Co z tymi buzkami ???? czemu służą.... proszę mi rozkodować...i odtajnić... hihihi)))))
Co z tymi buzkami ???? czemu służą.... proszę mi rozkodować...i odtajnić... hihihi)))))
Andrea nic mi nie popsuje humoru,wiem że robię dobrze i dalej tak będe robić a czas pokaże co będzie dalej,nie ma sensu się dołować,szybko minoł mi tydzień pracki,więc jest się z czego cieszyć,opije go soczkiem pomanczowym,hi,hi,
Otóż właśnie, ja czasem piszę krótko(wrodzona oszczędność), można to odebrać opacznie, ja tak takie hihii, wskazuje ton napisanego słowa
Na mel."Krakowiaczek jeden.."
Miałam super miotłę
Trochę kostropatą
Ale ją zgubiłam
Gdzieś nad Renem latem
REF.Ach miotło, miotło
Gdzieżeś sobie uleciała
Czy Scarlet skradła
Czy tez Asik Cię zdybała
Cóż biedna pocznę
Czarownica bez miotełki
Zasiadę w kątku
Wyskubywać swe sadełko!
Oddawajcie zaraz
To moje miotlisko
Ja wam w zamian oddam
Boczki i sadlisko:)
No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce.
No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce.
No teraz załatwiłaś Hogatę na amen bo nie oddadzą jej miotły w zamian za "sadlisko". Co prawda Hogata nie ma sadła ale ..... żadna przytyć nie chce.
Mnie tu parę razy na początku opacznie zrozumiano..hihihi i teraz wolę pohihać niż być opacznie zrozumiana..., a Ty faktycznie jesteś tak oszczędna w słowie (mam nadzieję że tylko w słowie hihihi), że muszę cała swoją inteligencję włączać, żeby zrozumieć też Twoje intencje...hihihi)))))
No i w koncu dobrze gadasz:D:D:D:DD:D:D:D
Soczek pij, a ja ci wodki wirtualnie poleje,a Andrejka bedzie pilnowac,cobys przekaszala(bez chlebka).:D:D:D:D:D:D:D
Witam wszystkich ! Tu w Szwajcarii leje , chmury na tysiącu metrów ( ja jestem na wys 900m ), ale ma jeszcze być ładnie - lodowiec na mnie czeka.
A dzisiaj w nocy miałam pobudkę .Wprawdzie podopiecznej już w domu nie ma , ale jest kot , który postanowił o mnie zadbać .Dziś o czwartej rano obudziło mnie głośne miauczenie . Zerwałam się , bo myślałam , że może mu coś sie stało - a tu widzę kota z żywą myszą w pysku w moim pokoju . Swieże śniadanko do łóżka mi przyniósł.Wygoniłam go wraz z ,,prezentem '' , ale myślę sobie - a co będzie jak mu ta mysz ucieknie w domu.Na szczęście sprawę dokończył - tylko ogon mysi znalazłam .
Zyczę wszystkim pogodnego dnia , pełnego miłych niespodzianek i ,,trafionych '' prezentów.
Postaram się przezwyciężyć wrodzone , hm lenistwo do opisowego wyrażania mysli, ale aż tak żle nie jest,co?