Hej taka ładna pogoda była a teraz pada tak jak mój nastrój,hi,hi,przeżyłam pierwszą awanturę tutaj,Izka miała rację że sztela trudna,dziś chciałam pakować walizki,nie wiem jak ona to wytrzymała a może ja się nie nadaję,nie wiem,dziadek po obiedzie spał,więc powiedziałam babci żeby też się położyła chociaż na chwilę,bo on śpi,poleżała pół godziny i zaczeła go wołać,więc chciałam ją uspokoić,zaczeła wrzeszczeć i mnie uderzyła,na to w padł dziadek i też na mnie z ryjem,masakra,potem zadzwonili do sąsiadki,ta przyjechała i mówi że to starzy ludzie i trzeba im wybaczyć i że zmiany powinny być co 2 miesiące a nie jak teraz,przepraszam a to moja wina że oprucz Serca nikt tu dłógo nie wytrzymał,okazuje się że babcia jest niezła intrygantka,wszystko musi się kręcić wokół niej,oby wytrzymać do 10 i spadam z tąd,niech biorą tansze rumunki,wiem że to powinno być w poskarżyjkach ale chciałam się wygadać,mimo wszystko miłego popołudnia dla wsystkich,teraz się modlą chyba za mnie żebym jak najszybciej wyjechała,hi,hi.

