Dla tych co maja doła

02 stycznia 2014 18:24 / 7 osobom podoba się ten post
Popieram mleczko47, ja też mimo wszystko lubię Polskę, mimo, że mnie bardzo często różne rzeczy wkurzają. Szkoda tylko, że stare powiedzenie Marszałka Piłsudckiego jest ciągle aktualne "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy"
07 stycznia 2014 21:40
mleczko47

Jak coś nie tego,to poprosze Pana Moderatora o usuniecie tego tematu.
 
Ja nie mam metody na doła pojawia sie cyklicznie,bywa u mnie płytki ale bywa tez głeboki.Teraz np. mam dola uczuciowego.Tesknie bardzo,chcę sie przytulic do męża,trzymac wnuczkę na kolanach,pobiegac z psami,pogonić kotu kota bo jak zwykle coś mi zwędzi a potem udaje,ze to nie on.Pochodzić uliczkami miasta,odwiedzić stare kąty,iść na targ po pomidory,gotować obiad, poprostu tam być jest to dla mnie najgorszy dół -  jade do domu.
 
Mam tez czasem takiego "ulitujeci się" - wtedy mam żal do całego świata po co pojechałam do tej roboty,a mogłam siedzieć w domu,Halinka nie jeżdzi i też zyje.Już wiecej nie pojadę - jade do domu.
 
Mam też takiego"zdziwko" - o Boże co ja tu robie?babka nie dobra,rodzina truje,malo kasy na jedzenie,wolne-sfera marzeń,po co ja tu przyjechalam - jade do domu.
 
A jeszcze mam takiego"zalamywanie rąk" - jakie te Niemce durne,nie pojda do lekarza,nie zdiagnozuja pacjenta dokladnie,nie powiedza opiekunce jak jest tak na prawde,ja sie mecze,a oni olewają. - jade do domu.
 
 
.Piszcie o swoich sposobach i w tym temacie nie krytykujmy sie,bo jak sie ma dola to i slonce nie po tej stronie wstaje.
 
.

Ja doły mam niestety często, bo jestem osobą chyba depresyjna z natury. Kiepsko sobie z tym radzę. Właściwie wyje do poduszki, po tym jest troche lepiej zawsze :)
07 stycznia 2014 21:47 / 1 osobie podoba się ten post
A ja mam dziś doła pod tytułem " dlaczego nie jestem przedsiębiorcza" . Może jakbym była to sypiałabym co noc w moim osobistym, szerokim łóżku na bardzo przyjaznym dla moich pleców materacu.
07 stycznia 2014 21:51
judora

A ja mam dziś doła pod tytułem " dlaczego nie jestem przedsiębiorcza" . Może jakbym była to sypiałabym co noc w moim osobistym, szerokim łóżku na bardzo przyjaznym dla moich pleców materacu.

Judorka,czy naprawdę tak żle z tym Twoim niemieckim materacem? Szkoda,że nie przespałas sie na moim polskim łózku...moje dziecko tak owocnie bawiło się z pieskiem,że złamało jedną z desek i teraz jest "lekko zdołowane" hi,hi. Muszę wreszcie naprawić po powrocie do domu...
07 stycznia 2014 22:06
Jest żle. To łóżko to takie jakie kiedyś były tzw. wyciągane z szafy. Jest na płycie pilśniowej a nie na szczebelkach czy sprężynach i jest krótkie nawet dla takiego kurdupelka jak ja. W tym pokoju chyba mieszkało kiedyś któreś z dzieci PDP. Poza tym jak wstaję w nocy to trudno mi się później ułożyć itd. Szukałam już ratunku na kanapie na dole ale też masakra, bo się rozjeżdża. Jejku jak ja marudzę. Chyba jednak powinnam spróbować zasnąć bo PDP-ieczni spokojni.
07 stycznia 2014 23:26
judora

Jest żle. To łóżko to takie jakie kiedyś były tzw. wyciągane z szafy. Jest na płycie pilśniowej a nie na szczebelkach czy sprężynach i jest krótkie nawet dla takiego kurdupelka jak ja. W tym pokoju chyba mieszkało kiedyś któreś z dzieci PDP. Poza tym jak wstaję w nocy to trudno mi się później ułożyć itd. Szukałam już ratunku na kanapie na dole ale też masakra, bo się rozjeżdża. Jejku jak ja marudzę. Chyba jednak powinnam spróbować zasnąć bo PDP-ieczni spokojni.

moze podloga... rozloz sobie koc, albo koldre bedzie nie co wygodniej....ja bym tak zrobila
bo bol plecow po przespaniu nocy na nie wygodnym lozku - to koszmar 
07 stycznia 2014 23:30
Judorka -a moze materac byłby lepszy-takie łózko materac.One nie sa strasznie drogie w D-w REALU widziałąm,to te takie granatowe,wysokie,takie dmuchane tapczaniki.
08 stycznia 2014 00:33 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Ja niczego nie żałuje mieszkam w kraju ktory jest moja ojczyzna i nigdy nie pomyslałam nawet przez moment o zmianie miejsca pobytu.Tu moj dom,moje miejsce na dobre i na złe.Jade - zarobie -  wracam. Ważne,że mam gdzie i ze czekaja na mnie. A,ze slowiańska dusza? Dlatego mi ciagle gra!

Jadę zarobię, wracam, czekają na mnie,śłowiańska dusza gra. Synuś bluza i spodnie, a moze kurteczka, mężuś wranglrki, sztrukiski  i dwie bluzeczki, córcią zamów sobie za 200 pln z kalatolgu Avonu.
 
Tu mam swoje groby bliskich.
W tym roku pochowałam 3 ważne dla mnie osoby.,
nie mogłam być na pogrezbach odrobiłam  z nadwiązką po powrocie.
 
Mój Kevin obsikuje z upodobaniem codziennie te same polskie drzewa,
znam wszystkie dziury w chodnikach, wiem w ktorym sklepie dostanę piwo na zeszyt/ limit dolny na kartę to np. 20 zł, więc zbieram,
potem płacę hurtem/.
To taka moja mala dzielnicowa ojczyzna, a usmiech menela spod sklepu jak mu dam 5 na piwko - bezcenny.
 
Czekam na riposty.
08 stycznia 2014 06:57
85marzena

moze podloga... rozloz sobie koc, albo koldre bedzie nie co wygodniej....ja bym tak zrobila
bo bol plecow po przespaniu nocy na nie wygodnym lozku - to koszmar 

Myślałam nad tym ale pokoik maleńki i nie wiem czy po zamknięciu tego szfko łóżka materac zmieści się na długość na podłodze .
08 stycznia 2014 07:06 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Judorka -a moze materac byłby lepszy-takie łózko materac.One nie sa strasznie drogie w D-w REALU widziałąm,to te takie granatowe,wysokie,takie dmuchane tapczaniki.

Kasiu nie będę wydawała swoich pieniędzy a dzieci PDP-iecznych już tu nic nie dokupią. Pan jest leżący i ma lat 93 i ledwo zwiał w listopadzie przed kostuchą a Pani ma galopującą demencję. i lekarz prorokuje, że może Ona pierwsza poda rękę Świętemu Piotrowi. Poza tym niemieckie i polskie opiekunki dużo kosztują itp, itd. Nie chodzę tu głodna, nikt na mnie nie wykrzykuje więc jakoś przetrzymam te nocki do końca stycznia. Później mam nadzieję wrócić na zastępstwo do Frankfurtu a tam nie tylko łóżko wygodne ale  też całkiem oddzielne mieszkanko na poddaszu i nieskomplikowani ludzie. Tutaj już nie wrócę choćby płacili podwójnie :)
08 stycznia 2014 08:43 / 3 osobom podoba się ten post
scarlet

Jadę zarobię, wracam, czekają na mnie,śłowiańska dusza gra. Synuś bluza i spodnie, a moze kurteczka, mężuś wranglrki, sztrukiski  i dwie bluzeczki, córcią zamów sobie za 200 pln z kalatolgu Avonu.
 
Tu mam swoje groby bliskich.
W tym roku pochowałam 3 ważne dla mnie osoby.,
nie mogłam być na pogrezbach odrobiłam  z nadwiązką po powrocie.
 
Mój Kevin obsikuje z upodobaniem codziennie te same polskie drzewa,
znam wszystkie dziury w chodnikach, wiem w ktorym sklepie dostanę piwo na zeszyt/ limit dolny na kartę to np. 20 zł, więc zbieram,
potem płacę hurtem/.
To taka moja mala dzielnicowa ojczyzna, a usmiech menela spod sklepu jak mu dam 5 na piwko - bezcenny.
 
Czekam na riposty.

Z tym menelem sie zgodze :) Raz wychodzilam z mezem z Kauflandu w takiej wiekszej grupce ludzi akurat, taki pijaczynka przeciska sie miedzy ludzi i staje przede mna i z tekstem "krolewno daj zlotowke :)" ja patrze, maz krztusi sie ze smiechu wiec aby szybko zakonczyc incydent wyciagnelam z kieszeni dwa zlote i mu dalam :) och do auta doszlismy jak slyszalam jak jeszcze dziekowal:) W samochodzie maz nie wytrzymal i parska smiechem mowiac " nie wiedzialem, tyle kobit wychodzilo a krolewna nazwal Ciebie :) czy o czyms nie wiem??? :) " ubaw mielismy nie ziemski, do tej pory maz czasem zwraca sie do mnie "Ty moja Krolewno ubogich" :)
27 lutego 2014 20:32 / 1 osobie podoba się ten post
;-///
27 lutego 2014 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

;-///

Co Ty Myszko - masz dołka?
Może pożyczę Ci łopatkę to go szybko zasypiesz?
27 lutego 2014 20:39
Eeee, chyba nie pomoże ;-// jakiś głupi ten dzień. Ale dzięki.
27 lutego 2014 20:46 / 2 osobom podoba się ten post
Chcę ;-)))