Dola nie ma, ale dzien jest taki senny .... zrobie kawe dziadka i znow pojde spac ....
Dola nie ma, ale dzien jest taki senny .... zrobie kawe dziadka i znow pojde spac ....
Nic nie zmieniamy bo ja właśnie doła załapałam. Moja babusia umiera i coraz trudniej mi na to jej umieranie patrzeć. Sądziłam, że jestem bardziej odporna pszychicznie ale okazuje się, że nie. Chcę do domu i to jak najszybciej.
Nic nie zmieniamy bo ja właśnie doła załapałam. Moja babusia umiera i coraz trudniej mi na to jej umieranie patrzeć. Sądziłam, że jestem bardziej odporna pszychicznie ale okazuje się, że nie. Chcę do domu i to jak najszybciej.
Nic nie zmieniamy bo ja właśnie doła załapałam. Moja babusia umiera i coraz trudniej mi na to jej umieranie patrzeć. Sądziłam, że jestem bardziej odporna pszychicznie ale okazuje się, że nie. Chcę do domu i to jak najszybciej.
Alinko-a gdzie jest rodzina?????
Rodzina w swoich domach. Przez ostatnie trzy tygodnie był tutaj syn ale poleciał dzisiaj razem z żoną do Hiszpanii i dobrze bo mnie denerwował. Miał genialne pomysły typu, że dobrze by było abym spała w salonie obok jego mamy. Salon łączony z sypialnią , a więc praktycznie spałabym w jednym pokoju z dogorywającą starą kobietą. Jak odmówiłam to się na mnie obraził. Jeszcze jeden genialny pomysł jaki miał to abym o 7:45 wzięła odkurzacz i okurzyła wykładzinę w sypialni babci. Babcia mieszka w starej kamienicy, w której wszystko słychać bo dawno siadła izolacja. Pod nami mieszka sąsiad, który potrafił mi zwrócić uwagę, że według niego za głośno chodzę. Już widzę jego wzrok np. przy mijaniu się na schodach gdybym zaczęła jeździć odkurzaczem o tej godzinie.Odmówiłam, no i na sam koniec stosunki się pogorszyły. Synalek poleciał do Barcelony, a ja zostałam sama ale już niedługo. Chwała Najwyższemu drugi syn jest rozsądny.
Miałam ale nagle zapadła cisza i nic nie wiem.
Alinko,a czy Ty nie miałaś wracac w poniedziałek do domu? Tak coś mi się kojarzy...
Siedzę sama z umierającą kobietą i boję się, że to w każdej chwili nastąpi. Dzisiaj przez cały dzień tylko dwa razy wysadziłam ją na kibelek, o O6:00 i 21:15. Chyba nerki powoli wysiadają. Mowę ma niewyraźną, prawie już nie pije, przez cały dzień tylko parę łyczków. Jak śpi to tak dziwnie rzęzi. Nie mogę na to patrzeć. Z tym mi jest źllę, nawet powiedziałabym, że okropnie.
Chyba ściągnęłam Cię myślami bo chyba to Ty napisałaś gdzieś, że wolisz pdp z Parkinsonem niż z Alzheimerem ? Jeśli to Ty to powiedz mi co jset tego przyczyną ? Otrzymałam własnie dwie oferty pracy jedna to Parkinson, druga to Alzheimer. Skłaniałam się do przyjęcia tej drugiej aż do momentu gdy nie trafiłam na ten wpis.
Miałam ale nagle zapadła cisza i nic nie wiem.