Na wyjeździe #3

01 listopada 2013 16:07 / 2 osobom podoba się ten post
iwunia

A ja mam dzisiaj smutny dzień,chodzę i płaczę za moimi bliskimi ,których juz nie ma ze mną,za moim mężem (miał tylko 35 lat)za moim tatą( miał tylko 37 lat) za moja ukochana teściową i długo by wymieniać,taki mam smutny dzień,ale to nic, to dlatego,że mnie nie ma na ich grobach,ale zapaliłam tutaj im świeczuszke i sobie koło niej siedze i płacze..................................(tak chciałam coś napisać)......".Smutno mi Boże"....

Mowia nie placz,bo Im tam ciezko-ale samo sie placze jakos.
 
Ja juz dzisiaj napisalam,ze zapalilam swieczki.Zaczelam czytac temat Kiki "Najodleglejsze wspomnienie...."i tak sobie zaczelam wszystko przypominac.Mojego Tate:)I sie usmiechalam i poplakalam.Wiem ,ze nie jest mu ciezko,gdyby byl tutaj ze mna tez by sie wzruszal i plakal.Mam to chyba wlasnie po Tacie:)
 
To jest taki czas zadumy,od dziecka mamy wpajane,ze dzisiejszy dzien jest dniem zadumy,wspomnien.Placzmy,to sa nasze emocje i ten placz jest takim wyrzuceniem z siebie"Jak mi Ciebie brakuje".
01 listopada 2013 16:53
barbarella

Nie jesteś sama w tym smutku, dużo nas tu takich kopniętych przez los. Moi rodzice, mój mąż, malutki synek, ukochana babcia,cudowny teść, dzisiaj o nich myślę i  łza się w oku kręci. Jakos trzeba to przetrwać, Oni tam na nas czekają. Nie płacz...

Tak dużo nas kopniętych przez los.....niestety życie jest brutalne. Przez pieć lat miałam taką zmianę że na grobach bliskich nie bywałam na 1 listopada. Za to im świeczki we wszystkich napotkanych w Niemczech kościołach zaświecałam. W tym roku byłam, ale kto wie co znowu będzie za rok?
01 listopada 2013 16:59 / 1 osobie podoba się ten post
Świeczki zapalone , zaraz kolacja , babcie w piżamkę przebrać ,i do 22 luzik. :)))
Poplakałam się po Waszych postach, te odlegle wspomnienia mnie zasmuciły.
01 listopada 2013 17:02
Ja tez jestem w de ,ale zapalilam male znicze w domu
01 listopada 2013 17:13
Siedze sobie przy kompie, mam troche wolnego bo siostrzenica siedzi ze Skarbami (jak ja lubie te jej wizyty) I sobie z wami wspominam :) Nic dzis nie robiąłm. Nawet obiad zrobilam "minutka" a co....w koncu wolne i Świeto.
01 listopada 2013 17:19 / 1 osobie podoba się ten post
W koncu i ja sie przywitam, mi tez dzisiaj jakos tak ciezko, nie moge sobie miejsca znalezc, swieczke zapalilam w swoim pokoju.
Obiad ugotowalam i zajelam sie puzzlami, ktore kupilam dla corki ale zeby nie zwariowac otworzylam wczoraj wieczorem i zaczelam ukladac a sa trudne i duzo ich wiec troche czasu mi przy nich ucieknie. Mam nadzieje.
Rozmawialam chwilke z Orzelkiem i tak mi jakos lzy w oczach staly...
to taki dzien, ze i za oknem non stop kapie ....
wiec niech sie konczy...
01 listopada 2013 17:33
A ja sobie zrobiłam wirtualny spacer po cmentarzu, odwiedziłam wszystkie groby, zapaliłam świeczki, fajnie ktoś wymyślił ten Grobonet, dla takich jak my, nie mogących być na miejscu.
01 listopada 2013 17:43
Witam ja też jestem w dołku,świeczki się pala a ja wspominam i płaczę
Jęzeli byłabys taka dobra to prosze o nazwę stronki z tymi wirtualnymi cmentarzami
Z góry dziekuje i pozdrawiam
01 listopada 2013 17:51
www.grobonet.com
Ale chyba ma przeciazone serwery
01 listopada 2013 18:02 / 3 osobom podoba się ten post
blondi

Witam ja też jestem w dołku,świeczki się pala a ja wspominam i płaczę
Jęzeli byłabys taka dobra to prosze o nazwę stronki z tymi wirtualnymi cmentarzami
Z góry dziekuje i pozdrawiam

Ja się na wyjazdach tak nie torturuję żeby w mieszkaniu zaświecać świeczk,i staram się wtedy za dużo o tym wszystkim nie myśleć. Najlepiej się zaczytać w jakieś dobrej książce. Zająć myśli innymi sprawami. Jakbym sobie jeszcze świeczki w pokoju stawiałam to od razu bym mogła na cmentarzu położyć się obok bliskich. Dziewczyny aż tak się nie torturujcie! Przecież pamiętacie jesteście w pracy! Mam kuzynki za granicą i przez wiele lat nie były na grobach swoich bliskich. Jedna z kuzynek która mieszka w USA od czasów komuny. Nie mogła być nawet na pogrzebie swojego ojca. Jak by tu przyjechała to by już do męża nie mogła wrócić. Mam koleżanke która do USA wyjechała za pracą a tu dziecko z matką zostawiła. Nie  widziała się z nim kilka lat. My jednak mamy możliwość przebywania w kraju co jakiś czas. Trzeba się z tym pogodzić. Taką mamy pracę. Siła wyższa. NOOOO! Nie dołujcie sie tak to nie wasza wina że nie możecie tu być!
01 listopada 2013 18:05
Sówka

www.grobonet.com
Ale chyba ma przeciazone serwery

Na cmentarzu komunalnym w Katowicach jest przeglądarka grobów i można też wirtualną świeczkę zapalić. Niektóre cmentarze tak mają.
01 listopada 2013 18:08 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

Ja się na wyjazdach tak nie torturuję żeby w mieszkaniu zaświecać świeczk,i staram się wtedy za dużo o tym wszystkim nie myśleć. Najlepiej się zaczytać w jakieś dobrej książce. Zająć myśli innymi sprawami. Jakbym sobie jeszcze świeczki w pokoju stawiałam to od razu bym mogła na cmentarzu położyć się obok bliskich. Dziewczyny aż tak się nie torturujcie! Przecież pamiętacie jesteście w pracy! Mam kuzynki za granicą i przez wiele lat nie były na grobach swoich bliskich. Jedna z kuzynek która mieszka w USA od czasów komuny. Nie mogła być nawet na pogrzebie swojego ojca. Jak by tu przyjechała to by już do męża nie mogła wrócić. Mam koleżanke która do USA wyjechała za pracą a tu dziecko z matką zostawiła. Nie  widziała się z nim kilka lat. My jednak mamy możliwość przebywania w kraju co jakiś czas. Trzeba się z tym pogodzić. Taką mamy pracę. Siła wyższa. NOOOO! Nie dołujcie sie tak to nie wasza wina że nie możecie tu być!

wpelni sie z tym zgadzam co piszesz takie nasze zycie i nic sie na to nie poradzi chcemy pracowac zarobic niestety musimy sie z tym pogodzic!!!!Takze nie zalamywac sie kobiety!!!kazda z nas kogos bliskiego zostawia w domu ze by moc wyjechac i zarobic , starac sie uciekac tymi smutnymi myslami zajac sie czyms innym.
01 listopada 2013 18:24
Na przerwie pojechałyśmy dziś z dziewczynami na tutejszy cmentarz.Nawet dosyć dużo ludzi było-wiekszośc to Polacy:)Groby czysciutkie ,zadbane,kraniki na dworzez ciepłą!!!!!wodą,toaleta bezpłatna i pachnaca.Pojemniki na smieci cmentarne ,kwiaty itp.wkopane w ziemię i na wierzchu tylko okratowana pokrywka ,żeby wiatr nie rozciągał po całym cmentarzu.Od babbuszki dowiedziałam sie ,ze oni tu płacą na rok ok.200euro i firma cmentarzowa każdym opłaconym grobem sie opiekuje-czyli w praktyce chyba wszystkimi,bo na prawie każdym te same wianuszki ,te same kwiatki i taka sama ziemia wygrabiona ładnie.Tak jest tu ,w Krefeld .Bylam tez na innym bardzo duzym cmentarzu w Oberhausen i podobnie było,tylko bez kraników z ciepłą wodą ,ale tak samo czyściutko.Jedynie co to lampek malutko....No i pod cmentarzami nie ma żadnego handlu-ani zniczami ani watą cukrowa jak u nas...
01 listopada 2013 19:01 / 1 osobie podoba się ten post
blondi

Witam ja też jestem w dołku,świeczki się pala a ja wspominam i płaczę
Jęzeli byłabys taka dobra to prosze o nazwę stronki z tymi wirtualnymi cmentarzami
Z góry dziekuje i pozdrawiam

Ogólny grobonet jest chyba faktycznie dziś przeciązony, ale jak sobie w google wpiszesz grobonet i miejscowość, to sie zaraz otwiera.
 
 
A przed południem dzwonię do fryzjera do Polski, nikt nie odbiera, potem chciałam sie do lekarza zarejestrować z wyprzedzeniem, znowu nic. Jaka ja głupia, w końcu mnie olśniło, co to za dzień, no zapomniałam od rana, na zakupach przecież normalnie byłam,dla nas tutaj dzień jak codzień.
01 listopada 2013 19:07 / 2 osobom podoba się ten post
Nie stójcie nad moim grobem i nie płaczcie; nie ma mnie tam. Ja nie śpię. Jestem tysiącem wiatrów, które wieją; Jestem diamentowym blaskiem na śniegu. Jestem światłem słonecznym na dojrzewającym zbożu; Jestem łagodnym jesiennym deszczem, kiedy budzicie się w porannej ciszy; Jestem śmigłym lotem cichych ptaków. Jestem łagodną gwiazdą, która świeci w nocy. Nie stójcie nad moim grobem i nie płaczcie; nie ma mnie tam... [Ken Wilber - "Śmiertelni nieśmiertelni"]