Barbarella, ja zawsze planowałam, że 1.12 w domu będę. Wyjeżdzam 30.11 o 22:45, to już prawie 1. Jeszcze tylko 20 godzin w busie i ... wolność.
Barbarella, ja zawsze planowałam, że 1.12 w domu będę. Wyjeżdzam 30.11 o 22:45, to już prawie 1. Jeszcze tylko 20 godzin w busie i ... wolność.
Ja wpadłam do Was na moment, bo muszę się pochwalić, że i ja wreszcie jadę do domu - JUTRO !!!
Pierniczki wczoraj upiekłam, coby mnie dobrze wspominali.Dziś jeszcze lecę na Zumbę, a wieczorem przyjedzie zmienniczka.Jutro pół dnia szkolenie "Mądrej głowie....", bo po południu jadę jeszcze na Weinachtmarkt. Popatrzę, jak zmienniczka kładzie podopiecznych, życzę Im dobrej nocy - i w drogę. Moja podróż trwa 20 godzin, ale że nie mam na to wplywu, więc się nie denerwuję.
Wy wyjeżdzaliście i wracaliście, ja grzecznie czekałam - i na mnie czas nadszedl, wię
Rozmawiałam dzisiaj znowu telefonicznie z moją zmienniczką. Dziadek był pełen podziwu, że mówię "tak dużo, szybko i płynnie, jak jakiś mówca!". Tylko jak niby miałabym mówić w swoim ojczystym języku? :D Hehe
Rozmawiałam dzisiaj znowu telefonicznie z moją zmienniczką. Dziadek był pełen podziwu, że mówię "tak dużo, szybko i płynnie, jak jakiś mówca!". Tylko jak niby miałabym mówić w swoim ojczystym języku? :D Hehe
Niestety telefon sie calkiem zbuntowal i juz kompletnie odmowil wspolpracy, zla jestem na siebie i tyle.
Humor mi sie zwarzyl, a tak fajnie mi bylo.
Niestety telefon sie calkiem zbuntowal i juz kompletnie odmowil wspolpracy, zla jestem na siebie i tyle.
Humor mi sie zwarzyl, a tak fajnie mi bylo.
Też tak kiedyś swój telefon załatwiłam,a tylko herbata mi się na niego wylała.Wyjęłam zaraz baterie i sim karte i sechł w rozłożonym stanie 2 dni.Po złożeniu odpaliłam,trochę podziałał i kaputt.Syn go wziął do kolegi do serwisu i nie było juz co reanimować.Bywa ,że takie zabiegi mające na celu wysuszenie telefonu nie odnoszą skutku,bo to są delikatne elektroniczne części.No i serwisant rzekł ,że go za wczesnie odpaliłam,że mogłam go jeszcze z 1 dzień nie włączać,ale gwarancji nie dał,że to na 100% by coś dało.
Pewnikiem tak....
masz racje, ale mialam cicha nadzieje....
sekund piec teraz dziala a potem kaputt
Maz sie ze mnie smieje a mi niezbyt do smiechu caly tydzien jeszcze nie miec szansy podagadc ..............
Im bardziej gadżeciarski i wypasiony aparat tym trudniej go po kapieli przywrocić do działania-stara swojska nokia da rade ale te najnowoczesniejsze to z mety do smieci można wywalić:)
Pewnikiem tak....
masz racje, ale mialam cicha nadzieje....
sekund piec teraz dziala a potem kaputt
Maz sie ze mnie smieje a mi niezbyt do smiechu caly tydzien jeszcze nie miec szansy podagadc ..............