Dzień dobry:)))
Ostatniego dnia pobytu w DE coś się stało z internetem i nie mogłam się z Wami pożegnać. Wczoraj wieczorem dotarłam z przygodami do domu:)i teraz chcę Wszystkim podziękować za wsparcie, za bycie razem, wspólny śmiech i łzy.
Wszystkim wracajacym do domu życzę spokojnej podróży, bez sarenek wybiegających na autostradę. Pracujacym spokoju i cierpliwosci.
Ostatni moj dzień w pracy był bardzo ciężki, zmienniczka przyjechała, ale jakos mało zainteresowana pracą, rodzina wystraszona i pretensje oczywiście do mnie, ale ja już jestem pyskata i nie dałam sobie w kaszę dmuchać.
Wszystko już za mną:)))) Na pożegnanie od corki PDP dostałam kupon do sklepu z włóczkami na bardzą pokaźną sumę:)))
Kupon mogę zrealizować tylko w jednym sklepie, czyli wychodzi na to, że jak jestem łasa na takie cuda, to powinnam wrócić:))) Dla mnie to jest inteligentne przekupienie połączone ze skąpstwem.:)))) Co wy na to?
Idę myć okna, bo pogoda ładna, cała rodzina w pracy i właściwie wszystko inne zrobione:)))Po południu moja córka, kosmetyczka ma zająć się moim zmęczonym ciałem, o wątrobę zadbał wczoraj zięć, pyszne nalewki zrobił:))))
