Na wyjeździe #4

01 stycznia 2014 13:49
dorotee

Właśnie "rzekomego" sypiania!!!!

Muszę to napisać.Podoba mi sie Twoje podejscie do tematu.A nie na zasadzie jedna pani drugiej pani.
01 stycznia 2014 13:52
Zapraszam na relację z G-P::) Skoki:)
01 stycznia 2014 14:18
ania52

oj nie chcialabym z niemieckimi opiekunkami pracowac niektore potrafia byc niemile...dziwne to miejsce masz...

Dziwne, inaczej to sobie wyobrażałam jak mi przedstawiano ofertę ale kolejne doświadczenie na koncie. Siostrzyczki - opiekunki niemiłe nie są. Są szczere, konkretne i dużo się od nich nauczę.
01 stycznia 2014 14:21
judora

Dziwne, inaczej to sobie wyobrażałam jak mi przedstawiano ofertę ale kolejne doświadczenie na koncie. Siostrzyczki - opiekunki niemiłe nie są. Są szczere, konkretne i dużo się od nich nauczę.

to fajnie ze trafilas na osoby zyczliwe od ktorych w dodatku mozesz czegos sie nauczyc..wazne ze ciezko nie masz uczysz sie i kase ci za to placa...
01 stycznia 2014 14:29 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Judora, Ty to masz szczęście ;-////  W Nowym Roku życzę Ci kogoś super miłego ......  no takiego jak sobie wydumałaś ;-)))

Myszeczko pewnie że mam szczęście. Raz tylko byłam nieszczęśliwa w DE, u Jędzy. Poza tym teraz skaczę na zastępastwa a jak wiem, że to tylko 4 tygodnie to luz marija :) A że czasem maruduję. To pewnie taki mój sposób na pozbycie się stresów.Mam jednak niegasnącą nadzieję, że znów trafię na takie miejsce jak w Duisburgu gdzie byłam 16 m-cy.
01 stycznia 2014 16:53
Próbuje się uczyc niemieckiego, ale cos mi kiepsko idzie
Mam nadzieję, ze mimo wszystko coś w tej mojej łepetynie zostanie
01 stycznia 2014 17:12
wisienka

Próbuje się uczyc niemieckiego, ale cos mi kiepsko idzie
Mam nadzieję, ze mimo wszystko coś w tej mojej łepetynie zostanie

Czyżby jedno z postanowień noworocznych?:)
01 stycznia 2014 17:13
nie podejmowałąm żadnych postanowień, ale wiem, ze muszę sie uczyć
A ostatnio jakoś nie miałam zapału do nauki.
Chcę chociaż trochę czasu dziennie poświęcić na naukę.
01 stycznia 2014 17:15
Ja to mam takie postanowienie całoroczne, tak bardzo chcę, a tak cienko z realizacją.....
01 stycznia 2014 17:24 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

Ja to mam takie postanowienie całoroczne, tak bardzo chcę, a tak cienko z realizacją.....

Ja nigdy nie podejmuję postanowien na Nowy Rok. Zawsze obiecuję sobie , ze muszę się wziąć za naukę, tym bardziej , ze mam tu odpowiednie warunki - niezbyt duzo obowiązków, cisza , spokój.
Ale przez 1,5 miesiąca mało poświęcałam czasu na naukę
Dziś jakos tak mnie wzięło. mam nadzieję , ze nie jest to tylko słomiańy zapał   :)))
 
01 stycznia 2014 17:46 / 4 osobom podoba się ten post
Witajcie kochani!
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!!
Sylwestra spędziłam w Kazimierzu Dolnym i było tak jak chciałam, czyli fajnie:) Właśnie wróciliśmy, mąż idzie do pracy, a ja w końcu zacznę odpoczywać:) Męczące te święta:)
01 stycznia 2014 18:14 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

Witajcie kochani!
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!!
Sylwestra spędziłam w Kazimierzu Dolnym i było tak jak chciałam, czyli fajnie:) Właśnie wróciliśmy, mąż idzie do pracy, a ja w końcu zacznę odpoczywać:) Męczące te święta:)

No to znaczy , ze rozpoczelas Nowy Rok szczesliwie .....
01 stycznia 2014 19:09
barbarella

Witajcie kochani!
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!!
Sylwestra spędziłam w Kazimierzu Dolnym i było tak jak chciałam, czyli fajnie:) Właśnie wróciliśmy, mąż idzie do pracy, a ja w końcu zacznę odpoczywać:) Męczące te święta:)

Odpoczywaj !!! Wszystkiego naj.....w 2014 roku
01 stycznia 2014 19:11 / 1 osobie podoba się ten post
wisienka

Ja nigdy nie podejmuję postanowien na Nowy Rok. Zawsze obiecuję sobie , ze muszę się wziąć za naukę, tym bardziej , ze mam tu odpowiednie warunki - niezbyt duzo obowiązków, cisza , spokój.
Ale przez 1,5 miesiąca mało poświęcałam czasu na naukę
Dziś jakos tak mnie wzięło. mam nadzieję , ze nie jest to tylko słomiańy zapał   :)))
 

moja krew ha ha Ja mam tak samo 
01 stycznia 2014 19:22
iza38bp

Poza tym , nikt nie siedzi w niczyjej glowie,nie wie jakie naprawdę pobudki kieruja dana osobą... a czy ;prostytucja w malzenstwie; jest cacy? ile kobiet zyje z mezem z ,tzw. musu; gdzie mialby isc, trzeba dzielic mieszkanie, majatek, zyja, uprawiaja seks [ czasami jak Pan Maz jest bardziej hojny ] z wieksza ochotą...nic nie jest czarne ani białe
 

no tak swiat ma wiele szarosci - to fakt.Nie mozna patrzec z wlasnej perspektywy na czyjes zycie - tez fakt. Tylko czy slowo prostytucja pasuje do malzenstwa ??? Tu bym troszke zwolnil !!! Jakos nie dociera do mnie ze zona bzyka sie z mezem bo on wyplate przynosi.To dlaczego go nie rzuci i zacznie to robic ze wszystkimi ???? Bedzie miala mniej stresu a gotowanie i pranie na 100 % dla PANA I WLADCY jej zniknie z dnia codziennego,a i kasa tez moze sie okazac wieksza ha ha.Z drugiej strony to facet sie godzi na sex za wyplate ??? Tez ciekawe ??? Jaka w tym radocha aby placic caly czas jednej jesli kreca go takie klimaty.Jest tyle mozliwosci jak tylko mu sie to podoba.Moim zdaniem jesli tak sie dzieje w malzenstwie to ludzie ci sa zakompleksioni i brak im poczucia wlasnej wartosci.O godnosci nie bede wspominal