14 listopada 2013 13:50 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47Ja swojego autka nie sprzedam,jak wracam do domu to pierwsze kroki kieruje do garazu i daje buzi na powitanie.No a pożniej nie raz mam ochote ją kopnąć zwłaszcza na stecji benzynowej
Hahahah! Mam to samo, jak siedze w niemczech to przez 7 tyg planuje co tym razem naprawimy w mojej niuni, a jak wracam to biegne sie przywitac z nia, posiedze, pogadam do niej, opowiem co bedziemy robic, jaki jest plan itd. Teraz zmieniamy jakies drazki w ukladzie kierowniczym, oponki na zimowki i jeszcze sie zobaczy. Natomiast nigdy nie przyznaje sie do mojej niuni jak trzeba placic ubezpieczenie, oj jak bardzo wtedy ona nie jest moja!!!