Na wyjeździe #3

19 września 2013 16:19 / 1 osobie podoba się ten post
Wiecie,kurczę coś jest na rzeczy -i moja babuszka od wczoraj ma "rzadkie nazwisko"....może ta pogoda,wichry,szlag wie-jemy to samo przecież i ona prawie nigdy sensacji żołądkowych nie miewa...Mi nic nie jest.
19 września 2013 17:43 / 2 osobom podoba się ten post
Dziewczyny to jak Wasi podopieczni mają takie przeboje żołądkowo-jelitowe to na Waszym miejscu odkażałabym ręce oraz toaletę, bo nie wiadomo, czy to nie jelitówka... lepiej chuchać na zimne i się nie zarazić...
też miałam takie przeboje i jakoś udało mi się bez uszczerbku na zdrowi to przebrnąć właśnie dzięki odkażaniu wszystkiego wokół (hehehe! robiłam to aż do przesady)...
19 września 2013 18:30
Tali

Dziewczyny to jak Wasi podopieczni mają takie przeboje żołądkowo-jelitowe to na Waszym miejscu odkażałabym ręce oraz toaletę, bo nie wiadomo, czy to nie jelitówka... lepiej chuchać na zimne i się nie zarazić...
też miałam takie przeboje i jakoś udało mi się bez uszczerbku na zdrowi to przebrnąć właśnie dzięki odkażaniu wszystkiego wokół (hehehe! robiłam to aż do przesady)...

U chorych na chorobę P lub A  przeboje żołądkowo-jelitowe z wskazaniem na jelitowe sa codziennoscia,dobrze maja tylko te opiekunki ktore maja pod opieka chore z chronicznym zaparciem.I ja tak mam ale jakos sobie radzimy.Odpada troche roboty.No... może nie troche.
19 września 2013 18:37 / 1 osobie podoba się ten post
U nas nad domem przepiekna tęcza.Niebiosa mi dziekuja,że wróciłam.Ja tez dziekuje.Zrobilam zdjecie.
19 września 2013 19:41
mleczko47

U chorych na chorobę P lub A  przeboje żołądkowo-jelitowe z wskazaniem na jelitowe sa codziennoscia,dobrze maja tylko te opiekunki ktore maja pod opieka chore z chronicznym zaparciem.I ja tak mam ale jakos sobie radzimy.Odpada troche roboty.No... może nie troche.

No właśnie tet problemy jeliowe... własnie przez nie przechodzimy.... zapowiada się wspaniała noc:(:(
19 września 2013 20:35
No to ja mam wrecz narazie szczescie, jak mojemu panu wprowadziłam diete to i  zoładek sie uspokoił, jedzenie lekkie pewne odrzuciłam,i na razie jest spoko!!! Moje panisko dzis spokjny spi juz, a pani pojechała spiewac wieczor mam dla siebie ale ze mnie szczesciara hehe:))))))))))))))))))))
19 września 2013 21:05
Zakręcona Mamuela

No to ja mam wrecz narazie szczescie, jak mojemu panu wprowadziłam diete to i  zoładek sie uspokoił, jedzenie lekkie pewne odrzuciłam,i na razie jest spoko!!! Moje panisko dzis spokjny spi juz, a pani pojechała spiewac wieczor mam dla siebie ale ze mnie szczesciara hehe:))))))))))))))))))))

A ja musze czuwać całą noc. Wyglada na to że przywieżli podopiecznego ze szpitala po to żeby umarł w domu? Pooświecałam wszędzie światła i spoglądam co pół godzinki czy jeszcze oddycha? :((
19 września 2013 21:22
MeryKy

A ja musze czuwać całą noc. Wyglada na to że przywieżli podopiecznego ze szpitala po to żeby umarł w domu? Pooświecałam wszędzie światła i spoglądam co pół godzinki czy jeszcze oddycha? :((

No to tylko ci wspołczuc!!! a co z rodzina? kolezanki babcia jak juz była czesciowo no tamtym swiecie to za nim odeła to dzieci byli przy niej do konca 3 tygodnie siedzieli przy niej to sie im chwali a u ciebie?
19 września 2013 21:25
Zakręcona Mamuela

No to tylko ci wspołczuc!!! a co z rodzina? kolezanki babcia jak juz była czesciowo no tamtym swiecie to za nim odeła to dzieci byli przy niej do konca 3 tygodnie siedzieli przy niej to sie im chwali a u ciebie?

A gdzie Ty tutaj widziałas ,żeby rodzina przy umierającym siedziała??????????????????????Wyjątki pewno sa ale nie slyszałam nigdy o takim czymś. 
Merry - no to wesoło nie masz.I pewnie sama z podopiecznym?
19 września 2013 21:26
Zakręcona Mamuela

No to tylko ci wspołczuc!!! a co z rodzina? kolezanki babcia jak juz była czesciowo no tamtym swiecie to za nim odeła to dzieci byli przy niej do konca 3 tygodnie siedzieli przy niej to sie im chwali a u ciebie?

On nie ma dzieci ma tylko przysposobionego syna, byli posiedzieli i pojechali do siebie do domu. Rano muszą iść do pracy. Jeżeli się coś wydarzy to mam dzwonić i otworzyć okno wrrrrr
19 września 2013 21:27
A okno w jakim celu???
19 września 2013 21:29
kasia63

A okno w jakim celu???

Żeby było zimno :(
 
19 września 2013 21:35
To masz do czynienia z jakimiś kretynami.....Szkoda ,ze juz tego okna otworzyc nie polecili!!!!
19 września 2013 21:42
kasia63

A gdzie Ty tutaj widziałas ,żeby rodzina przy umierającym siedziała??????????????????????Wyjątki pewno sa ale nie slyszałam nigdy o takim czymś. 
Merry - no to wesoło nie masz.I pewnie sama z podopiecznym?

Kasiu ale tak tu było jak napisałam ,u drugiej zmarła w szpitalu ale po dwa razy dziennie jezdili,no i jednej jak umarł pacjent to corka w ciagu 3godzin była, jedna i druga, ja dlatego byłam zdziwiona tym pierwszym przypadkiem dlatego zapytałam!!!
19 września 2013 21:44
MeryKy

On nie ma dzieci ma tylko przysposobionego syna, byli posiedzieli i pojechali do siebie do domu. Rano muszą iść do pracy. Jeżeli się coś wydarzy to mam dzwonić i otworzyć okno wrrrrr

A no tak rozumie, tylko własnie to okno to nie potrzeba jak grzejnik zakrecony to w domu i tak zimno!!!