Na wyjeździe #3

26 października 2013 22:55 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

E-papieros jest fajny,bo faktycznie nie smierdzi i kaska zaoszczedzona:)Ja palilam,ale wiesz co?Jakos po miesiacu czulam sie taka nie napalona,posilkowalam sie dymkiem takim wiesz-papierosem (tyton plus gilza):)Az pieknego dania wziol i zdechl i pale dalej fajki.Niektore z dziewczat tutaj pala i sobie chwala,ale jakas tak malo napalona sie czulam,nawet jak kupowalam mocne olejki:)
 

Miałam e- papieroska ale trochę mnie ciągnęło do fajek - ale nie mialam problemu z wychodzeniem na dymka , bo byłam w Polsce. A tu nikt nie pali i postanowiłam też nie palic. Tym bardziej ,ze nie wiadomo czy następna moja podopieczna /ny będą" raucherami".
Bo rzadko się zdarza ,ze babcia w wieku 80 lat kopci fajki :D  Ale zdarzyć się może i tak :D
( chyba bym się nie pogniewala) 
Pojade na urlop to znów bede paliła jak smok :D 
 
26 października 2013 22:58 / 1 osobie podoba się ten post
Wiesiula

Margarteko skarbie zakopujemy ten jesienny dol, zobacz kochana tyle pieknych kolorwych lisci wokolo - uda sie!!!!! niech sobie poczeka zakopany do nastepnej wiosny...
 

Dziękuję Ci Wiesiu :))) 
To miłe przeczytać takiego posta :) Zaraz mam banana na gebie :D 
Najlepiej go w Kosmos wystrzelić jak PCP :D 
 
26 października 2013 23:09
Kochani zycze wam wszystkim spokojnej nocki kolorowych snow:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Dobranoc
26 października 2013 23:11
Ja uciekam również papaa :****
26 października 2013 23:13 / 3 osobom podoba się ten post
Dzięki dziewczyny za rady...o jedzenie nie trudno, bo z nudów człowiek do lodówki zagląda, kawę lubię, a i stres przez to życie w klasztorze mnie dopada.Dziś babcia zaproponowała mi swoją tabletkę na sen...ale boje się,że mi się spodoba...a od tych "zepamow" to się latwo uzależnić. Minie, dziś będę liczyć barany. Rodzinka na obiad wpadła,ale przywiozła swój.Cały dzień rozjechany.Na szczęście piękna pogoda.Pomyślałam,że się poruszam,i pograbie liście, ale po trzech machach mi się znudziło.Zresztą to nie moja praca, jeszcze się przyzwyczają.Budki dla ptaszków zamontowane na zime, wory z pokarmem kupione..babcia cała w skowronkach.Ciekawe czy jutro moja królewna siuśmajtka znowu mi fundnie pranie z rana.Jak próbuje rozmawiać, tłumaczyć,żeby tego pampersa nie....to buzia w podkówkę, łzy w oczach no i ręce mi opadają.Dziś taśma klejąca podwojnie zakręcona i pochowałam nożyczki.Czuje się jak jakiś Mac gaywer. A rączki z WC oj wiem...wiem.Raz przy kolacji zorientowałam się że "żałoba za paznokciami" to nie z grzebania z ogórdku.Ale człowiekowi już wszystko z czasem obojętnieje.Płyn dezynfekcyjny to mój najlepszy przyjaciel
26 października 2013 23:43 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

Wichura - oglądałam trochę filmów o Korei P.
Jeden z nich, to dokument : "Korea Północna : Kraj Cichej Śmierci", b. poruszający.

Kto ma ochotę pooglądać to też polecam i linka daję - na razie jestem na drugiej części, ale na pewno i dalej będzie ciekawie. Wprawdzie nie jest ten film aż tak poruszający, jak książka, którą czytałam - ale i tak warto. 
 
http://www.youtube.com/watch?v=h9HyNO2UZOY
27 października 2013 07:36 / 1 osobie podoba się ten post
Witam ,zaczynamy niedzielę,po wczorajszej nocnej burzy wychodzi słońce,babcia 3 razy mnie budziła,wszystkie koszule do prania tak się poci,dziadek powiedział że w niedzielę wstajemy o 9 ale ona już nie śpi i nawołuje sąsiadkę,ciężko ją będzie utrzymać w łóżku do 9,ale sprubujemy,miłej niedzieli.
27 października 2013 07:54
Ja to nie wiem czemu ludzie po szpitalu tacy są odmienieni,moja babcia wróciła dwa dni temu,no i jest poprostu horror,co ona wyrabia,dzisiaj cała nocka na nogach,bo babcia jakimś cudem odzyskała władze w nogach,przedtem mogła zrobić co najwyżej kilka kroków,a teraz wydostała sie jakoś na piętro ,boszeeeeee,co ja z nią miałam w tej nocy,bo już nie mogła zejść,jestem tu 2 miesiące ale czegoś takiego nie miałam,teraz sie boję żeby mi w nocy nie uciekła na zewnątrz....fajnie mi się niedziela zaczęła-a zawsze się zastanawiałam,dlaczego ja tutaj tak nie lubie niedziel...bbrrrrrrr
27 października 2013 08:02 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien doberek no tak niedziela tylko Mamusia na nogach choc dziadek dał pozwolenie na dłuzsze lezenie ale co z tego bedzie ufffffffffff gdy sasiadka przybedzie hehe, musze cosik nowego na obiadek corci wymyslec ale nie wiem jeszcze co pomysle mam czas bedzie na 18-a w domku po pracy wiec cos tam wymysle hehe miłego spokojnego usmiechnietego dnia zycze wszystkim:)))))))))))))
27 października 2013 08:09
Mamusia 52 wejdz na kuchnie niemiecka wczoraj podalam kilka wg mnie smacznych przepisow moze ktorys ci sie spodoba pozdrawiam
27 października 2013 08:36 / 1 osobie podoba się ten post
A ja nici ze spaceru , Niby słonko pięknie swieci , ale wiatr jest momentami nie do zniesienia. No chyba że się ustatkuje to pójdę :)
Zaraz idę zapalić , bo kawa mi sie kończy w kubku.
Później zobacze co dzis babci na obiadek zrobić i tak zleci kabarecik :D

27 października 2013 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
Haneczka47

Mamusia 52 wejdz na kuchnie niemiecka wczoraj podalam kilka wg mnie smacznych przepisow moze ktorys ci sie spodoba pozdrawiam

Hahahahahahahahaha:D:D:D:D
m Jest Mamusia2,jest Mamuela 52........
Ale sobie taki maly skrocik zrobilas i wyszlo,ze mamy na forum Mamusie 52....
Hahahahahaha:D:D:D:D:D Witamy Mamusiu 52:D:D:D:D:D:D:D
 
Hahahahaha,dzisiaj chyba jakos wiecej nas zakreconych:D:D:D:D
27 października 2013 10:16
hogata76

Hahahahahahahahaha:D:D:D:D
m Jest Mamusia2,jest Mamuela 52........
Ale sobie taki maly skrocik zrobilas i wyszlo,ze mamy na forum Mamusie 52....
Hahahahahaha:D:D:D:D:D Witamy Mamusiu 52:D:D:D:D:D:D:D
 
Hahahahaha,dzisiaj chyba jakos wiecej nas zakreconych:D:D:D:D

Hogata, ja nie na temat, ale muszę Ci jeszcze raz podziękować. Zapiekanka z ziemniaków, pora i boczku już w piekarniku. Wszyscy to lubią, ja też. Zrobiłam duuużo, coby nie zabraklo. Już w piekarniku, bo w tym piecu zapiekanka potrzebuje z 2 godzin, żeby ziemniaczki były miękkie. Dziękuję.
27 października 2013 10:19 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Hogata, ja nie na temat, ale muszę Ci jeszcze raz podziękować. Zapiekanka z ziemniaków, pora i boczku już w piekarniku. Wszyscy to lubią, ja też. Zrobiłam duuużo, coby nie zabraklo. Już w piekarniku, bo w tym piecu zapiekanka potrzebuje z 2 godzin, żeby ziemniaczki były miękkie. Dziękuję.

Ja tez Dziekuje,bo mi sie starasznie milo zrobilo:):):)
Aha ,to nie jest przepis z netu,albo kogos...To jest moj wymyslony i wlasciwie sprawdzony przepis:)
Smacznego:):):)
27 października 2013 10:23
Dzien dobry
Kurcze tak strasznie wieje, ze dzis nosa z domu nie wystawimy.
Moja Omi dzis bardzo szczesliwa, ze godzinke dluzej spala - Omi do spioszkow nalezy, potem byl badezeit - ciepla woda i czysciutkie ciuszki i mina usmiechnieta. Fajnie jest ubierac Dame lat 83 w kolorowe ciuszki i jeansy prosto ze sklepu :)
musze poszukac przepisu na ta zapiekanke .... mniam
Milej niedzieli