Na wyjeździe #4

29 grudnia 2013 22:18
Wiesiula masz wysokie kwalifikacje jako pracownik banku, jest spora szansa, że znajdziesz coś w zawodzie w Polsce. Życzę Ci tego z całego serca, bo stworzyłaś wyjątkową rodzinę, bardzo zżytą ze sobą i z dziadkami, a to wcale nie jest takie częste. Zasługujesz na normalne życie szczególnie dlatego,że wiele z siebie dałaś i dajesz.
30 grudnia 2013 09:32 / 1 osobie podoba się ten post
Tobie tez wszystkiego dobrego i udanego tego romantycznego Sylwka
 
http://youtu.be/I8NcELiIMHg
30 grudnia 2013 11:11 / 1 osobie podoba się ten post
Dzis z samego rana dzwonila do mnie Pani z biura i pytala jak u mnie po swietach haha. Powiedzialam jej , ze u mnie swiat nie bylo . No i poinformowala mnie , ze maja na moje miejsce 2 zmienniczki , a najsmieszniejsze jest to , ze jedna z tych zmienniczek to Pani z mojego polecenia i najprawdopodobniej to ona tu przyjedzie . Firma dogrywa ostatnie szczegoly dotyczace zmiany , a jutro maja przekazac szczegoly co do mojego transportu . Uwielbiam jak wszystko sie robi na ostatnia chwile.....
30 grudnia 2013 12:26
alinka1339

Dzis z samego rana dzwonila do mnie Pani z biura i pytala jak u mnie po swietach haha. Powiedzialam jej , ze u mnie swiat nie bylo . No i poinformowala mnie , ze maja na moje miejsce 2 zmienniczki , a najsmieszniejsze jest to , ze jedna z tych zmienniczek to Pani z mojego polecenia i najprawdopodobniej to ona tu przyjedzie . Firma dogrywa ostatnie szczegoly dotyczace zmiany , a jutro maja przekazac szczegoly co do mojego transportu . Uwielbiam jak wszystko sie robi na ostatnia chwile.....

A tak się martwiłaś! Jednak Twój Anioł czuwa nad Tobą i wszystko jest tak jak należy.
Pakuj się więc i już nie marudź!
30 grudnia 2013 13:13 / 2 osobom podoba się ten post
Po "niesmacznym" obiedzie dla pdp ,idziemy na spacer. Będzie mi kupować prezent he,he Może ona nie jest taka zła?
30 grudnia 2013 13:40 / 3 osobom podoba się ten post
podobno żaden człowiek nie jest z gruntu zły tylko go realia zmieniają. Tylko tych naszych niektórych PDP lub ich rodziny to realia zmieniają kilka razy dziennie ;)))
30 grudnia 2013 14:02 / 6 osobom podoba się ten post
Lili

podobno żaden człowiek nie jest z gruntu zły tylko go realia zmieniają. Tylko tych naszych niektórych PDP lub ich rodziny to realia zmieniają kilka razy dziennie ;)))

tak ???? A pomysl jacy my bedziemy w ich wieku i z ich chorobami !!! Bedziemy walic laska o meble i wrzeszczec : wlacz mi neta,wlacz neta i daj na opiekunki24.pl ha ha ha
30 grudnia 2013 14:10 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Po "niesmacznym" obiedzie dla pdp ,idziemy na spacer. Będzie mi kupować prezent he,he Może ona nie jest taka zła?

No to sie cieszyc tylko, moja pdp codziennie ciagnie mnie na cmentarz ;P juz wiem gdzie kto lezy i znam cale historie na pamiec :) musze przyznac, ze na cmentarzu moja pdp czuje sie najlepiej (matko jak to zabrzmialo !!!) ale faktycznie tam dostaje werwy :) doslownie prawie biega tu i tam, wita sie, zegna, opowiada a na koniec  a no ja ide do domu a ty tu lez i tak przy kazdym grobie!
30 grudnia 2013 14:59
Wrocilam dzisiaj do domu przed 3,a babcia do Mnie juz wrocilas tak szybko,he,he.
Poczekajmy do wiosny albo lata jak sie wypyszcze po obiedzie to zobaczy Mnie przed kolacja a co.Ciekawa Jestem czy zmieni zdanie,podejrzewam,ze nie.Jest dobra i wie ze jako lezaca funkcjonuje inaczej,
30 grudnia 2013 15:00
Malgi

A tak się martwiłaś! Jednak Twój Anioł czuwa nad Tobą i wszystko jest tak jak należy. :-)
Pakuj się więc i już nie marudź!

Juz nie marudze , ale dostalam dzis energi , ze cale miszkanie posprzatalam . Nawet w sypialni meza PDP posprzatalam , bo nie moglam patrzec ile kurzu tam jest na meblach fujjjjjj. W trakcie mojej akcji sprzatania ponownie dzwonila Pani z biura , bo zmienniczka chciala ze mna porozmawiac .
30 grudnia 2013 15:21 / 1 osobie podoba się ten post
esmeralda

No to sie cieszyc tylko, moja pdp codziennie ciagnie mnie na cmentarz ;P juz wiem gdzie kto lezy i znam cale historie na pamiec :) musze przyznac, ze na cmentarzu moja pdp czuje sie najlepiej (matko jak to zabrzmialo !!!) ale faktycznie tam dostaje werwy :) doslownie prawie biega tu i tam, wita sie, zegna, opowiada a na koniec  a no ja ide do domu a ty tu lez i tak przy kazdym grobie!

Powiem Ci,że ja też lubie chodzić na cmentarz.Jakoś tak się wyciszam.....chyba to już starość :)
30 grudnia 2013 15:27 / 4 osobom podoba się ten post
ORIM

tak ???? A pomysl jacy my bedziemy w ich wieku i z ich chorobami !!! Bedziemy walic laska o meble i wrzeszczec : wlacz mi neta,wlacz neta i daj na opiekunki24.pl ha ha ha

Chyba Orimku na - dementywni 24, bo opiekunki24 będą już tylko po chińsku albo w jakimś innym języku pracowitej i ambitnej nacji. Polskie opiekunki znajdą do tego czasu dobrze płatne prace w kraju i wypną się na niemieckich emerytów. Tak mi się marzy... a co, nie wolno?  
 
Do Starego Miasta na nogach w obie strony poszłam, 10 km zaliczone. Przepiękne to miasto, Monachium zwane, aż żal, że tak tu jeszcze niedawno faszyzm hulał. Patrząc na nie i robiąc kolejne zdjęcia tutejszych perełek myślałam sobie, że kultura czy prościej mówiąc piękno, jednak nie chroni człowieka przed popełnianiem zła. Dobrze, że nasze forum trzyma nas w moralnym pionie, A co się człowiek przewróci, to wstać musi, bo leżeć mu i ględzić jak to źle na świecie tu nie dadzą, he, he... 
30 grudnia 2013 15:33 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Powiem Ci,że ja też lubie chodzić na cmentarz.Jakoś tak się wyciszam.....chyba to już starość :)

Ivanilia, ale babcia tam "odżywa" ;) nie wycisza się. No, ja nie muszę na cmentarz, żeby mieć spokój. PDP raczej przesypia dnie przed tv......
Z tą starością u tak młodych osób jak Ty, to jeszcze takie słodkie kokietowanie. Poczekaj jeszcze dzieści lat......
30 grudnia 2013 15:53
myślę,że nie trzeba nikomu ściągać z netu wiadomości o wypadku Michaela Schumachera,mi osobiście łezki poleciały...po prostu..szkoda takiego młodego faceta... ;(
30 grudnia 2013 16:02
ania37

myślę,że nie trzeba nikomu ściągać z netu wiadomości o wypadku Michaela Schumachera,mi osobiście łezki poleciały...po prostu..szkoda takiego młodego faceta... ;(

Ania ale on jeszcze żyje,trzeba wierzyć że z tego wyjdzie.