż film "oszukać przeznaczenie".Pamiętam jak miałam pierwszy raz lecieć kilka lat temu to obejrzałam wszystkie filmy katastroficzne i dokumentalne.Wiem z tego tyle,że jak samolot wpadnie do oceanu i jak się przeżyje to kamizelkę należy nadmuchać dopiero jak się wypłynie z wraka .:)

No tak masz racje bo jak nadmuchasz wczesniej to sie w drzwi nie zmiescisz.Jak sie nie zginie w katastrofie  to sie utopi. Na jedno wychodzi.