Na wyjeździe #3

27 października 2013 16:17
cześć dziewczyny dziś ogarniam mieszkanko przygotowuje gniazdko dla zmienniczki aby czuła sie tu dobrze po mnie , jutro o 12 godz ma już tu być przygotuje obiadek bo bedzię na pewno głodna i zmęczona . Jest mi smutno , pakując walizkie wpadłam w panike = ojej do domu a tu kampf na mnie czeka z mężem , dodajcie mi otuchy bo zwariuje . Pół roku na tapczanie juz sprężyny sie zapadły a był całkiem nowy hi hi ( żart) ale stracha mam , konfrontacja z mężem nie bedzie przyjemna .
27 października 2013 16:25 / 2 osobom podoba się ten post
Koti , dasz radę .A to dlatego , że już wiesz , czego chcesz i tę decyzję podjęłaś w sposób przemyślany . Łatwo nie będzie ale nie daj się ,,wypuścić'' na długie dyskusje . Oznajmisz , co postanowiłaś i po kolei to zrealizujesz . Powodzenia !
27 października 2013 16:33 / 1 osobie podoba się ten post
Znalazlam w sieci, daje do myslenia.
27 października 2013 16:59
Hej taka ładna pogoda była a teraz pada tak jak mój nastrój,hi,hi,przeżyłam pierwszą awanturę tutaj,Izka miała rację że sztela trudna,dziś chciałam pakować walizki,nie wiem jak ona to wytrzymała a może ja się nie nadaję,nie wiem,dziadek po obiedzie spał,więc powiedziałam babci żeby też się położyła chociaż na chwilę,bo on śpi,poleżała pół godziny i zaczeła go wołać,więc chciałam ją uspokoić,zaczeła wrzeszczeć i mnie uderzyła,na to w padł dziadek i też na mnie z ryjem,masakra,potem zadzwonili do sąsiadki,ta przyjechała i mówi że to starzy ludzie i trzeba im wybaczyć i że zmiany powinny być co 2 miesiące a nie jak teraz,przepraszam a to moja wina że oprucz Serca nikt tu dłógo nie wytrzymał,okazuje się że babcia jest niezła intrygantka,wszystko musi się kręcić wokół niej,oby wytrzymać do 10 i spadam z tąd,niech biorą tansze rumunki,wiem że to powinno być w poskarżyjkach ale chciałam się wygadać,mimo wszystko miłego popołudnia dla wsystkich,teraz się modlą chyba za mnie żebym jak najszybciej wyjechała,hi,hi.
27 października 2013 17:07 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Hej taka ładna pogoda była a teraz pada tak jak mój nastrój,hi,hi,przeżyłam pierwszą awanturę tutaj,Izka miała rację że sztela trudna,dziś chciałam pakować walizki,nie wiem jak ona to wytrzymała a może ja się nie nadaję,nie wiem,dziadek po obiedzie spał,więc powiedziałam babci żeby też się położyła chociaż na chwilę,bo on śpi,poleżała pół godziny i zaczeła go wołać,więc chciałam ją uspokoić,zaczeła wrzeszczeć i mnie uderzyła,na to w padł dziadek i też na mnie z ryjem,masakra,potem zadzwonili do sąsiadki,ta przyjechała i mówi że to starzy ludzie i trzeba im wybaczyć i że zmiany powinny być co 2 miesiące a nie jak teraz,przepraszam a to moja wina że oprucz Serca nikt tu dłógo nie wytrzymał,okazuje się że babcia jest niezła intrygantka,wszystko musi się kręcić wokół niej,oby wytrzymać do 10 i spadam z tąd,niech biorą tansze rumunki,wiem że to powinno być w poskarżyjkach ale chciałam się wygadać,mimo wszystko miłego popołudnia dla wsystkich,teraz się modlą chyba za mnie żebym jak najszybciej wyjechała,hi,hi.

:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
Ojejku,to Serce tam gehenne musiala przechodzic:(Teraz Ty bidulo:(
To chyba jakies zle miejsce musi byc,skoro nikt tam nie wytrzymuje.A Serce tam wraca)
27 października 2013 17:10
koti

cześć dziewczyny dziś ogarniam mieszkanko przygotowuje gniazdko dla zmienniczki aby czuła sie tu dobrze po mnie , jutro o 12 godz ma już tu być przygotuje obiadek bo bedzię na pewno głodna i zmęczona . Jest mi smutno , pakując walizkie wpadłam w panike = ojej do domu a tu kampf na mnie czeka z mężem , dodajcie mi otuchy bo zwariuje . Pół roku na tapczanie juz sprężyny sie zapadły a był całkiem nowy hi hi ( żart) ale stracha mam , konfrontacja z mężem nie bedzie przyjemna .

Rozumiem Twoje zdenerwowanie.Nie jest ,to przyjemne uczucie.
Pamietaj jednak,ze podjelas decyzje i musisz postawic kawe na lawe.Nie boj sja-pamietaj ,ze nie ma tego zlego ,co by na dobre nie wyszlo:)
Trzymam za Ciebie kciuki:)
27 października 2013 17:15 / 3 osobom podoba się ten post
Sówka

Znalazlam w sieci, daje do myslenia.

Mi się tun lepiej nie żyje, lepiej mi się za to zyje ,jak wrócę z pieniążkami tu zarobionymi do mojego kraju:))
27 października 2013 17:41 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
Ojejku,to Serce tam gehenne musiala przechodzic:(Teraz Ty bidulo:(
To chyba jakies zle miejsce musi byc,skoro nikt tam nie wytrzymuje.A Serce tam wraca)

Hogata powiem ci że naprawdę ciężka sztela jeżeli do tej pory tylko Serce wytrzymała i tam wraca,ale ma swoje powody nie mnie oceniać,wiem że robi to ostatni raz  i tyle,tu jeżeli by był sam dziadek to jeszcze oki,ale babcia intrygantka to za dużo.
27 października 2013 17:47 / 3 osobom podoba się ten post
mamusia2

Hej taka ładna pogoda była a teraz pada tak jak mój nastrój,hi,hi,przeżyłam pierwszą awanturę tutaj,Izka miała rację że sztela trudna,dziś chciałam pakować walizki,nie wiem jak ona to wytrzymała a może ja się nie nadaję,nie wiem,dziadek po obiedzie spał,więc powiedziałam babci żeby też się położyła chociaż na chwilę,bo on śpi,poleżała pół godziny i zaczeła go wołać,więc chciałam ją uspokoić,zaczeła wrzeszczeć i mnie uderzyła,na to w padł dziadek i też na mnie z ryjem,masakra,potem zadzwonili do sąsiadki,ta przyjechała i mówi że to starzy ludzie i trzeba im wybaczyć i że zmiany powinny być co 2 miesiące a nie jak teraz,przepraszam a to moja wina że oprucz Serca nikt tu dłógo nie wytrzymał,okazuje się że babcia jest niezła intrygantka,wszystko musi się kręcić wokół niej,oby wytrzymać do 10 i spadam z tąd,niech biorą tansze rumunki,wiem że to powinno być w poskarżyjkach ale chciałam się wygadać,mimo wszystko miłego popołudnia dla wsystkich,teraz się modlą chyba za mnie żebym jak najszybciej wyjechała,hi,hi.

Mamusia2 to normalnie czasami jak z deszczu pod rynne ;( ale trzymaj sie już nie duzo zostało a jak tam już nie wracasz to babce się nie daj ;))) i powiedz kulturalnie to co myślisz ;) buzioleeeeeeeeeee z celi pod lasem
27 października 2013 18:31 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Hej taka ładna pogoda była a teraz pada tak jak mój nastrój,hi,hi,przeżyłam pierwszą awanturę tutaj,Izka miała rację że sztela trudna,dziś chciałam pakować walizki,nie wiem jak ona to wytrzymała a może ja się nie nadaję,nie wiem,dziadek po obiedzie spał,więc powiedziałam babci żeby też się położyła chociaż na chwilę,bo on śpi,poleżała pół godziny i zaczeła go wołać,więc chciałam ją uspokoić,zaczeła wrzeszczeć i mnie uderzyła,na to w padł dziadek i też na mnie z ryjem,masakra,potem zadzwonili do sąsiadki,ta przyjechała i mówi że to starzy ludzie i trzeba im wybaczyć i że zmiany powinny być co 2 miesiące a nie jak teraz,przepraszam a to moja wina że oprucz Serca nikt tu dłógo nie wytrzymał,okazuje się że babcia jest niezła intrygantka,wszystko musi się kręcić wokół niej,oby wytrzymać do 10 i spadam z tąd,niech biorą tansze rumunki,wiem że to powinno być w poskarżyjkach ale chciałam się wygadać,mimo wszystko miłego popołudnia dla wsystkich,teraz się modlą chyba za mnie żebym jak najszybciej wyjechała,hi,hi.

Jest mi bardzo przykro że masz takie miejsca,pomyśl sobie że będzie lepiej.
27 października 2013 19:24 / 1 osobie podoba się ten post
Kiedyś dostałam klapsa od babci.... zabolało..psychicznie.
27 października 2013 19:29
Dyśka

Jest mi bardzo przykro że masz takie miejsca,pomyśl sobie że będzie lepiej.

Dyśka ja cały czas myślę,cały czas,hi,hi no ale kiedy te lepsze będzie nie wie niikt,to na poprawienie chumorku.
27 października 2013 19:34
mamusia2

Dyśka ja cały czas myślę,cały czas,hi,hi no ale kiedy te lepsze będzie nie wie niikt,to na poprawienie chumorku.

będzie ,będzie:)
27 października 2013 19:35
mamusia2

Dyśka ja cały czas myślę,cały czas,hi,hi no ale kiedy te lepsze będzie nie wie niikt,to na poprawienie chumorku.

No,strasznie Ci współczuję.Chyba przesadzili z tym uderzeniem? Może inne opiekunki też bili? Nie wiem co Ci doradzić....może powinna agencja o tym wiedzieć? No wiesz, w końcu nie wszystko można wytłumaczyć demencją...
 
Ja jestem dziś zaspokojona intelektualnie.Pomimo fall startu dotarlam na Alexanderpaltz i zwiedziłam wszystko co zaplanowałam.Nie powiem żeby tanio było ,ale co tam ...teraz przynajmniej mogę powiedzeć ,ze w Berlinie byłam.
27 października 2013 19:44
ivanilia40

No,strasznie Ci współczuję.Chyba przesadzili z tym uderzeniem? Może inne opiekunki też bili? Nie wiem co Ci doradzić....może powinna agencja o tym wiedzieć? No wiesz, w końcu nie wszystko można wytłumaczyć demencją...
 
Ja jestem dziś zaspokojona intelektualnie.Pomimo fall startu dotarlam na Alexanderpaltz i zwiedziłam wszystko co zaplanowałam.Nie powiem żeby tanio było ,ale co tam ...teraz przynajmniej mogę powiedzeć ,ze w Berlinie byłam.

Też właśnie myślę nad tym by agencję zawiadomić a z drugiej strony to chyba Iza powinna zrobić bo ona tam chce wrócić ja ją tylko zastępuje i nie mam zamiaru tu wracać,sąsiadce powiedziałam,ale zwaliła to na pogodę i na to że babcia chora,nie wiem jak inne dziewczyny sobie tutaj poradzą.