Na wyjeździe #3

02 listopada 2013 08:00 / 1 osobie podoba się ten post
Tali , też się bardzo cieszę , że tak konsekwentnie realizujesz swoje plany .Ale Ty jestes jedną z tych osób , które dobro dają innym - zawsze ciepła , sympatyczna i współczujaca . A dobro powraca - i jestes na to dowodem . Jestem pewna , że będzie tylko lepiej , że jeszcze nie raz ktoś prawie obcy Ci pomoże .Będę trzymać kciuki !!
02 listopada 2013 08:48 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Witajcie!!!
Ufff! Ale miałam dzień dzisiaj!!!!!!
Jestem cała w skowronkach!!! :))))))))
Japa mi sie ciagle śmieje!!!

Zacznę od pierwszego dnia w pracy! Było super miałam dzisiaj turę z fajną dziewczyną, z którą fajnie się dogaduję. Pacjenci byli dziś nadzwyczaj kooperatywni i ona sam się dziwiła co to dziś za dzień mamy... hihi! Poznałam bardzo sympatycznego pacjenta Polaka... Pan po przejściach, żonę z demencją musiał oddać do hospicjum, bo on nie dawał rady i sam potrzebuje opieki. A trzy tygodnie zmarł nagle jego syn na atak serca... koleżanka mówiła, że od tego czasu nie widziała, aby się uśmiechał i często było tak, że płakał, kiedy przychodziła... a dziś zaczęłam z nim rozmowę po polsku i opowiedziałam skąd jestem i okazało się, że moje okolice dobrze zna... mogłabym z nim gadać i gadać taki fajny Dziadunio... a koleżanka powiedziała, że w końcu zobaczyła go z uśmiechem na twarzy, więc już postanowione, że to będzie mój pacjent... :D inna pacjentka z demencją popatrzyła się na mnie z uśmiechem i mówi: "Ale ma Pani milutką twarz." Taka fajna Myszka z niej... dzień mi się podobał...
w przyszłym tygodniu od poniedziałku będę miała nocki ze spaniem u pacjentów to małżeństwo... Pacjentka wraca dziś ze szpitala... byłam dziś obadać i najprawdopodobniej w poniedziałek tam jadę...
a w weekend mam czekać na telefon... bo stwierdziłam, że i tak nic nie mam do roboty więc mogę im pomóc... :)

Ale najważniejsza wiadomość dnia to, że mam przejściowo mieszkanie póki nie znajdę coś na stałe!!!! Synowa mojej poprzedniej ukochanej podopiecznej zmotywowała mnie, aby pójść się zapytać. To mieszkanie dla letników i płacone jest na dobę 55 euro i to mnie odstraszyło... Właścicielką mieszkania jest fryzjerka, do której często z babcią Rózią chodziłam i ona mnie zna i pewnie peany na moją cześć nie raz słyszała od babci. Powiedziałam jej otwarcie, jaka jest sytuacja i czy nie byłoby takiej możliwości na dwa góra trzy miesiące wynająć to mieszanie. Powiedziała, że porozmawia z mężem i wieczorem zadzwoni! No i zadzwoniła i mam na razie śliczne mieszkanko za małe pieniążki i nawet kaucji ode mnie nie chcą!!! Ale im dziękowałam!!! Jutro powoli będę się tam instalować, bo klucze już mam...
Ze świętami i sylwestrem będzie problem, bo mają urlopowiczów, ale myślę, że do tego czasu może coś znajdę, a jak nie to myślę, że ktoś mnie na kilka dni przygarnie... :DDD

I jak tu nie wierzyć w szczęście???
Ale jestem happy!!!

Oj musiałam się wygadać! Po prostu musiałam!!!

A w poniedziałek idę dwa mieszkanka oglądać... :DDD

Tali to są wspaniałe wiadomości !!!! Cieszę się ,że tak się układa, a mówiłam że wszystko będzie ok ;)
Ściskam mocno :)
02 listopada 2013 08:50
Jetsem szczęśliwa i zadowolona , mamy sobotę, ja piję moją ukochaną kawę. Dzień będzie dobry !!!!
02 listopada 2013 08:58 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Witajcie!!!
Ufff! Ale miałam dzień dzisiaj!!!!!!
Jestem cała w skowronkach!!! :))))))))
Japa mi sie ciagle śmieje!!!

Zacznę od pierwszego dnia w pracy! Było super miałam dzisiaj turę z fajną dziewczyną, z którą fajnie się dogaduję. Pacjenci byli dziś nadzwyczaj kooperatywni i ona sam się dziwiła co to dziś za dzień mamy... hihi! Poznałam bardzo sympatycznego pacjenta Polaka... Pan po przejściach, żonę z demencją musiał oddać do hospicjum, bo on nie dawał rady i sam potrzebuje opieki. A trzy tygodnie zmarł nagle jego syn na atak serca... koleżanka mówiła, że od tego czasu nie widziała, aby się uśmiechał i często było tak, że płakał, kiedy przychodziła... a dziś zaczęłam z nim rozmowę po polsku i opowiedziałam skąd jestem i okazało się, że moje okolice dobrze zna... mogłabym z nim gadać i gadać taki fajny Dziadunio... a koleżanka powiedziała, że w końcu zobaczyła go z uśmiechem na twarzy, więc już postanowione, że to będzie mój pacjent... :D inna pacjentka z demencją popatrzyła się na mnie z uśmiechem i mówi: "Ale ma Pani milutką twarz." Taka fajna Myszka z niej... dzień mi się podobał...
w przyszłym tygodniu od poniedziałku będę miała nocki ze spaniem u pacjentów to małżeństwo... Pacjentka wraca dziś ze szpitala... byłam dziś obadać i najprawdopodobniej w poniedziałek tam jadę...
a w weekend mam czekać na telefon... bo stwierdziłam, że i tak nic nie mam do roboty więc mogę im pomóc... :)

Ale najważniejsza wiadomość dnia to, że mam przejściowo mieszkanie póki nie znajdę coś na stałe!!!! Synowa mojej poprzedniej ukochanej podopiecznej zmotywowała mnie, aby pójść się zapytać. To mieszkanie dla letników i płacone jest na dobę 55 euro i to mnie odstraszyło... Właścicielką mieszkania jest fryzjerka, do której często z babcią Rózią chodziłam i ona mnie zna i pewnie peany na moją cześć nie raz słyszała od babci. Powiedziałam jej otwarcie, jaka jest sytuacja i czy nie byłoby takiej możliwości na dwa góra trzy miesiące wynająć to mieszanie. Powiedziała, że porozmawia z mężem i wieczorem zadzwoni! No i zadzwoniła i mam na razie śliczne mieszkanko za małe pieniążki i nawet kaucji ode mnie nie chcą!!! Ale im dziękowałam!!! Jutro powoli będę się tam instalować, bo klucze już mam...
Ze świętami i sylwestrem będzie problem, bo mają urlopowiczów, ale myślę, że do tego czasu może coś znajdę, a jak nie to myślę, że ktoś mnie na kilka dni przygarnie... :DDD

I jak tu nie wierzyć w szczęście???
Ale jestem happy!!!

Oj musiałam się wygadać! Po prostu musiałam!!!

A w poniedziałek idę dwa mieszkanka oglądać... :DDD

Tali bardzo sie cieszę,że wszystko się układa po Twojej mysli.Jak sie czyta Twój post to nie można się nie uśmiechac .Sam optymizm :)
02 listopada 2013 09:37 / 1 osobie podoba się ten post
Wlasnie dziadek ,zapowiedział ,że zabiera mnie na wycieczkę. Ja mam tylko wziać aparat.
Dopijam kawę. Zrobię obiadek babci, pranko rozwieszę i będe się zbierała :)
Wam ,życze spokojnego dnia ,jak wrócę to opowiem co widziałam.
Buźka
02 listopada 2013 09:44
kasia63

Jako ratownik WOPR naciskasz:) przynajmniej od czasu do czasu:)

od czasu do czasu ??? hymm I znów brak wiary ha ha Ratownicy WOPR nie sa od naciskania tylko po to aby panie miały sie do kogo usmiechac na plaży hihi
02 listopada 2013 09:51 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Dzięki Dziewczyny!
Sama jestem zdziwiona, że to się jakoś układa...
Staram się dawać z siebie wszystko co mam w sobie dobrego i to do mnie wraca... a może mam po prostu szczęście do dobrych ludzi...
Taka jestem szczęśliwa dzisiaj, jak od dawna nie byłam!!!

Naprawdę jakbym mogła to obdzieliłabym Was tym uczuciem dzisiaj, bo mi dziś tak dobrze...
mimo że już trzeci rok nie jestem w takim szczególnym dniu w domu na grobie mojej babci i taty... ale cóż robić... jutro idę na cmentarz babci Rózi zapalić znicz...

I oby tak dalej !!! Dawaj do przodu i niech ci sie uklada.POWODZENIA !!!
02 listopada 2013 09:51
A ja wczoraj przy kolacji Skarbowi pomagałam założyc po raz setny sweter i sie "pukłam"...nie uderzyłam nawet ale właśnie "pukłam" w kolano. Ludzie!!! Jaki bol a najsmieszniejsze ze ja mam problemy z chodzeniem. No boli jak diabli. Może ja sobie tę rzepke złamałam albo pęknięta? I zagadka: "Nie widac, nie słychać a boli?" Zabciowe kolano...no wiec teraz wesoło kuśtykam do obowiązków...
02 listopada 2013 09:54 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Witajcie!!!
Ufff! Ale miałam dzień dzisiaj!!!!!!
Jestem cała w skowronkach!!! :))))))))
Japa mi sie ciagle śmieje!!!

Zacznę od pierwszego dnia w pracy! Było super miałam dzisiaj turę z fajną dziewczyną, z którą fajnie się dogaduję. Pacjenci byli dziś nadzwyczaj kooperatywni i ona sam się dziwiła co to dziś za dzień mamy... hihi! Poznałam bardzo sympatycznego pacjenta Polaka... Pan po przejściach, żonę z demencją musiał oddać do hospicjum, bo on nie dawał rady i sam potrzebuje opieki. A trzy tygodnie zmarł nagle jego syn na atak serca... koleżanka mówiła, że od tego czasu nie widziała, aby się uśmiechał i często było tak, że płakał, kiedy przychodziła... a dziś zaczęłam z nim rozmowę po polsku i opowiedziałam skąd jestem i okazało się, że moje okolice dobrze zna... mogłabym z nim gadać i gadać taki fajny Dziadunio... a koleżanka powiedziała, że w końcu zobaczyła go z uśmiechem na twarzy, więc już postanowione, że to będzie mój pacjent... :D inna pacjentka z demencją popatrzyła się na mnie z uśmiechem i mówi: "Ale ma Pani milutką twarz." Taka fajna Myszka z niej... dzień mi się podobał...
w przyszłym tygodniu od poniedziałku będę miała nocki ze spaniem u pacjentów to małżeństwo... Pacjentka wraca dziś ze szpitala... byłam dziś obadać i najprawdopodobniej w poniedziałek tam jadę...
a w weekend mam czekać na telefon... bo stwierdziłam, że i tak nic nie mam do roboty więc mogę im pomóc... :)

Ale najważniejsza wiadomość dnia to, że mam przejściowo mieszkanie póki nie znajdę coś na stałe!!!! Synowa mojej poprzedniej ukochanej podopiecznej zmotywowała mnie, aby pójść się zapytać. To mieszkanie dla letników i płacone jest na dobę 55 euro i to mnie odstraszyło... Właścicielką mieszkania jest fryzjerka, do której często z babcią Rózią chodziłam i ona mnie zna i pewnie peany na moją cześć nie raz słyszała od babci. Powiedziałam jej otwarcie, jaka jest sytuacja i czy nie byłoby takiej możliwości na dwa góra trzy miesiące wynająć to mieszanie. Powiedziała, że porozmawia z mężem i wieczorem zadzwoni! No i zadzwoniła i mam na razie śliczne mieszkanko za małe pieniążki i nawet kaucji ode mnie nie chcą!!! Ale im dziękowałam!!! Jutro powoli będę się tam instalować, bo klucze już mam...
Ze świętami i sylwestrem będzie problem, bo mają urlopowiczów, ale myślę, że do tego czasu może coś znajdę, a jak nie to myślę, że ktoś mnie na kilka dni przygarnie... :DDD

I jak tu nie wierzyć w szczęście???
Ale jestem happy!!!

Oj musiałam się wygadać! Po prostu musiałam!!!

A w poniedziałek idę dwa mieszkanka oglądać... :DDD

super,ze jestes zadowolona.grunt to pozytywne nastawienie i niepoddawac sie a wszystko sie ułozy:)
02 listopada 2013 10:18 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

od czasu do czasu ??? hymm I znów brak wiary ha ha Ratownicy WOPR nie sa od naciskania tylko po to aby panie miały sie do kogo usmiechac na plaży hihi

To juz wiem dlaczego statystyki utonięć są większe z roku na rok-bo zamiast ratować topielcow ,szczerzycie kły naokoło:):):):)
02 listopada 2013 11:10 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry Opiekunkowo!

Wyspana zbieram się do kupy, aby wyjść na ten paskudny deszcz... ale on humoru na pewno mi nie popsuje dzisiaj! :D

Dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia!!! :****

Już nogami przebieram na przyjazd mojego Kochanie w piątek! A w podzięce w niedzielę ugotuję moim przyjaciołom w następną niedzielę bigosik z polskiej kiszonej kapusty! Oni bardzo lubią! :D

No ale się zbieram kiecę i lecę, bo parę spraw do załatwienia dzisiaj mam!

Na maile odpowiem w wolnej chwili... no i mam nadzieję, że jak się wszystko unormuje to będę miała trochę czasu na lekturę forum, bo ciekawa jestem jak Wam się układa!

Margaretka udanej wycieczki!

Asik są takie żelowe opatrunki, które można albo zmrozić, albo ogrzać... jak Twoje Skarby coś takiego mają to może sprobuj...

Andrea ja też przestałam tego typu pierdoły przywozić... zwykle przywożę dobrą flaszeczkę, czasami własnej roboty naleweczkę, albo jakiś ładny album po niemiecku o Polsce, albo jakąś ładną bombonierkę np. z Chopinem z Wedla, lub tez polską, dobrą wędlinkę zapakowaną próżniowo (u nas jest rzeźnia, gdzie mają drogie produkty, ale bardzo smaczne)... zwykle się sprawdza i są zadowoleni....

Miłego dnia Wszystkim! :DDD
02 listopada 2013 11:28
kasia63

To juz wiem dlaczego statystyki utonięć są większe z roku na rok-bo zamiast ratować topielcow ,szczerzycie kły naokoło:):):):)

Utoniec jest coraz wiecej bo chetne do ratowania mnoza sie co rok a ratowników ubywa ha ha
02 listopada 2013 11:33 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Utoniec jest coraz wiecej bo chetne do ratowania mnoza sie co rok a ratowników ubywa ha ha

Aaaa,to porwania się zdarzają.To już sprawa dla Archiwum X ;-)).
02 listopada 2013 11:39 / 3 osobom podoba się ten post
Tali

Witajcie!!!
Ufff! Ale miałam dzień dzisiaj!!!!!!
Jestem cała w skowronkach!!! :))))))))
Japa mi sie ciagle śmieje!!!

Zacznę od pierwszego dnia w pracy! Było super miałam dzisiaj turę z fajną dziewczyną, z którą fajnie się dogaduję. Pacjenci byli dziś nadzwyczaj kooperatywni i ona sam się dziwiła co to dziś za dzień mamy... hihi! Poznałam bardzo sympatycznego pacjenta Polaka... Pan po przejściach, żonę z demencją musiał oddać do hospicjum, bo on nie dawał rady i sam potrzebuje opieki. A trzy tygodnie zmarł nagle jego syn na atak serca... koleżanka mówiła, że od tego czasu nie widziała, aby się uśmiechał i często było tak, że płakał, kiedy przychodziła... a dziś zaczęłam z nim rozmowę po polsku i opowiedziałam skąd jestem i okazało się, że moje okolice dobrze zna... mogłabym z nim gadać i gadać taki fajny Dziadunio... a koleżanka powiedziała, że w końcu zobaczyła go z uśmiechem na twarzy, więc już postanowione, że to będzie mój pacjent... :D inna pacjentka z demencją popatrzyła się na mnie z uśmiechem i mówi: "Ale ma Pani milutką twarz." Taka fajna Myszka z niej... dzień mi się podobał...
w przyszłym tygodniu od poniedziałku będę miała nocki ze spaniem u pacjentów to małżeństwo... Pacjentka wraca dziś ze szpitala... byłam dziś obadać i najprawdopodobniej w poniedziałek tam jadę...
a w weekend mam czekać na telefon... bo stwierdziłam, że i tak nic nie mam do roboty więc mogę im pomóc... :)

Ale najważniejsza wiadomość dnia to, że mam przejściowo mieszkanie póki nie znajdę coś na stałe!!!! Synowa mojej poprzedniej ukochanej podopiecznej zmotywowała mnie, aby pójść się zapytać. To mieszkanie dla letników i płacone jest na dobę 55 euro i to mnie odstraszyło... Właścicielką mieszkania jest fryzjerka, do której często z babcią Rózią chodziłam i ona mnie zna i pewnie peany na moją cześć nie raz słyszała od babci. Powiedziałam jej otwarcie, jaka jest sytuacja i czy nie byłoby takiej możliwości na dwa góra trzy miesiące wynająć to mieszanie. Powiedziała, że porozmawia z mężem i wieczorem zadzwoni! No i zadzwoniła i mam na razie śliczne mieszkanko za małe pieniążki i nawet kaucji ode mnie nie chcą!!! Ale im dziękowałam!!! Jutro powoli będę się tam instalować, bo klucze już mam...
Ze świętami i sylwestrem będzie problem, bo mają urlopowiczów, ale myślę, że do tego czasu może coś znajdę, a jak nie to myślę, że ktoś mnie na kilka dni przygarnie... :DDD

I jak tu nie wierzyć w szczęście???
Ale jestem happy!!!

Oj musiałam się wygadać! Po prostu musiałam!!!

A w poniedziałek idę dwa mieszkanka oglądać... :DDD

Kto zasłużył , ten ma :).....Teraz już pewnie będzie z górki. Życzę Ci tego :)))
02 listopada 2013 11:41 / 2 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

Kto zasłużył , ten ma :).....Teraz już pewnie będzie z górki. Życzę Ci tego :)))

Eeee, to chyba "kto chce - ten ma"???