Na wyjeździe #4

19 grudnia 2013 09:58 / 4 osobom podoba się ten post
Czemu od razu smucić? Ja wolę pozostać w pracy, niż mieć polskie święta - z nerwówką, kłótniami z kochaną rodzinką i wydawaniem kasy na pierdoły, choinki, bombki, stroiki i prezenty dla ludzi, za którymi na przykład nie przepadam. Przy akompaniamencie "Kevina samego w domu" w TV
19 grudnia 2013 10:21
Już trzecie? Ale ten czas leci
19 grudnia 2013 10:34 / 1 osobie podoba się ten post
Ładuj ten bigos do sloja ( byle duzego) i wysylaj !!!! Az slinotoku dostalem na mysl o domowym polskim bigosie.
19 grudnia 2013 10:53 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień dobry:)))
Ostatniego dnia pobytu w DE coś się stało z internetem i nie mogłam się z Wami pożegnać. Wczoraj wieczorem dotarłam z przygodami do domu:)i teraz chcę Wszystkim podziękować za wsparcie, za bycie razem, wspólny śmiech i łzy.
Wszystkim wracajacym do domu życzę spokojnej podróży, bez sarenek wybiegających na autostradę. Pracujacym spokoju i cierpliwosci.
Ostatni moj dzień w pracy był bardzo ciężki, zmienniczka przyjechała, ale jakos mało zainteresowana pracą, rodzina wystraszona i pretensje oczywiście do mnie, ale ja już jestem pyskata i nie dałam sobie w kaszę dmuchać.
Wszystko już za mną:)))) Na pożegnanie od corki PDP dostałam kupon do sklepu z włóczkami na bardzą pokaźną sumę:)))
Kupon mogę zrealizować tylko w jednym sklepie, czyli wychodzi na to, że jak jestem łasa na takie cuda, to powinnam wrócić:))) Dla mnie to jest inteligentne przekupienie połączone ze skąpstwem.:)))) Co wy na to?
Idę myć okna, bo pogoda ładna, cała rodzina w pracy i właściwie wszystko inne zrobione:)))Po południu moja córka, kosmetyczka ma zająć się moim zmęczonym ciałem, o wątrobę zadbał wczoraj zięć, pyszne nalewki zrobił:))))
19 grudnia 2013 10:56
Hej barbarella jesteś wspaniała,życzę miłego urlopu i nie sprzątaj tak,dom jest do mieszkania a nie do sprzątania.Buziaczki
19 grudnia 2013 10:56
Hej barbarella jesteś wspaniała,życzę miłego urlopu i nie sprzątaj tak,dom jest do mieszkania a nie do sprzątania.Buziaczki
19 grudnia 2013 10:59
barbarella

Dzień dobry:)))
Ostatniego dnia pobytu w DE coś się stało z internetem i nie mogłam się z Wami pożegnać. Wczoraj wieczorem dotarłam z przygodami do domu:)i teraz chcę Wszystkim podziękować za wsparcie, za bycie razem, wspólny śmiech i łzy.
Wszystkim wracajacym do domu życzę spokojnej podróży, bez sarenek wybiegających na autostradę. Pracujacym spokoju i cierpliwosci.
Ostatni moj dzień w pracy był bardzo ciężki, zmienniczka przyjechała, ale jakos mało zainteresowana pracą, rodzina wystraszona i pretensje oczywiście do mnie, ale ja już jestem pyskata i nie dałam sobie w kaszę dmuchać.
Wszystko już za mną:)))) Na pożegnanie od corki PDP dostałam kupon do sklepu z włóczkami na bardzą pokaźną sumę:)))
Kupon mogę zrealizować tylko w jednym sklepie, czyli wychodzi na to, że jak jestem łasa na takie cuda, to powinnam wrócić:))) Dla mnie to jest inteligentne przekupienie połączone ze skąpstwem.:)))) Co wy na to?
Idę myć okna, bo pogoda ładna, cała rodzina w pracy i właściwie wszystko inne zrobione:)))Po południu moja córka, kosmetyczka ma zająć się moim zmęczonym ciałem, o wątrobę zadbał wczoraj zięć, pyszne nalewki zrobił:))))

Pewnie to jest jakas siec sklepow w DE wiec moze nie musisz wracac.Corka niech sie spisze na medal,a ty sie pakuj w styczniu i do Karpacza.Tobie jak adrei tez napisze NALEWKI wysylaj do mnie ha ha.Powodzonka
19 grudnia 2013 11:52 / 2 osobom podoba się ten post
Grunt to zdrowe podejście . ))) Moja przyjaciółka pracowała w tym roku w Anglii podczas świąt wielkanocnych . Słała mi smutne smsy, że jej strasznie ciężko , jak pomyśli , że to święta........., że jej dwaj synusie sami w domu.......tak na marginesie , chłopy w wieku 20 i 18 lat !..... no i że ogólnie do du.y. Pociaszyłam ją pisząc > Żeby spojrzała na to tak , w sumie to 2 dni weekendu a w tym 1 to prima aprylis !  Pomogło . Powiedziała , że jestem porąbana , ale humor jej wrócił . )))))))))))))
19 grudnia 2013 12:01 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie kochani!!!!mialam w planach odespac nocne wstawanie a tu los przygotowal niespodzianki i musialam wstawac o 6 rano ale lapiduchow zaliczylam jak obioecalam urzedy banki tez uffff tyle za mna co najgorszego,dzis wzielam sie za okna wrescie a wieje jak w kieleckim ale co trza totrza.Zakupy powoli robie ciezko mi to w tym roku wychodzi bo zakrecona i zmeczona na maksa,jutro w planach gotowanie bigosik fasolke dewolaje i krokieciki nie robie w tym roku duzo bo niema kto jesc bo w domu wiekszosc kobiet a kazda dba o figure hahaa zycze milego dzionka buziaczki:)))))
19 grudnia 2013 14:53
Andejko witaj :) 
Bardzo fajnie muszą te bałwanki wyglądac ;) 
Mam nadzieję że odpoczywasz ( no teraz to tak nie bardzo bo multum obowiązków świątecznych).
Racja za tydzień będzie po świętach :D:D 
 
19 grudnia 2013 14:53 / 1 osobie podoba się ten post
Przedłużałam wczoraj umowę w mojej sieci komórkowej i zmieniałam abonament na korzystniejszy, więc przy okazji dostałam nowy telefon. Musiałam się trochę nim pobawić, żeby poogarniać jego funkcje i przez przypadek tak coś naklikałam, że zaczęłam dzwonić do mojego instruktora. Nie mogłam tego rozłączyć, potem ten oddzwaniał, to nie mogłam odebrać. Jak już się nauczyłam, to dzwonię, żeby przeprosić za zamieszanie i że to przez przypadek :) Pewnie i tak pomyślał, że jakaś wariatka ze mnie ;) A swoją drogą, to równiutko rok temu zdałam swój egzamin na prawko :D
19 grudnia 2013 15:00
Sylwunia

Dzień dobry :))))))) Zakupowe szaleństwo PDP ciąg dalszy :)) Lista zrobiona i pewnie zaraz wyruszamy... Beee...:( deszcz pada, chcę do domku już! Miłego dnia :*
P.s. Gosiaku, nie pal tyle:)))))

Sylwia palę bo bym na Kopf dostała :D 
Ale 3 fajki dziennie to i tak nie dużo ;) 
W Koniowie sobie odbije ;P Znow będzie paczka dziennie jak nic , i siedzenie na kompie do 4-5 rano :) 
19 grudnia 2013 15:05 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Przedłużałam wczoraj umowę w mojej sieci komórkowej i zmieniałam abonament na korzystniejszy, więc przy okazji dostałam nowy telefon. Musiałam się trochę nim pobawić, żeby poogarniać jego funkcje i przez przypadek tak coś naklikałam, że zaczęłam dzwonić do mojego instruktora. Nie mogłam tego rozłączyć, potem ten oddzwaniał, to nie mogłam odebrać. Jak już się nauczyłam, to dzwonię, żeby przeprosić za zamieszanie i że to przez przypadek :) Pewnie i tak pomyślał, że jakaś wariatka ze mnie ;) A swoją drogą, to równiutko rok temu zdałam swój egzamin na prawko :D

Giunta,ale się usmiałam he,he,he Ale pamiętam jak kiedyś miałam telefon służbowy,jakąs tam Nokie nie dotykową tylko normalną i schowałam ją do kieszonki do torebki. Idąc ta torebka obijała mi się o biodro i ten głupi telefon odblokował się. heheheeh
Okazało się,że co krok wysyłałam mmsy do koleżanki pierwszej na liście - Ani...he,he,he Ona biedna nawet dodzwonić się nie mogła do mnie bo wciąż szły mmsy heheheh. Na szczęście w sieci miałyśmy za darmo i nie obiązono mnie kosztami za chyba milion mmsów....Opowiadała mi,że jeszcze następnego dnia dochodziły do niej te fotki....heheheh
19 grudnia 2013 15:08
barbarella

Dzień dobry:)))
Ostatniego dnia pobytu w DE coś się stało z internetem i nie mogłam się z Wami pożegnać. Wczoraj wieczorem dotarłam z przygodami do domu:)i teraz chcę Wszystkim podziękować za wsparcie, za bycie razem, wspólny śmiech i łzy.
Wszystkim wracajacym do domu życzę spokojnej podróży, bez sarenek wybiegających na autostradę. Pracujacym spokoju i cierpliwosci.
Ostatni moj dzień w pracy był bardzo ciężki, zmienniczka przyjechała, ale jakos mało zainteresowana pracą, rodzina wystraszona i pretensje oczywiście do mnie, ale ja już jestem pyskata i nie dałam sobie w kaszę dmuchać.
Wszystko już za mną:)))) Na pożegnanie od corki PDP dostałam kupon do sklepu z włóczkami na bardzą pokaźną sumę:)))
Kupon mogę zrealizować tylko w jednym sklepie, czyli wychodzi na to, że jak jestem łasa na takie cuda, to powinnam wrócić:))) Dla mnie to jest inteligentne przekupienie połączone ze skąpstwem.:)))) Co wy na to?
Idę myć okna, bo pogoda ładna, cała rodzina w pracy i właściwie wszystko inne zrobione:)))Po południu moja córka, kosmetyczka ma zająć się moim zmęczonym ciałem, o wątrobę zadbał wczoraj zięć, pyszne nalewki zrobił:))))

Witaj w domku :) 
Z sarenką mnie wystraszyłas :/  A z kuponem na  włóczki zaskoczyłaś. 
 
19 grudnia 2013 15:08
ivanilia40

Giunta,ale się usmiałam he,he,he Ale pamiętam jak kiedyś miałam telefon służbowy,jakąs tam Nokie nie dotykową tylko normalną i schowałam ją do kieszonki do torebki. Idąc ta torebka obijała mi się o biodro i ten głupi telefon odblokował się. heheheeh
Okazało się,że co krok wysyłałam mmsy do koleżanki pierwszej na liście - Ani...he,he,he Ona biedna nawet dodzwonić się nie mogła do mnie bo wciąż szły mmsy heheheh. Na szczęście w sieci miałyśmy za darmo i nie obiązono mnie kosztami za chyba milion mmsów....Opowiadała mi,że jeszcze następnego dnia dochodziły do niej te fotki....heheheh

Też dobre :D