Na wyjeździe #4

19 grudnia 2013 15:12
ivanilia40

Giunta,ale się usmiałam he,he,he Ale pamiętam jak kiedyś miałam telefon służbowy,jakąs tam Nokie nie dotykową tylko normalną i schowałam ją do kieszonki do torebki. Idąc ta torebka obijała mi się o biodro i ten głupi telefon odblokował się. heheheeh
Okazało się,że co krok wysyłałam mmsy do koleżanki pierwszej na liście - Ani...he,he,he Ona biedna nawet dodzwonić się nie mogła do mnie bo wciąż szły mmsy heheheh. Na szczęście w sieci miałyśmy za darmo i nie obiązono mnie kosztami za chyba milion mmsów....Opowiadała mi,że jeszcze następnego dnia dochodziły do niej te fotki....heheheh

hahahahh poległam  :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Moja Mamuś jak dostala telefon to mi zamiast strzałek puste sms słała :) Mówi -a jakos tak się samo zrobiło :) 
 
19 grudnia 2013 15:13 / 1 osobie podoba się ten post
Kurde ponad 1000 postów mam :) A czekałam cierpliwie i znów przeoczyłam :D Nic czekam do następnego tysiaczka :)))))))
19 grudnia 2013 15:14
margaretka82

hahahahh poległam  :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Moja Mamuś jak dostala telefon to mi zamiast strzałek puste sms słała :) Mówi -a jakos tak się samo zrobiło :) 
 

Dlatego nienawidzę nowych telefonów,bo zanim dojdę co się z czym je to głupot narobię. No ale trzeba iść za postępem technicznym bo wiecznie na klawiszach jechac się nie będzie :)
19 grudnia 2013 19:17
ivanilia40

Dlatego nienawidzę nowych telefonów,bo zanim dojdę co się z czym je to głupot narobię. No ale trzeba iść za postępem technicznym bo wiecznie na klawiszach jechac się nie będzie :)

Wiecej mozliwosci wiecej zabawy ale i wyzsze rachunki hihi Wiele ludzi kupuje nowy telefon dla szpanu badz mody.Ja jakos nie mam potrzeby sledzic Fb czy innych portali na okraglo.Wiele aplikacji w nowych telefonach to czysto biznesowe aplikacje.Jestem opiekunem w DE wiec jakos notowania gieldy w NY mnie nie zajmuja,kalkulatory graficne tez nie sa mi potrzebne.
19 grudnia 2013 22:16
opiekun_Janusz

Czemu od razu smucić? Ja wolę pozostać w pracy, niż mieć polskie święta - z nerwówką, kłótniami z kochaną rodzinką i wydawaniem kasy na pierdoły, choinki, bombki, stroiki i prezenty dla ludzi, za którymi na przykład nie przepadam. Przy akompaniamencie "Kevina samego w domu" w TV :-)

popieram ...zalerzy jak do tego podchodzimy, ja rozpaczac nie bede ze tu zostaje....
19 grudnia 2013 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun_Janusz

Czemu od razu smucić? Ja wolę pozostać w pracy, niż mieć polskie święta - z nerwówką, kłótniami z kochaną rodzinką i wydawaniem kasy na pierdoły, choinki, bombki, stroiki i prezenty dla ludzi, za którymi na przykład nie przepadam. Przy akompaniamencie "Kevina samego w domu" w TV :-)

popieram ...zalerzy jak do tego podchodzimy, ja rozpaczac nie bede ze tu zostaje....
19 grudnia 2013 23:45
85marzena

popieram ...zalerzy jak do tego podchodzimy, ja rozpaczac nie bede ze tu zostaje....

To co mi się tu podoba, to totalny brak ciśnienia i oczekiwań na coś szczególnego.
Robię zwykły obiad, ciasta dostarcza córka. Dodatkowo robię to na co mam ochotę. Czasami przypadkiem jak w ubiegłym roku. Upiekłam wtedy bardzo aromatyczny, pachnący piernik. Bo wcześniej spaliłam kapustę z grzybami i smród był nie do wywietrzenia :)))
20 grudnia 2013 08:03
Andreo chcialam Cie zaprosic do przyjaciol ale cos dziwnego mi wyskakuje i komunikat ze nie mam uprawnien by Cie ogladac :) Otoz chcialam poprosic Cie o przepis jak robisz ten bigos :) U mnie zawsze maz robil albo mama a teraz jestem w pracy i troszku sama postaram sie upichcic :) Ja to tylko zawsze robilam kapustke z mlodej na wiosne. Bede wdzieczna jak w tym calym zamieszaniu swiatecznym znajdziesz chwilke i podzielisz sie ze mna swoja receptura :) mam nadzieje ze nie jest to tajna receptura rodzinna przekazywana z dziada pradzida :)
Pozdrawiam serdecznie
20 grudnia 2013 08:06 / 1 osobie podoba się ten post
Święta, święta,jak się jest w pracy, to się chce do domu,no i przyjechałam i nie wiem jak to ogarnąć.Mąż i jedna córka pracują w Wigilię. Później druga córka też pracuje, jedna idzie na wesele, jakiś cyrk nie święta. Zostaję ja i jeszcze muszę ogarnąć teściową, która mieszka w innym mieście i nie lubi opuszczać swojego mieszkania. Ręce opadają.
To nic,idę bigos gotować:)))
20 grudnia 2013 08:44 / 1 osobie podoba się ten post
A ja tak pod koniec roku (zostało parę dni) raczej filozoficznie sie nastrajam i własnie takie myśli mnie nachodzą :)
20 grudnia 2013 08:53
No a teraz kochani zmykam :) Czas na zkupy...jak ja to dotargam? Ale nic tabsy wzięte wiec powinno byc lepiej. Poza tym wczoraj wrócilam ze sklepu zalana...naprawde...zalana sokiem z kiszonych ogórków. A że nie ma czasu kurtki wyprac (nie schnie szybko) to występuje dzis w roli zupy ogórkowej. I tym aromatycznym akcentem mówię wam papa...
20 grudnia 2013 09:00
Dzien doberk i sobie zaspiewam 'Ostatni Dzien W Barcelonie.........:) ach te urlopy płatne krutkie no ale na swieta do domku trzeba wracac dobrze ze to tu ustalone od poczatku!!! Pranie juz zrobione jeszcze pokuj dopieszcze dla syna i synowej oni mnie zmieniaja hehe fajnie jak dzieci posiedza troche z rodzicami a nie tylko od swieta:)))))))))))) juz dzis to luzik takie tylko dopieszczanie hehe:))))))))))) W domku tez Tylko zakupy i gotowanie corcia okna pomyła posprzatała juz minie pocieszyła ta wiadomoscia wiec nie bedzie na warjackich papierach hehe no to miłego dnia kochani bezstresowego spokojnego:))))))))))))
20 grudnia 2013 09:03 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

A ja tak pod koniec roku (zostało parę dni) raczej filozoficznie sie nastrajam i własnie takie myśli mnie nachodzą :)

Fajne hehehehe no ja tez sie tego nie spodziewałam a tu czas nie chce stanac w miejscu hehe urlopuj Asik nalezy ci sie:)))) Miłego dzionka w domci  to juz na spokojnie hehe:))))))))))))))))
20 grudnia 2013 10:12 / 10 osobom podoba się ten post
Jak ja kocham moja mame :)
Musze sie z wami czyms podzielic :O Otoz kilka dni temu rozmawialam na gg z siostra i wpadl temat pracy. Stanowisko mojej siostry cyt." nie narzekaj wrocisz do domu miesiac laby, a i tam sie tak bardzo nie narobisz siedzisz w cieplym, gotujesz, kawkujesz i nawet wielkiego sprzatania nie masz, zyc nie umierac dobra kasa a jaedyny minus ze daleko od domu" po tych slowach ucielam temat i udalam ze mnie pdp wola i zakonczylam rozmowe, niestety bardzo mi sie przykro zrobilo, bo wlasna siostra tak malo rozumie.
Za to dzisiaj dostaje wiadomosc wlasnie od nie, ze byla u mamy i troszke mnie obgadaly i jest mi winna przeprosiny, gdyz Mama jej troche oczy otworzyla, przypomniala jej jak to bylo ja bylysmy nastolatkami i dziadek juz byl lezacy, jak nie chetnie wchodzila (moja siostra) do jego pokoju z racji zapachow, jak denerwowaly ja strzaly dziadka. Przypomniala jej ile cierpliwosci mialam w stosunku do niego, jako mloda dziewczyna ja zminialam pampersa gdy rodzicow nie bylo, bo ona nie dawala rady, jak potrafilam udobruchac go gdy ona uciekala i ile to wszystko nerwowo kosztowalo. Chyba dotarlo do niej. Przeprosila mnie za swoje slowa i stwierdzila, ze praca opiekuna to ciezka charowa nie dla kazdego. A kazdy opiekun to bardzo dobry czlowiek, pelen ciepla, cierpliwosci i empatii i jest niestety takich ludzi malo. Na koniec dopisala cyt. " Chyle czola, ja bym rady nie dala. Jestem dumna ze mam taka siostre"
Ach jaka ja mam madra mame:)
20 grudnia 2013 10:25
esmeralda

Jak ja kocham moja mame :)
Musze sie z wami czyms podzielic :O Otoz kilka dni temu rozmawialam na gg z siostra i wpadl temat pracy. Stanowisko mojej siostry cyt." nie narzekaj wrocisz do domu miesiac laby, a i tam sie tak bardzo nie narobisz siedzisz w cieplym, gotujesz, kawkujesz i nawet wielkiego sprzatania nie masz, zyc nie umierac dobra kasa a jaedyny minus ze daleko od domu" po tych slowach ucielam temat i udalam ze mnie pdp wola i zakonczylam rozmowe, niestety bardzo mi sie przykro zrobilo, bo wlasna siostra tak malo rozumie.
Za to dzisiaj dostaje wiadomosc wlasnie od nie, ze byla u mamy i troszke mnie obgadaly i jest mi winna przeprosiny, gdyz Mama jej troche oczy otworzyla, przypomniala jej jak to bylo ja bylysmy nastolatkami i dziadek juz byl lezacy, jak nie chetnie wchodzila (moja siostra) do jego pokoju z racji zapachow, jak denerwowaly ja strzaly dziadka. Przypomniala jej ile cierpliwosci mialam w stosunku do niego, jako mloda dziewczyna ja zminialam pampersa gdy rodzicow nie bylo, bo ona nie dawala rady, jak potrafilam udobruchac go gdy ona uciekala i ile to wszystko nerwowo kosztowalo. Chyba dotarlo do niej. Przeprosila mnie za swoje slowa i stwierdzila, ze praca opiekuna to ciezka charowa nie dla kazdego. A kazdy opiekun to bardzo dobry czlowiek, pelen ciepla, cierpliwosci i empatii i jest niestety takich ludzi malo. Na koniec dopisala cyt. " Chyle czola, ja bym rady nie dala. Jestem dumna ze mam taka siostre"
Ach jaka ja mam madra mame:)

Wiele , wiele osob mysli podobnie jak Twoja siostra . Kiedys moj maz mi powiedzial , ze o takim zyciu jak ja mam tu w pracy w DE to on moze tylko pomarzyc , a ja powiedzialam tylko tyle ,, ok jezeli marzysz o takim zyciu jak ja mam w De to pojedz ty choc jeden raz , a po kilku dniach bedziesz spowrotem w domu ,, Dalam mu moj notes do poczytania , a tam byly opisane kolejne dni podytu w pracy , jak to przeczytal to zmienil zdanie na temat tej pracy .