Wszystkim pozostajacym na "placu boju" oby czas Wam szybko lecial ,jade do domku na 4 KROTKIE tygodnie aby ponownie wrocic na 4 DLUUUUUUUUGIE tygodnie hahahaha ale na swieta zjezdzam do Pl. pozdrawiam wzystkich :-))))))))
Wszystkim pozostajacym na "placu boju" oby czas Wam szybko lecial ,jade do domku na 4 KROTKIE tygodnie aby ponownie wrocic na 4 DLUUUUUUUUGIE tygodnie hahahaha ale na swieta zjezdzam do Pl. pozdrawiam wzystkich :-))))))))
No coz,ciekawa jestem jacy my bedziemy:(
Wczoraj tak sobie gadalm z mezem i doszlismy do wniosku....
Za 10 lat ,zalatwiamy wszystko tak,zeby nasz dziecka nie musialy sie meczyc,a jak juz bedziemy sie trzasc(za jakies 30 lat)robimy swobie kolacje,butelka wina,cyjanek do ostatniej lampki,lapiemy sie za rece i idziemy spac.
Ja dziś też się wyspałam,właściwie to właśnie wstałam :).Kibelek jest tylko do mojej dyspozycji :).Mam nadzieję jednak,że babcia nie jest zbyt ciężko chora i za kilka dni wróci do domku.
Ja dziś też się wyspałam,właściwie to właśnie wstałam :).Kibelek jest tylko do mojej dyspozycji :).Mam nadzieję jednak,że babcia nie jest zbyt ciężko chora i za kilka dni wróci do domku.
Ja dziś też się wyspałam,właściwie to właśnie wstałam :).Kibelek jest tylko do mojej dyspozycji :).Mam nadzieję jednak,że babcia nie jest zbyt ciężko chora i za kilka dni wróci do domku.
Co zrobiłas babci? Czyżby słodka zemsta za grzybki?:))
Babcia od kilku dni miala paskudny ,szuchy kaszel.Oczywiście nie chciala iść do lekarza i nikt z rodziny nie zdołał jej namwić.Wczoraj dostała wysokiej gorączki,wymiotów i nie mogła wstać z fotela.Mam nadzieję,że to nic powaznego, i szybko wróci do domku,bo mimo wszystko polubiłam ją :)
Ja mam podobnie , mimo że dostaję w kośc od mojej to też ją polubiłam i zmartwiłam się jak sobie zrobiła kuku. Nie wylądowała w szpitalu, ale paprze się to troszkę.
Liczę na to,że ją odgrzybią,dostanie antybiotyki,zrobia jej badania,może odchudzą....
Z tym odgrzybianiem to może im się uda, bo to problem duży, nie tylko ze strony estetycznej.Ale się dziwię jej trochę , że sama nie zrobiła wcześniej porządku z tym. Oni momentami zachowują się jak zacofany naród.Dobrym przykładem też jest rodzina mojej babci. Babcia ma demencję , wg lekarza z przed dwóch lat drugiego stopnia. Żadnych leków wyciszających, patrzec nie mogłąm jak ona się męczy, teraz się przyzwyczaiłam i nie słyszę jak woła cała swoją rodzinę , żeby sofort wrócili do domu.Ale w niedzielę nie wytrzymałam psychicznie i się rozpłakałam , po tym jak zobaczyłam jak jest babcia podczas swojego ataku trakotwana przez własną córkę.Niestety ta kobieta nie ma kompletnie cierpliowści do swojej chorej matki i jak ona szaleje to ta na nią wrzeszczy. Więc jak udało mi się spacyfikować babcię i zaprowadzić do łóżka poszłam do niej i jej powiedziałam , że widzi co się dzieje i że po pierwsze tylko pogarsza sytuację , a po drugie koniecznie musi ktoś z nia iśc do neurologa.Powiedziałam , że mam tez rodziców i nie wyobrażam sobie takiego ich traktowania jak potrzebuja pomocy i tu pękłam. Jednym słowem szkoda słów
czy to znaczy, ze ja serca nie mam?piszecie, ze swoje babcie mimo ze dają w kośc polubilyscie, a ja nie!jakoś nie umiem.Mam dośc chodzenia na paluszkach, mam dośc obaw z czym znow wybuchnie, mam dośc odpiwiedzi na cokolwiek z pretensjami,Odnosze sie do Niej z szacunkiem i grzecznie, i mam nadzieje ze wytrzymam tak do konca, ale o polubieniu tutaj przykro mi nie ma mowy!to ja nie czlowiek!!