Na wyjeździe #2

09 września 2013 21:00 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea nic mi nie popsuje humoru,wiem że robię dobrze i dalej tak będe robić a czas pokaże co będzie dalej,nie ma sensu się dołować,szybko minoł mi tydzień pracki,więc jest się z czego cieszyć,opije go soczkiem pomanczowym,hi,hi,
09 września 2013 21:02
nowadanuta

Co z tymi buzkami ???? czemu służą.... proszę mi rozkodować...i odtajnić... hihihi)))))

Otóż właśnie, ja czasem piszę krótko(wrodzona oszczędność), można to odebrać opacznie, ja tak takie hihii, wskazuje ton napisanego słowa
09 września 2013 21:03
:),hi,hi udało się.
09 września 2013 21:05 / 2 osobom podoba się ten post
mamusia2

Andrea nic mi nie popsuje humoru,wiem że robię dobrze i dalej tak będe robić a czas pokaże co będzie dalej,nie ma sensu się dołować,szybko minoł mi tydzień pracki,więc jest się z czego cieszyć,opije go soczkiem pomanczowym,hi,hi,

No i w koncu dobrze gadasz:D:D:D:DD:D:D:D
Soczek pij, a ja ci wodki wirtualnie poleje,a Andrejka bedzie pilnowac,cobys przekaszala(bez chlebka).:D:D:D:D:D:D:D
09 września 2013 21:08 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Otóż właśnie, ja czasem piszę krótko(wrodzona oszczędność), można to odebrać opacznie, ja tak takie hihii, wskazuje ton napisanego słowa

Mnie tu parę razy na początku opacznie zrozumiano..hihihi  i teraz wolę pohihać niż być opacznie zrozumiana..., a Ty faktycznie jesteś tak oszczędna w słowie (mam nadzieję że tylko w słowie hihihi), że muszę cała swoją inteligencję włączać, żeby zrozumieć też Twoje intencje...hihihi)))))
09 września 2013 21:08 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

 Na mel."Krakowiaczek jeden.."
 
Miałam super miotłę
Trochę kostropatą
Ale ją zgubiłam
Gdzieś nad Renem latem
 
REF.Ach miotło, miotło 
       Gdzieżeś sobie  uleciała
       Czy Scarlet skradła
       Czy tez Asik Cię zdybała
       Cóż biedna pocznę
       Czarownica bez miotełki
       Zasiadę w kątku 
       Wyskubywać swe sadełko!
 
Oddawajcie zaraz
To moje miotlisko
Ja wam w zamian oddam
Boczki i sadlisko:)
 
 
 
 
       
       

No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce. 
09 września 2013 21:11 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce. 

Mycha ja chcę hihihi, ale tylko tu i ówdzie...hihihi)))))
09 września 2013 21:12 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce. 

Asik zawsze rozpacza ,że za chuda to chętnie miotełkę odda, jak już Scarlet ja zabierze i weźmie sadlisko w  nagrodę:):):)
09 września 2013 21:12
Mycha

No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce. 

Asik zawsze rozpacza ,że za chuda to chętnie miotełkę odda, jak już Scarlet ją zabierze i weźmie sadlisko w  nagrodę:):):)
09 września 2013 21:13
nowadanuta

Mnie tu parę razy na początku opacznie zrozumiano..hihihi  i teraz wolę pohihać niż być opacznie zrozumiana..., a Ty faktycznie jesteś tak oszczędna w słowie (mam nadzieję że tylko w słowie hihihi), że muszę cała swoją inteligencję włączać, żeby zrozumieć też Twoje intencje...hihihi)))))

Postaram się przezwyciężyć wrodzone , hm lenistwo do opisowego wyrażania mysli, ale aż tak żle nie jest,co?
 
09 września 2013 21:13 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

No i w koncu dobrze gadasz:D:D:D:DD:D:D:D
Soczek pij, a ja ci wodki wirtualnie poleje,a Andrejka bedzie pilnowac,cobys przekaszala(bez chlebka).:D:D:D:D:D:D:D

Hogata dobrze gadasz polewaj,chlebka nie lubię,co może dla niektórych dziwne,więc nie będe zakanszała.
09 września 2013 21:13 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Witam wszystkich ! Tu w Szwajcarii leje , chmury na tysiącu metrów ( ja jestem na wys 900m ), ale ma jeszcze być ładnie - lodowiec na mnie czeka.
A dzisiaj w nocy miałam pobudkę .Wprawdzie podopiecznej już w domu nie ma , ale jest kot , który postanowił o mnie zadbać .Dziś o czwartej rano obudziło mnie głośne miauczenie . Zerwałam się , bo myślałam , że może mu coś sie stało - a tu widzę kota z żywą myszą w pysku w moim pokoju . Swieże śniadanko do łóżka mi przyniósł.Wygoniłam go wraz z ,,prezentem '' , ale myślę sobie - a co będzie jak mu ta mysz ucieknie w domu.Na szczęście sprawę dokończył - tylko ogon mysi znalazłam .
Zyczę wszystkim pogodnego dnia , pełnego miłych niespodzianek i ,,trafionych '' prezentów.

A czy to była mysz czy Mycha? co nie daj Panie Boże.
09 września 2013 21:16 / 1 osobie podoba się ten post
Zony, dostałam kosza, takiego ,że hej, jestem za doświadczona opiekunka, wlaśnie wyrzuca jedną, a mnie nie chciała ,kolejna żona. Jej strata. hiiii
09 września 2013 21:18
Andre a nasz cytatowy chłopiec nadal szuka stosownego cytatu na zakończenie tego pięknego poniedziałku?? ::::::::::::::::)
09 września 2013 21:19 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Postaram się przezwyciężyć wrodzone , hm lenistwo do opisowego wyrażania mysli, ale aż tak żle nie jest,co?
 

Dorotee - jest gorzej niż żle i to bez hihihi....,ale przecież nie wszyscy muszą za Tobą nadążać i  tu może być hihihi )))))