Kodeks Etyki Opiekunki

26 kwietnia 2014 07:33
A dziaj Mleczko47 wieczorem załozy nowy temat bo to nie boli, a jak bedzie "nie tego" to jest ktos kto to usunie.A temat " o wszytkim ale szczerze"zyje do dzisiaj i tyje,bo wpisów przybywa.
 
Jest dużo nowych opiekunek na forum nie stazem pracy,ale stazem forumowym,wznawiam ten topik może jednak doprowadzimy do końca ten kodeks etyki opiekunki.Zaczątki były dobre juz nawet kilkanaście p-tow uzgodniłyśmy.
26 kwietnia 2014 07:36 / 1 osobie podoba się ten post
ania37

KOdeks etyki opiekunki
1.Drobny upominek dla podopiecznych
2.Zakaz spożywania alkoholu
3.Plan wyjazdu i opieki nad podopiecznym
4.Nie ingerować w otoczenie podopiecznego,nie przestawiać rzeczy
5.Życzliwość wobec koleżanek
6.Rzetelne przekazywanie informacji o podopiecznym
7.Wykonywanie obowiązków zapisanych w umowie
8.Zakaz podawania leków bez wiedzy lekarza
9.Dopominaj się o godne wynagrodzenie
10.Nie obmawiaj zmienniczki do rodziny ani z podopiecznym
11.Umiar i takt w pracy,ale również na Forum


tyle wyszło :)

Tak mniej wiecej było spisane w p-tach.
26 kwietnia 2014 08:45 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Tak mniej wiecej było spisane w p-tach.

dlaczego drobny upominek dla pdp?z zasady nie przywoze nic bo jade do pracy a nie na imieniny czy podobne okazje.ponadto nie dostaje upominkow na dzien dobry...a tak w ogole to same nakazy w tym kodeksie...nie podoba mi sie
26 kwietnia 2014 08:45
mleczko47

Tak mniej wiecej było spisane w p-tach.

dlaczego drobny upominek dla pdp?z zasady nie przywoze nic bo jade do pracy a nie na imieniny czy podobne okazje.ponadto nie dostaje upominkow na dzien dobry...a tak w ogole to same nakazy w tym kodeksie...nie podoba mi sie
26 kwietnia 2014 08:49
ania52

dlaczego drobny upominek dla pdp?z zasady nie przywoze nic bo jade do pracy a nie na imieniny czy podobne okazje.ponadto nie dostaje upominkow na dzien dobry...a tak w ogole to same nakazy w tym kodeksie...nie podoba mi sie

Ania no to dawaj pomysły przeciez to były przymiarki.
26 kwietnia 2014 09:23 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

dlaczego drobny upominek dla pdp?z zasady nie przywoze nic bo jade do pracy a nie na imieniny czy podobne okazje.ponadto nie dostaje upominkow na dzien dobry...a tak w ogole to same nakazy w tym kodeksie...nie podoba mi sie

Może ujęłabym to inaczej: Dopuszczalny (ale nie przymusowy) jest drobny upominek dla PDP.
Wiele z nas dostaje drobne upominki na pożegnanie, a wtedy raczej nie myślimy o dawaniu upominków.
Czasami taka drobnostka (zwłaszcza na start na nowej stelli) zaważa na tzw "przełamaniu lodów". Same wiecie, że trafiają się różne "opiekunki" - niektóre traktują (zwłaszcza demencyjnych PDP) jak jakiś KAPO w obozie. Narzucają tylko swoje zdanie i swoje przyzwyczajenia, swój tryb dnia i mają w nosie, że PDP ma już ustalony jakiś rytm dnia i swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Ja na szczęście na taką zmienniczkę nie trafiłam, ale moja koleżanka trafiła na taką co  i ją za drzwi w ostatnim dniu wyrzuciła, nie chciała słuchać podpowiedzi co i jak powinna robić, żeby PDP była w miarę spokojna. Ale to się zemściło - po 2 tygodniach wyleciała z hukiem ze stelli i z firmy chyba też. A trudną stellę moja koleżanka urobiła na całkiem znośną, dobrze, że tej ... (cenzura własna) nie udało się wszystkiego zepsuć.
26 kwietnia 2014 09:38 / 2 osobom podoba się ten post
Wiesz Malgi dlaczego istnieje tylko jednostronna weryfikacja,dlczego opiekunki maja ograniczona wiedze na temat pdp i rodzin? 2 mce pracy to jest szmat czasu,czy nie lepiej by było gdybyśmy znały nie tylko dolegliwosci i choroby pdp ale tez i charakterystykę osoby? Bo agencje zatajaja fakty pomijam,że rodzina tez nie jest szczera w profilu pdp.A wiele by to mogło zmienić.
26 kwietnia 2014 09:46
mleczko47

Ania no to dawaj pomysły przeciez to były przymiarki.

faktycznie to przymiarki.ale przyznam sie,ze jakos nie mam pomyslow...zyje powrotem do domu i jakos nerwowa jestem ze tak sie dluza ostatnir dni...
26 kwietnia 2014 09:48 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Wiesz Malgi dlaczego istnieje tylko jednostronna weryfikacja,dlczego opiekunki maja ograniczona wiedze na temat pdp i rodzin? 2 mce pracy to jest szmat czasu,czy nie lepiej by było gdybyśmy znały nie tylko dolegliwosci i choroby pdp ale tez i charakterystykę osoby? Bo agencje zatajaja fakty pomijam,że rodzina tez nie jest szczera w profilu pdp.A wiele by to mogło zmienić.

Też uważam, że powinny nam być przekazywane WSZYSTKIE informacje dotyczące PDP, ich charaktery, przyzwyczajenia, religia...
A zwłaszcza fakt ukrywanie przeszłości - należenia do np. Hitlerjugend powinno być napiętnowane. Raz trafiłam do takiej babci, u której na "ołtarzyku" stał "Mein Kampf" Hitlera. Nie zagrzałam tam długo miejsca - po tygodniu zjechałam do domu, ale sam fakt, że PDP mimo swojej demencji bała się Polek o czymś świadczył. Cały czas jej się zdawało, że KTOŚ zapłaci jej za tamte czasy. Aż boję się pomyśleć co ona mogła wtedy wyczyniać z Polakami i innymi "podrzędnymi" rasami.
26 kwietnia 2014 09:51 / 3 osobom podoba się ten post
Taka weryfikacja naszych Pdp.byłaby dobra, ale niestety agencje nie bardzo chcą to robić, ponieważ taki koordynator musiałby posiedzieć z potencjalnym podopiecznym, chocby tydzień, by opisać powierzchownie to co kubi, co nie jaki jest.
Agencje, nastawione na zysk, opisują ogólnie stan zdrowia pdp, a i to często mija sie z prawdą. Niestety to my jestesmy od tego by poznać bliżej, polubić lub uciekać gdzie pieprz rośnie. To my jesteśmy na pierwszej linii ognia i nam się obrywa za brak profesjonalizmu agencji.
Moje podejście do pdp, zawsze jest takie samo-nie zmieniać nic, nie szkolić, pomóc w ostatnich latach życia, bo sama nie wiem czy chciałabym, żeby ktoś zmieniał moje przyzwyczajenia u zmierzchu mojego życia.
26 kwietnia 2014 09:54
Malgi

Może ujęłabym to inaczej: Dopuszczalny (ale nie przymusowy) jest drobny upominek dla PDP.
Wiele z nas dostaje drobne upominki na pożegnanie, a wtedy raczej nie myślimy o dawaniu upominków.
Czasami taka drobnostka (zwłaszcza na start na nowej stelli) zaważa na tzw "przełamaniu lodów". Same wiecie, że trafiają się różne "opiekunki" - niektóre traktują (zwłaszcza demencyjnych PDP) jak jakiś KAPO w obozie. Narzucają tylko swoje zdanie i swoje przyzwyczajenia, swój tryb dnia i mają w nosie, że PDP ma już ustalony jakiś rytm dnia i swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Ja na szczęście na taką zmienniczkę nie trafiłam, ale moja koleżanka trafiła na taką co  i ją za drzwi w ostatnim dniu wyrzuciła, nie chciała słuchać podpowiedzi co i jak powinna robić, żeby PDP była w miarę spokojna. Ale to się zemściło - po 2 tygodniach wyleciała z hukiem ze stelli i z firmy chyba też. A trudną stellę moja koleżanka urobiła na całkiem znośną, dobrze, że tej ... (cenzura własna) nie udało się wszystkiego zepsuć.

wydaje mi sie,ze z reguly opiekunki trzymaja sie okreslonego porzadku dnia pdp,bo przy chorych ludziach nie mozna inaczej.a to co mowia o zmienniczkach to tez nie do konca wiarygodne.czesto odnosze wrazenie,ze osoba ktora opisuje dziwne przypadlosci zmienniczek jest ta jedyna ktora dobrze pracuje.a skad moze wiedziec jak pracuje zmienniczka skoro tego nie widzi bo w kraju jest..w przymiarkach do kodeksu.o ktorym Mleczko pisala jest chyba zapis nie mowic zle o zmienniczce...dzialac to powinno w dwie strony.a upominki?jak ktos lubi to daje,ja predzej na pozegnanie daje niz na poczatku
26 kwietnia 2014 10:16 / 9 osobom podoba się ten post
Malgi

Też uważam, że powinny nam być przekazywane WSZYSTKIE informacje dotyczące PDP, ich charaktery, przyzwyczajenia, religia...
A zwłaszcza fakt ukrywanie przeszłości - należenia do np. Hitlerjugend powinno być napiętnowane. Raz trafiłam do takiej babci, u której na "ołtarzyku" stał "Mein Kampf" Hitlera. Nie zagrzałam tam długo miejsca - po tygodniu zjechałam do domu, ale sam fakt, że PDP mimo swojej demencji bała się Polek o czymś świadczył. Cały czas jej się zdawało, że KTOŚ zapłaci jej za tamte czasy. Aż boję się pomyśleć co ona mogła wtedy wyczyniać z Polakami i innymi "podrzędnymi" rasami.

Nie zgadzam się !Opiekując się z wlasnej woli i za pieniądze chorą osobą nie powinno miec dla opiekuna żadnego znaczenia jakiego wyznania jest pacjent i jaka miał przeszłość....Zastanów sie Malgi-czy np. wyznawca islamu opiekowalabys sie gorzej bo to muzulmanin???Czy kims kto byl np.w UB tak samo gorzej???Takie rozumowanie jest właśnie niezgodne z Kodeksem Etyki Opiekunki  i kodeksem etyki w ogóle.Przede wszystkim podejmujemy sie opieki nad chorym człowiekiem.Mamy wybór i w każdej chwili możemy z pracy u kogos takiego zrezygnować.Jednak jeżeli te sprawy sa wazniejsze niż stricte pacjent to znaczy ,że dzielimy ich/pacjentów/ na jakies kategorie i to wg mnie nie jest ok.Dla nas nie jest!!!
Dodam jeszcze-mnie uczono ,że nieważne czy to morderca,Jehowa czy biskup -to pacjent.
26 kwietnia 2014 10:23 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Nie zgadzam się !Opiekując się z wlasnej woli i za pieniądze chorą osobą nie powinno miec dla opiekuna żadnego znaczenia jakiego wyznania jest pacjent i jaka miał przeszłość....Zastanów sie Malgi-czy np. wyznawca islamu opiekowalabys sie gorzej bo to muzulmanin???Czy kims kto byl np.w UB tak samo gorzej???Takie rozumowanie jest właśnie niezgodne z Kodeksem Etyki Opiekunki  i kodeksem etyki w ogóle.Przede wszystkim podejmujemy sie opieki nad chorym człowiekiem.Mamy wybór i w każdej chwili możemy z pracy u kogos takiego zrezygnować.Jednak jeżeli te sprawy sa wazniejsze niż stricte pacjent to znaczy ,że dzielimy ich/pacjentów/ na jakies kategorie i to wg mnie nie jest ok.Dla nas nie jest!!!
Dodam jeszcze-mnie uczono ,że nieważne czy to morderca,Jehowa czy biskup -to pacjent.

tez tak uwazam.chory to chory i nie nam go osadzac...pracuje w dps i sa tam, chorzy z rozna przeszloscia.ale jakie to ma znaczenie kazdego trzeba umyc nakarmic przewinac.i nie maja nic do rzeczy moje sympatie i antypatie...robie to co mam zrobic najlepiej jak umiem..a jak mi to nie odpowiada to przestaje pracowac w tym zawodzi
26 kwietnia 2014 10:38
kasia63

Nie zgadzam się !Opiekując się z wlasnej woli i za pieniądze chorą osobą nie powinno miec dla opiekuna żadnego znaczenia jakiego wyznania jest pacjent i jaka miał przeszłość....Zastanów sie Malgi-czy np. wyznawca islamu opiekowalabys sie gorzej bo to muzulmanin???Czy kims kto byl np.w UB tak samo gorzej???Takie rozumowanie jest właśnie niezgodne z Kodeksem Etyki Opiekunki  i kodeksem etyki w ogóle.Przede wszystkim podejmujemy sie opieki nad chorym człowiekiem.Mamy wybór i w każdej chwili możemy z pracy u kogos takiego zrezygnować.Jednak jeżeli te sprawy sa wazniejsze niż stricte pacjent to znaczy ,że dzielimy ich/pacjentów/ na jakies kategorie i to wg mnie nie jest ok.Dla nas nie jest!!!
Dodam jeszcze-mnie uczono ,że nieważne czy to morderca,Jehowa czy biskup -to pacjent.

Ja akurat Kasiu nie miałam oporów przy pracy u tej PDP i nie to było przyczyną mojego zjazdu (dowiedziałam się o fakcie dopiero po przyjeździe do PL), ale niektóre osoby mogą mieć opory przy takich PDP. Mnie tylko cały czas zastanawiało czemu PDP ciągle powtarzała, że się mnie boi, chociaż miała w domu dzikie koty, które się do mnie łasiły ( przed innymi gośćmi chowały się w szafach). Niby rozumiała, że nie chcę jej zrobić krzywdy, ale... Policje i Pogotowie wzywała nagminnie, albo kartki wstawiała w okno z napisem HILFE - MORDER.
My w swoich ankietach wypełniamy jaką religię wyznajemy i to też czasami ma wpływ na wybór opiekunki. Mnie osobiście żadna wiara nie przeszkadza, ale trochę dziwnie się czuję, jak PDP wita wszystkich takim "heihitler". A ja osobiście mam opory tylko przy pracy z mężczyznami - wolę nie ryzykować, że trafię na takiego, który będzie chciał "specjalnych masaży" albo lubiącego "macanki". Jeżeli w ofercie jest przedstawiona pomoc w myciu PDP to ja już takiej oferty do faceta nie przyjmuję. Jeżeli sam wykonuje swoją toaletę, albo przyjeżdżają Pflege do mycia - to mogę taką ofertę przyjąć. Jest tyle tej pracy na rynku, że my też mamy jakiś wpływ na to co będziemy wykonywać.
26 kwietnia 2014 10:45 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Nie zgadzam się !Opiekując się z wlasnej woli i za pieniądze chorą osobą nie powinno miec dla opiekuna żadnego znaczenia jakiego wyznania jest pacjent i jaka miał przeszłość....Zastanów sie Malgi-czy np. wyznawca islamu opiekowalabys sie gorzej bo to muzulmanin???Czy kims kto byl np.w UB tak samo gorzej???Takie rozumowanie jest właśnie niezgodne z Kodeksem Etyki Opiekunki  i kodeksem etyki w ogóle.Przede wszystkim podejmujemy sie opieki nad chorym człowiekiem.Mamy wybór i w każdej chwili możemy z pracy u kogos takiego zrezygnować.Jednak jeżeli te sprawy sa wazniejsze niż stricte pacjent to znaczy ,że dzielimy ich/pacjentów/ na jakies kategorie i to wg mnie nie jest ok.Dla nas nie jest!!!
Dodam jeszcze-mnie uczono ,że nieważne czy to morderca,Jehowa czy biskup -to pacjent.

Mnie ten pomysł ze szczegółowym opisem w ogóle się nie podoba. To tak, jakby ktoś ode mnie wymagał tych wszystkich danych.
No i co? Jestem katoliczką, więc mnie jehowa nie przyjmie do pracy. To czysta dyskryminacja.
Jeżeli chodzi o przeszłość wojenną, uważam że powinniśmy ją zamknąć na dobre.
Mój PDP w momencie wybuchu II wojny światowej miał 5 lat. W głowie mi się nie mieści, że miałabym go teraz oceniać przez pryzmat tego.
Ma też inne wyznanie, nawet nie pamiętam jakie, bo nie ma to dla mnie znaczenia.
A te prezenty na dzień dobry to mnie po prostu zdumiły. Nie umiem kupować prezentu komuś, kogo nie znam...