Na wyjeździe #3

12 listopada 2013 23:45
Asik

Ja nie i szkoda bo dopiero o 22giej dotarłam do siebie :) Podobał mi sie ten program (bo juz sie skonczył)...

Skoro był po raz drugi, to... sat.3. powtarza. Nie jestem pewna, ale czy nie był też dostępny w internecie? Pamiętam coś z dyskusji, że Polska pokazana tam była taka archaiczna(czy prymitywna). Bożena pochodzi ze wsi koło Chełma lubelskiego. Jest świetną kobietą, która wiele dokonała. Gdyby pozostała w kraju nie byłaby w stanie zapewnić opieki i jednocześnie utrzymania rodzicom, i sobie. Straciła wiele z życia, dorastania własnej córki, ale teraz gdy ta jest już wyształconą fizjoterapeutką (zawód mogę mylić), próbuje nadrobić te stracone lata sprowadzając dziewczynę do Szwajcarii.
12 listopada 2013 23:52
hagia

Skoro był po raz drugi, to... sat.3. powtarza. Nie jestem pewna, ale czy nie był też dostępny w internecie? Pamiętam coś z dyskusji, że Polska pokazana tam była taka archaiczna(czy prymitywna). Bożena pochodzi ze wsi koło Chełma lubelskiego. Jest świetną kobietą, która wiele dokonała. Gdyby pozostała w kraju nie byłaby w stanie zapewnić opieki i jednocześnie utrzymania rodzicom, i sobie. Straciła wiele z życia, dorastania własnej córki, ale teraz gdy ta jest już wyształconą fizjoterapeutką (zawód mogę mylić), próbuje nadrobić te stracone lata sprowadzając dziewczynę do Szwajcarii.

Tak fizykoterapia. Co do obrazu Polski...nie odczulam tego...Nie wiem jak teraz jest na tych terenach ale je znałam. Spod Lublina pochodzi mój tata. tam naprawde nie jest (było) różowo. Odebrałam to jako rzeczywistośc i...dziwne...wcale nie bylo mi wstyd, czy nie poczułam sie urażona..Wydaje mi sie ze pokazano to bardzo realistycznie, bez naginania...Troche sie posmiałam że Lublin lezy przy granicy Ukraińskiej...ale moze źle zrozumiałam :))
12 listopada 2013 23:52 / 2 osobom podoba się ten post
Biedny ten mój dziadek, najadł się stresu niepotrzebnie :)
O 21 powiedziałam mu, że dzisiaj nie wychodzę biegać i idę już do siebie, na dół. Zapatrzony w tv pokiwał głową i powiedział: "Viel Spaß" (co mogło już wzbudzić moje podejrzenia, że nie zrozumiał mnie należycie, ale nie wzbudziło ;)). O 23 dzwoni w moim pokoju domofon (mam taki zamontowany, żeby dziadek mógł mnie wezwać, gdy się źle poczuje), więc lecę do niego czym prędzej, ale patrzę, że jest na chodzie... a on: "Dobry Boże! Jesteś tutaj Patrycja! Jak dobrze, że jesteś! Od godziny stoję w oknie i wypatruję ciebie". Okazało się, że myślał, że jednak poszłam biegać i zestresował się, że coś się stało, bo długo nie wracałam. Heh :)
12 listopada 2013 23:58 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Biedny ten mój dziadek, najadł się stresu niepotrzebnie :)
O 21 powiedziałam mu, że dzisiaj nie wychodzę biegać i idę już do siebie, na dół. Zapatrzony w tv pokiwał głową i powiedział: "Viel Spaß" (co mogło już wzbudzić moje podejrzenia, że nie zrozumiał mnie należycie, ale nie wzbudziło ;)). O 23 dzwoni w moim pokoju domofon (mam taki zamontowany, żeby dziadek mógł mnie wezwać, gdy się źle poczuje), więc lecę do niego czym prędzej, ale patrzę, że jest na chodzie... a on: "Dobry Boże! Jesteś tutaj Patrycja! Jak dobrze, że jesteś! Od godziny stoję w oknie i wypatruję ciebie". Okazało się, że myślał, że jednak poszłam biegać i zestresował się, że coś się stało, bo długo nie wracałam. Heh :)

Patrycjo :) Imienniczko mojej córki...Uważaj na drugi raz na czerwone światelko :) Poniekąd masz dowod jak bardzo twoj dziadek sie martwi o ciebie ...to miłe. Nastepnym razem stan przed nim, zasłon TV i polec żeby powtórzył co powiedziaalś :))
13 listopada 2013 00:01
Asik

Patrycjo :) Imienniczko mojej córki...Uważaj na drugi raz na czerwone światelko :) Poniekąd masz dowod jak bardzo twoj dziadek sie martwi o ciebie ...to miłe. Nastepnym razem stan przed nim, zasłon TV i polec żeby powtórzył co powiedziaalś :))

O, to bardzo dobry pomysł :) Tak właśnie będę robić :)
13 listopada 2013 00:06 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Tak fizykoterapia. Co do obrazu Polski...nie odczulam tego...Nie wiem jak teraz jest na tych terenach ale je znałam. Spod Lublina pochodzi mój tata. tam naprawde nie jest (było) różowo. Odebrałam to jako rzeczywistośc i...dziwne...wcale nie bylo mi wstyd, czy nie poczułam sie urażona..Wydaje mi sie ze pokazano to bardzo realistycznie, bez naginania...Troche sie posmiałam że Lublin lezy przy granicy Ukraińskiej...ale moze źle zrozumiałam :))

Tam było chełmskie, w kierunku Hrubieszowa, więc jak najbardziej. I też odebrałam to jako realistyczne obrazy. Miejsce gdzie wcześniej mieszkali jej rodzice, opuszczone jak wiele w tamtych okolicach. Nic dziwnego, że tak wygląda. W tamtych stronach kontrasty majątkowe są bardziej widoczne. Właśnie dlatego, że wcześniej była tam bieda.
13 listopada 2013 00:13
hagia

Tam było chełmskie, w kierunku Hrubieszowa, więc jak najbardziej. I też odebrałam to jako realistyczne obrazy. Miejsce gdzie wcześniej mieszkali jej rodzice, opuszczone jak wiele w tamtych okolicach. Nic dziwnego, że tak wygląda. W tamtych stronach kontrasty majątkowe są bardziej widoczne. Właśnie dlatego, że wcześniej była tam bieda.

Moi dziadkowie mieszkali w Ostrówkach koło Białej Podlaski (20km) Prad im podłaczyli w latach 70tych. Ale że dziadka mialam super zdolnego to on np radio juz dawno miał bo zbudował dynamo ))) Wprawdzie zasięg na jeden program ale...jak to śmiesznie wyglądało. Siedzielismy przy lampie naftowej a radio nam grało :))
13 listopada 2013 00:21
Prima :))))
13 listopada 2013 07:33
hagia

Skoro był po raz drugi, to... sat.3. powtarza. Nie jestem pewna, ale czy nie był też dostępny w internecie? Pamiętam coś z dyskusji, że Polska pokazana tam była taka archaiczna(czy prymitywna). Bożena pochodzi ze wsi koło Chełma lubelskiego. Jest świetną kobietą, która wiele dokonała. Gdyby pozostała w kraju nie byłaby w stanie zapewnić opieki i jednocześnie utrzymania rodzicom, i sobie. Straciła wiele z życia, dorastania własnej córki, ale teraz gdy ta jest już wyształconą fizjoterapeutką (zawód mogę mylić), próbuje nadrobić te stracone lata sprowadzając dziewczynę do Szwajcarii.

Ten program był juz w Polsce chyba w wakacje jak dobrze pamiętam....!!!!!
13 listopada 2013 07:44
porusze temat.dziwne zdarzenia z 13-go.co kto ktos przezyl dziwnego w tym dniu niekoniecznie 13 listopada,czy to byl pech czy szczesliwa 13
13 listopada 2013 08:34 / 1 osobie podoba się ten post
Haneczka47

porusze temat.dziwne zdarzenia z 13-go.co kto ktos przezyl dziwnego w tym dniu niekoniecznie 13 listopada,czy to byl pech czy szczesliwa 13

13. to data jak każda inna. Pechowa 13. to tylko przesąd - zabobon. A przesądy mają związek z okultyzmem, czyli duchowymi siłami demonicznymi. Ponieważ te siły przedrzeźniają sie Bogu, więc ludziom zostało zadane, że 13. to dzień pechowy.    
 
A to jest piękna data - 13. Matka Boża objawiła się w Fatimie. Więc ja nie obawiam się 13. gdyż każdego dnia może wszystko się zdarzyć, może nas spotkać dużo dobrego, jak i przeciwnie. Ja wszystkim życzę z całego serca samych dobrych przeżyć, a to co trudne też jest po coś.......
13 listopada 2013 08:46 / 1 osobie podoba się ten post
Wiem zofija to tez napisalam czy 13 to pech czy szczesliwa 13
wiec moze lepiej pisac o czyms niz maja siebie opluwac jak to bylo kila dni wczesniej,ja tez wierzaca,nie jestem zabobonna,ale cos tu trzeba robic na tym "wygnaniu"
13 listopada 2013 08:52 / 2 osobom podoba się ten post
Aj tam , aj tam...Jade do domu 13go grudnia w piątek :)) Historyczną datę sobie wybrałam. Ciekawe co mnie w autobusie zaskoczy. Ostatnim razem tez bylam w autobusie...wracalam od rodzicow do swojego domu. I sie dowiedziaąłm ze w związku z ogłoszeniem stanu wojennego praca szkół zostaje zawieszona. Gdyby to powiedzieli 2 godziny wczesniej zostałabym u rodzicow. A tak potem zamknbęli granice województw i nie mogłam sie ruszyc.
13 listopada 2013 09:09
Jakoś nigdy mnie ta 13 nie drażniła,do dzisiaj-właśnie mi wysiadł skype-mam jakiegoś wirusa,i jestem załamana !!!!!
13 listopada 2013 09:17 / 1 osobie podoba się ten post
Ja 13-go grudnia też do domu,więc dla mnie to szczęśliwa data.Dla mnie 13-tka to data jak każda inna.