Annika, niech tak zostanie, że "wie najlepiej". Obserwuj i pomagaj. Nic więcej nie zrobisz, nie zmieniaj babcinego świata. Chyba że dasz radę malutkimi kroczkami. Tak to jest ze starszymi ludźmi.
Annika, niech tak zostanie, że "wie najlepiej". Obserwuj i pomagaj. Nic więcej nie zrobisz, nie zmieniaj babcinego świata. Chyba że dasz radę malutkimi kroczkami. Tak to jest ze starszymi ludźmi.
Duzymi Krokami konczy sie pałza,ale pozniej spacerek i wieczorek sama bede do pozniej:))))))))))))))))) I jescze jedno uf jak sie ciesze bede miała dzis grzybki na kolacje, znalazłam u babci w ogrodku miedzy jabłonkami 9 kozaczkow!!!! o rany kolacyjka jak sie patrzy:::::)))))))))))))))))))))))))))))) wiem ze grzybkow nie powinno sie jesc wieczorem ale o 18-ej zjem do jutra jezyk do du...y by mi uciekł hehe:)))))))))))))
U mnie Babcia śpi. Siedzę w pokoju obok, boję się ją zostawić. Po porannych wymiotów dołączyła się biegunka. Miałam troszkę roboty dzisiaj, bo babcia nie zdążyła się rozebrać. Ona wszystko chce sama, a później jest bezradna. Mam nadzieję, że przejdzie, nie pozwoliła zadzwonić do lekarza, poczekam jeszcze do wieczorka, tak do 18, bo lekarz dzisiaj jest do 19, więc zdążę z nim w razie czego porozmawiać
A oprócz tego nastąpił cud prawdziwy... Nie wiedziałam, że tak szybko można nauczyć się niemieckiego. Jak przyjechałam babcia twierdziła, ze ona mnie wogóle nie rozumie, że nie znam niemieckiego , żaliła się nawet córce... Po tygodniu okazało się, że świetnie znam niemiecki,że mówię płynnie, że ...o dziwo... piszę w tym języku, że w końcu mnie rozumie... Cuda się zdarzają..... tylko ciekawe jak długo to potrwa, żebym czasami nie wyjechała stąd jako analfabetka :-)
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ :-)