Co mnie najbardziej wkurza w Niemczech

23 sierpnia 2016 23:13 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara48

Ja miałam co innego na myśli, babcie nie wylizuja talerzy ale tak umiejętnie operują widelcem i łyżką że nawet jak jest sos czy zupa to talerz jest prawie czysty.
Ja tak nie potrafię.

Ale to chyba na plus im można zaliczyć, a nie na minus ;) :)?
23 sierpnia 2016 23:18 / 2 osobom podoba się ten post
Czytam teraz Wasze wpisy. Myślałam, że tylko moi tak czyszczą talerze , a po Waszych postach widze ze to mają w genach. Cały naród taki oszczędny?
23 sierpnia 2016 23:41 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Ale to chyba na plus im można zaliczyć, a nie na minus ;) :)?

Salazar ja nie napisałam tego jako + czy- ,chodzi mi o to że jak czuję że jest za dużo  na talerzu,to zostawiam,a babcie nie, muszą zjeść do końca. U nas są 2 duże psy i czekają na ,,obiad" ale często nie ma.
23 sierpnia 2016 23:45 / 2 osobom podoba się ten post
Oliwia

Czytam teraz Wasze wpisy. Myślałam, że tylko moi tak czyszczą talerze , a po Waszych postach widze ze to mają w genach. Cały naród taki oszczędny?

Oliwia trudno mi powiedzieć, ja byłam tylko w 4 rodzinach,wszędzie było tak samo.
Ale może to tylko w moim landzie?
24 sierpnia 2016 00:10 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara48

Salazar ja nie napisałam tego jako + czy- ,chodzi mi o to że jak czuję że jest za dużo  na talerzu,to zostawiam,a babcie nie, muszą zjeść do końca. U nas są 2 duże psy i czekają na ,,obiad" ale często nie ma.

Może babcie kiedyś niedojadały i teraz szanują jedzenie? Ty zostawiasz, a one zjadają, pewnie nie tylko różnica pokolenia was dzieli? 

PS, ja też zjadam do końca i wkurza mnie, jak ktoś zostawi łyżkę, czy dwie, jeden łyk, albo dwa, bo oh, już więcej nie może :D :P.
PS 2, psy będą zdrowsze, jeśli nie dostaną resztek? 
24 sierpnia 2016 06:32 / 2 osobom podoba się ten post
Oliwia

Czytam teraz Wasze wpisy. Myślałam, że tylko moi tak czyszczą talerze , a po Waszych postach widze ze to mają w genach. Cały naród taki oszczędny?

Cały ... Byłam w 8 rodzinach w pracy, ale wizytowałam więcej ... Wszędzie jest tak samo ... Jadałam też w restauracjach i obsługa ma problem z resztkami z głowy ... Też mnie to drażni choć nie wiem dlaczego ... hihihi, a wgłebiać sie nie chcę bo nie chcę wiedzieć dlaczego Niemcy przy talerzach są tacy "sumienni"...)))
24 sierpnia 2016 06:49 / 4 osobom podoba się ten post
Też spotykam się z wyjadaniem do ostatniej resztki , ale mnie to nie wkurza , ja jestem dumna , że to , co ugotuję komuś smakuje . No , bo jak nazwać wylizywanie talerza ? gdyby nie smakowało to może i zjedzone by było do czysta , ale wylizywać talerzy nikomu by sie nie chciało .Profesorowa ( z bardzo jasnym umysłem) skrzętnie widelcem i nożem resztki np.sosu zgarnia ,ale Babciunia , która miała totalną demencję talerze wylizywała i to głośno mlaszcząc . Nieraz mnie to śmieszyło , ale w sumie byłam zadowolona , że " trafiam w smak " ...Jeśli wpakuję na talerz zbyt dużo to profesorowa prosi , żeby to co pozostało podać jej na kolację ...i wilk syty i owca cała - ja wiem , że jej smakuje ( ??? ) , kuchenny pojemnik na " bio " odpady nie " utytłany " i gra muzyka ...Dziewczyny , ja też staram się nakładać sobie tyle , ile jestem w stanie wpałaszować , nie lubię zostawiać , bo tak uczyli mnie rodzice , którzy zaznali wojennego głodu .Oszczędzam też wodę , bez przesady , ale oszczędzam , zwracam uwagę na niedokręcone krany , wkurza mnie bezmyślne odkręcanie , bo ? " bo zaraz będę myła następny talerz " a woda se leci i leci a gdzieś w Afryce jej brakuje .... Kiedyś mój ( wtedy 4 ? 5 lat ? ) wnuczek na moją ostrą uwagę , że dzieci w Afryce wody nie mają a ty się nią bawisz ? ! speszony odpowiedział : " babciu , babciu ja mam w skarbonce trochę pieniążków , ty mi dołożysz i wyślemy do Afryki dla tych biednych dzieci , pójdą sobie do Biedronki i kupią sobie dużoooooo wody i " Kubusiów " ...Jaki stosunek do oszczędzania wody , jedzenia będzie miało jego pokolenie ? trudno powiedzieć . ale staramy się w te małe łepetyny wbijać to , czego uczyli nas nasi rodzice .
A co mnie wkurza u Niemców ? wkurza mnie to , że profesorowa , bardzo inteligentna kobieta , wkłada do ust pralinkę ( myśli , że nie widzę jak odwróci głowę ) i nawet raz nie zapytała , czy chcę , czy mam ochotę Nie chodzi mi o te słodkości , bo mogę sobie kupić sama , ale o fakt , że nawet nie zapyta ....to wkurza mnie tutaj , gdzie ostatnio pracuję , ale Babciunia z demencją , leżąca , niewidoma Pusia zawsze pytały , czy aby na pewno ja jadłam ? ...i dlatego nie biorę jedną miarą wszystkich Niemców , bo są tacy sami jak MY ....a to , że nieraz jestem wk..zdenerwowana na NICH nie znaczy , ze ICH nie lubię , tylko normalnie , zwyczajnie jestem " ludziem " i mam uczucia , znaczy się : kocham i nienawidzę .....ale to " nienawidzę " to akurat u mnie jest zawsze chwilowe , jak wk...w minie to potrafię mieć " moralnego kaca " i wyszukam coś , czym ja też mogę kogoś wk..urzać ....żyje mi się z tym łatwiej - tak już mam
24 sierpnia 2016 07:22 / 2 osobom podoba się ten post
Mnie tu nic nie wkurza , poprostu ich zwyczaje nieraz mnie smieszą tylko. Jednym z nich to żegnanie się. Mowią sobie do widzenia w pokoju ,  potem stoja w korytarzu pól godziny , jeszcze gadają. Potem na schodach postoją troche , potem przed domem. A często jeszcze wracaja od samochodu żeby cos powiedzieć.
No i może jeszcze te drobiazgi w kuchni do obierania jabłek , kartofli , cytrusów , cebuli . jajek itp. itd . Wszystkiego co daje obrac i nie tylko. Często biorę cos do ręki i zastanawiam sie do czego to słuzy - najczęściej nie wiem, tylko sie domyslam. Jesli moge jeszcze cos dodać to te zapasy w piwnicy . Jakby na wojne sie szykowali .Może jeszcze coś ? ale juz sie przyzwyczaiłam i mnie nie wkurza *
24 sierpnia 2016 08:48 / 2 osobom podoba się ten post
wkurza mnie to,ze za tydzien musze tam jechac
24 sierpnia 2016 08:49 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

wkurza mnie to,ze za tydzien musze tam jechac :-)

Gdzieś to € trzeba tłuc ale to też jest wkurzające
24 sierpnia 2016 08:53 / 4 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Gdzieś to € trzeba tłuc :-) ale to też jest wkurzające :-)

Jedena rzecz jaka trzyma mnie w tej robocie to fakt,że po trzech miesiącach pracy mam dwa miesiace wolnego
24 sierpnia 2016 17:34 / 8 osobom podoba się ten post
Po 5 dniach pobytu na nowym miejscu juz mnie nic nie wkurza ,tylko smieszy i to jest dla mnie zdrowe.Nauczylam sie duzo nowych rzeczy o ktorych nawet nie snilam.Jedna z nich jest pisanie daty przydatnosci na jajkach.Kupuje sie raz w tygodniu jajka i pisze sie date, no co ? Jeszcze na to nie wpadlam , ze tak mozna, zawsze to nowosc.No i pilnowac firanek , zeby rowno byly marszczone , kanapa ma stac rowno wzgledem dywanu troki od dywanu ulozone w jedna strone , lecz nie pryskane lakierem.Duzo pisac , ale to pozniej , kiedys tam.
24 sierpnia 2016 17:54 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

Po 5 dniach pobytu na nowym miejscu juz mnie nic nie wkurza ,tylko smieszy i to jest dla mnie zdrowe.Nauczylam sie duzo nowych rzeczy o ktorych nawet nie snilam.Jedna z nich jest pisanie daty przydatnosci na jajkach.Kupuje sie raz w tygodniu jajka i pisze sie date, no co ? Jeszcze na to nie wpadlam , ze tak mozna, zawsze to nowosc.No i pilnowac firanek , zeby rowno byly marszczone , kanapa ma stac rowno wzgledem dywanu troki od dywanu ulozone w jedna strone , lecz nie pryskane lakierem.Duzo pisac , ale to pozniej , kiedys tam.

Skąd ja to znam ??? ... hihihi))))
24 sierpnia 2016 19:45 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

Po 5 dniach pobytu na nowym miejscu juz mnie nic nie wkurza ,tylko smieszy i to jest dla mnie zdrowe.Nauczylam sie duzo nowych rzeczy o ktorych nawet nie snilam.Jedna z nich jest pisanie daty przydatnosci na jajkach.Kupuje sie raz w tygodniu jajka i pisze sie date, no co ? Jeszcze na to nie wpadlam , ze tak mozna, zawsze to nowosc.No i pilnowac firanek , zeby rowno byly marszczone , kanapa ma stac rowno wzgledem dywanu troki od dywanu ulozone w jedna strone , lecz nie pryskane lakierem.Duzo pisac , ale to pozniej , kiedys tam.

No właśnie, mi też kiedyś zwrocila uwagę, że koszyk nie stoi równolegle przy ścianie, ale trochę na skos. Jakby innych problemów nie miala. Widzę po Waszych wpisach , że cały naród taki popiertolony; ) myślałam, naiwna , że jeno moi tacy oblakani 
24 sierpnia 2016 19:49 / 3 osobom podoba się ten post
Oliwia

No właśnie, mi też kiedyś zwrocila uwagę, że koszyk nie stoi równolegle przy ścianie, ale trochę na skos. Jakby innych problemów nie miala. Widzę po Waszych wpisach , że cały naród taki popiertolony; ) myślałam, naiwna , że jeno moi tacy oblakani 

Nie cały, nie należy tak uogólniać..na moich 6 miejsc jeszcze ani razu tak nie miałam.., co nie znaczy , że nie trafię tak, jeszcze wszystko przede mną