Wiesz co,lepiej nie słyszec jak zwięta przemawiają ludzkim głosem ,bo kto usłyszy- umiera...
Mimo wszystko każdego roku,razem z moją córką pytamy naszą suczkę,czy chce nam coś powiedzieć bo następna okazja dopiero będzie za rok :):)
Wiesz co,lepiej nie słyszec jak zwięta przemawiają ludzkim głosem ,bo kto usłyszy- umiera...
Mimo wszystko każdego roku,razem z moją córką pytamy naszą suczkę,czy chce nam coś powiedzieć bo następna okazja dopiero będzie za rok :):)
myslalam ze mnie nie dopadnie ten ponury nastroj..a jednak..3ci raz jestem w swieta w de i 3ci raz nie moge dac sobie z tym rady..dobrze ze jest forum pomoze przetrwac..
myslalam ze mnie nie dopadnie ten ponury nastroj..a jednak..3ci raz jestem w swieta w de i 3ci raz nie moge dac sobie z tym rady..dobrze ze jest forum pomoze przetrwac..
Ania ja już jestem 2 raz pod rząd,no i co to był mój wybór,musimy to jakoś przetrwać,wieczorkiem,podzielę się opłatkiem z rodzinką,wirtualnie ale jednak,i kolejny dzień zaliczę,trzymaj się,myślami będe z tobą ze wszystkimi tutaj,nie dawać się złym myślą.
Racja Aniu dobrze , ze jest to forum , zawsze to lzej przetrwac te swieta z osobami , ktore sie rozumieja . Ja czase to mysle , ze osoby , ktore nigdy nie opuszczaly rodziny , domu na dluzszy czas to nie rozumieja nas spedzajacych sporo czasu w ,,samotnosci,,
U mnie to 2 BN poza domem .
Kochani wlasnie jestem po wizycie siostry mojej pdp, wpadla na chwile zlozyc zyczenia. Musze sie pochwalic iz przyniosla mi prezent :) Przesliczna biala bluzke i brazowy pasek do tego, a najbardziej ucieszylam sie z kartki w ktorej zyczy mi i mojej rodzinie wiele szczecia i bardzo dziekuje za Wundaba Plege nad jej siostra i szwagrem :) do karteczki przywiozala bomke recznie robiona :) Az mi sie cieplej na serduchu zrobilo :)
i tutaj masz racje.skladalam zyczenia telefonicznie w polsce mowie jak mi smutno samotnie ze nie chce nawet koled sluchac bo w gorzkie zale sie wkrece.i co uslyszalam..ze przesadzam wcale nie jest tak zle no i za to ile kasy przywioze..rece opadaja podbudowana na duchu ale odwrotnie jestem..
Aniu,oni chcieli Cię pocieszyć,nie sądzę ,ze niedoceniają tego ,że jesteś poza domem zeby zarobić pieniązki. Jakby i Twoja rodzina zaczęła szlochać do słuchawki to na pewno nie byłoby Ci lżej... masz mądrą rodzinę :)
i tutaj masz racje.skladalam zyczenia telefonicznie w polsce mowie jak mi smutno samotnie ze nie chce nawet koled sluchac bo w gorzkie zale sie wkrece.i co uslyszalam..ze przesadzam wcale nie jest tak zle no i za to ile kasy przywioze..rece opadaja podbudowana na duchu ale odwrotnie jestem..
Ania, Iwanilka ma racje, moi tez udają, ze wszysto jest tak jakby w Polsce swiąt nie było, zyczen tez sobie nie składamy, taką mamy umowę
wiesz chcialabym w to wierzyc..dzisiaj to chyba wszystko mnie przeroslo..dziekuje ci za wsparcie...
i tutaj masz racje.skladalam zyczenia telefonicznie w polsce mowie jak mi smutno samotnie ze nie chce nawet koled sluchac bo w gorzkie zale sie wkrece.i co uslyszalam..ze przesadzam wcale nie jest tak zle no i za to ile kasy przywioze..rece opadaja podbudowana na duchu ale odwrotnie jestem..