Na wyjeździe #4

12 stycznia 2014 21:59
scarlet

A niech sobie powybrzydza i tak weźmie co dają,
Tobie i tak zadna nie dorówna.

Jak zwykle jesteś kochana :)
12 stycznia 2014 22:05 / 1 osobie podoba się ten post
witam wieczorkiem,powoli sie pakuje i czytam wasze wpisy chyba tez sie zabezpiecze i pozbieram najpoytzebniejsze produkty zywnosciowe hehee,na jutro juz urychtowana by spotkac sie na zywo z niektorymi naszymi kolezankami
12 stycznia 2014 22:06 / 1 osobie podoba się ten post
serce78

witam wieczorkiem,powoli sie pakuje i czytam wasze wpisy chyba tez sie zabezpiecze i pozbieram najpoytzebniejsze produkty zywnosciowe hehee,na jutro juz urychtowana by spotkac sie na zywo z niektorymi naszymi kolezankami

Pamiętaj o ketchupie :):):)
12 stycznia 2014 22:11 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

A niech sobie powybrzydza i tak weźmie co dają,
Tobie i tak zadna nie dorówna.

"niech nie wybrzydza to nie przedwojna"-Tekla Wagner/ w serialu "Alternatywy 4"
12 stycznia 2014 22:11 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Pamiętaj o ketchupie :):):)

I o majonezie hahaa bo  to moja ppodstawa do sniadania i kolacji
12 stycznia 2014 22:14 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Pamiętaj o ketchupie :):):)

Ja to wole w odwrotnym kierunku pakowac produkty moze nie ketchupi ale inne hehe.Z PL to ze sobia biore barszczyk czerwony Winiary lubie go pic :)))))))))))))))))))))
12 stycznia 2014 22:21 / 5 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Ja to wole w odwrotnym kierunku pakowac produkty moze nie ketchupi ale inne hehe.Z PL to ze sobia biore barszczyk czerwony Winiary lubie go pic :)))))))))))))))))))))

A ja sobie przywiozłam gruba na 10 cm prawie pólmetrowa kaszankę od prywatnego rzeźnika.
Podzieliłam, zamroziłm, mam na zachcioła.
a co.,
12 stycznia 2014 22:23
Jedynie co biore to cukierki kasztanki i michaszki a reszta to kupie na miejscu
12 stycznia 2014 22:26 / 1 osobie podoba się ten post
A ja nie pomyślałam o zupach ,no dobrze ze mnie oświeciłyście hi,hi.Nawet do głowuy mi nie przyszło.Jednak forum do skarbnica..:):):)
12 stycznia 2014 22:27 / 2 osobom podoba się ten post
Ja uwiebiam koperek, ale mrożony, i pietruchę też.
Kupuję tutaj w Aldiku albo w Edece,
dodaję do czego się tylko da.
12 stycznia 2014 22:27 / 2 osobom podoba się ten post
Pewnie że dam radę, tak czułam że tym razem nie trafię zbyt dobrze, wszystko dlatego że na koniec pracy w opiece muszę trochę w kość dostać żeby szybko nie zapomnieć - tak się pochwalę nieskromnie że gdzieś od marca/kwietnia szykuje mi się praca  w De u przedsiębiorczego rolnika, jak wypali będę szczęśliwa :)
12 stycznia 2014 22:30 / 1 osobie podoba się ten post
anetta

Pewnie że dam radę, tak czułam że tym razem nie trafię zbyt dobrze, wszystko dlatego że na koniec pracy w opiece muszę trochę w kość dostać żeby szybko nie zapomnieć - tak się pochwalę nieskromnie że gdzieś od marca/kwietnia szykuje mi się praca  w De u przedsiębiorczego rolnika, jak wypali będę szczęśliwa :)

Niech Ci sie spełni .
12 stycznia 2014 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

A ja sobie przywiozłam gruba na 10 cm prawie pólmetrowa kaszankę od prywatnego rzeźnika.
Podzieliłam, zamroziłm, mam na zachcioła.
a co.,

I prawidlowo,mozna zaoszczedzic na bananach,ogorkach.....a i kawaleczek mozna zjescDDDD.....
12 stycznia 2014 22:36 / 1 osobie podoba się ten post
anetta

Pewnie że dam radę, tak czułam że tym razem nie trafię zbyt dobrze, wszystko dlatego że na koniec pracy w opiece muszę trochę w kość dostać żeby szybko nie zapomnieć - tak się pochwalę nieskromnie że gdzieś od marca/kwietnia szykuje mi się praca  w De u przedsiębiorczego rolnika, jak wypali będę szczęśliwa :)

anetta pewnie, ze wypali. Tego ci przynajmniej ze szczerego serca zycze.:))
12 stycznia 2014 22:38
Licze po cichu ze mnie nie czeka teraz dieta cud hehee co nie co wrzuce do walizki co mam to sie nie straci