Witajcie!!!
Ufff! Ale miałam dzień dzisiaj!!!!!!
Jestem cała w skowronkach!!! :))))))))
Japa mi sie ciagle śmieje!!!
Zacznę od pierwszego dnia w pracy! Było super miałam dzisiaj turę z fajną dziewczyną, z którą fajnie się dogaduję. Pacjenci byli dziś nadzwyczaj kooperatywni i ona sam się dziwiła co to dziś za dzień mamy... hihi! Poznałam bardzo sympatycznego pacjenta Polaka... Pan po przejściach, żonę z demencją musiał oddać do hospicjum, bo on nie dawał rady i sam potrzebuje opieki. A trzy tygodnie zmarł nagle jego syn na atak serca... koleżanka mówiła, że od tego czasu nie widziała, aby się uśmiechał i często było tak, że płakał, kiedy przychodziła... a dziś zaczęłam z nim rozmowę po polsku i opowiedziałam skąd jestem i okazało się, że moje okolice dobrze zna... mogłabym z nim gadać i gadać taki fajny Dziadunio... a koleżanka powiedziała, że w końcu zobaczyła go z uśmiechem na twarzy, więc już postanowione, że to będzie mój pacjent... :D inna pacjentka z demencją popatrzyła się na mnie z uśmiechem i mówi: "Ale ma Pani milutką twarz." Taka fajna Myszka z niej... dzień mi się podobał...
w przyszłym tygodniu od poniedziałku będę miała nocki ze spaniem u pacjentów to małżeństwo... Pacjentka wraca dziś ze szpitala... byłam dziś obadać i najprawdopodobniej w poniedziałek tam jadę...
a w weekend mam czekać na telefon... bo stwierdziłam, że i tak nic nie mam do roboty więc mogę im pomóc... :)
Ale najważniejsza wiadomość dnia to, że mam przejściowo mieszkanie póki nie znajdę coś na stałe!!!! Synowa mojej poprzedniej ukochanej podopiecznej zmotywowała mnie, aby pójść się zapytać. To mieszkanie dla letników i płacone jest na dobę 55 euro i to mnie odstraszyło... Właścicielką mieszkania jest fryzjerka, do której często z babcią Rózią chodziłam i ona mnie zna i pewnie peany na moją cześć nie raz słyszała od babci. Powiedziałam jej otwarcie, jaka jest sytuacja i czy nie byłoby takiej możliwości na dwa góra trzy miesiące wynająć to mieszanie. Powiedziała, że porozmawia z mężem i wieczorem zadzwoni! No i zadzwoniła i mam na razie śliczne mieszkanko za małe pieniążki i nawet kaucji ode mnie nie chcą!!! Ale im dziękowałam!!! Jutro powoli będę się tam instalować, bo klucze już mam...
Ze świętami i sylwestrem będzie problem, bo mają urlopowiczów, ale myślę, że do tego czasu może coś znajdę, a jak nie to myślę, że ktoś mnie na kilka dni przygarnie... :DDD
I jak tu nie wierzyć w szczęście???
Ale jestem happy!!!
Oj musiałam się wygadać! Po prostu musiałam!!!
A w poniedziałek idę dwa mieszkanka oglądać... :DDD
