esmeraldaWitajcie kocani :) Ja juz po kolacji, ale musialam nadrobic zaleglosci w postach:)Powiem szczerze, ze choc z dala od domu jestem szczeslliwa z tych swiat i tej dzisiejszej Wigilii. Wlasnie poczytalam Wasze posty i widze ze nie wszedzie bylo swiatecznie. No ale od poczatku :) Dzis dostalam z rana prezent od siostry mojej pdp, ale o tym juz bylo. Ok 14 dostalam Telefon od mojej psiapsioly - zrobila mi najwieksza niespodzianke otoz zostalam CIOCIA!!! Kubus (tak ma dzidzius na imie) urodzil sie 6 tyg. przed czasem ale jest zdrowy i wszystko ok :) 3kg i 50cm - maly ale byk :) Obiad zjedlismy normalnie o 12, po czym syn pdp standardowo zniknal w swoi pokoju. Ja pomoglam babci sie wykapac nakrecilam jej wloski, dziadkowi pomoglam sie ogolic i naszykowalam wszystko tak jak w domu. Moja babuszka zrobila kartofelsalat( jest kobieta bardzo czysta, nawet jak popije wiecznie myje rece i dba o higiene)ja zrobilam jarzynowa nasza, babcia dzielnie mi pomagala obrala jablka do szarlotki ach fajnie. Po 17 dziadki moje na drzemke sie udali a ja wtym czasie wyjelam bialy obrus, zrobilm stroik ze swieczka, wyjelam odswietna zastawe i srebrne stucce :) a co swieta w koncu :)naszykowalam jedzonko nasze polske plus dla nig bigos, i biala kielbaske duszona w cebulce :) ladnie wszystko poustawialam i poprosilam dziadkow do stolu i zawolalam syna na kolacje. moj pdpjak zobaczyl stol to sie poplakal :) widzialam jego mine i to byl moj pierwszy prezent, jak syn zszedl na dol od razu skierowal sie do swojej antresoli a ja do niego "nie nie dzisiaj razem tutaj jemy kolacje sa swieta" :) zszokowany byl tym ale z usmiechem usiadl kolacja przebiegla znakomicie, zartowalismy ja opowiadalam jak jest w pl oni o zwyczaj tutejszych, zachwalali jedzonko (niestety kartofelsalat ostala sie cala a jarzynowej polowa zniknela). Gdy zjedlismy zebralam duze talerze zostawilam talerzyki do ciasta i dalam im prezynty ( zwykle czekoladki mon cheri w lidlu byla promocja :))ale kazdy Dostal ladnie zapakowany :) byli bardzo zaskoczeni. Syn sie pytal jak jest u nas w Wigilie, ja mu opowiedzialam a on stwierdzi ze u nich prezenty otrzymuje sie rano, no jesli tak to sie pospieszylam :)chcial sie chyba zreflektowac bo polecial po komputer i wszyscy wspolnie siedzielismy i ogladalismy zdjecia zeskanowane, z mlodosci moich pdp, ich slub i Cale malzenstwo. Opowiedali mi wszystko lumaczyli brzuch mnie boli jak nie wiem bo usmialismy sie do rozpuku :) gdy zaczelam sprzatac syn moich pdp przyszedl do kuchni i podziekowal mi za swieta ponoc od kiedy dziadek choruje nikt nie obchodzil swiat, szczerze podziekowal, pochwalil jedzonko, a na koniec zapytal czy ta polska kapusta kiszona jutro tez bedzie :) oczywiscie ze tak - chodzilo o bigos. A wiec klade sie do lozeczka z dala od moich bliskich w wigilijny wieczor, przepelniona tesknota pocieszam sie tym ze udalo mi sie zrobic cos dobrego....
Było to wrzucić do Opowieści wigilijnych , haha.... Dokonałaś CUDU !!! Swoją dobrocią ! ))))))))))))))))))))))))))))))))