Bea, niemieckie choinki są oszczędnie ubrane w bombki, bo jakoś trzeba od małego szybko dojść do tego miliona euro w kieszeni.
U mnie poranek jak zwykle uroczy - zaliczyłam poranną zjebkę za złe zachowanie w Swiątyni Mycia Naczyń. Tym razem były to następujące grzechy smiertelne
1/ nie połozyłam sztućców po umyciu na specjalnej ściereczce, bo babcia robiła w ich miejscu kaczkę na obiad i nie chciałam jej przeszkadzać. Słowem dobroć wobec Niemca nie opłaca się
2/ ułożyłam niedobrze naczynia na suszarce
3/ nie włozyłam plastikowej wkładki do zlewu w odpowiednim momencie, bo nie pamiętam w którym trzeba to zrobić
Czytając Wasze wpisy i mając swoje doświadczenia, coraz częściej myślę, że w niebie jest bardzo mało Niemców.
