Jaka ciszzzzza,aż strach się odezwać.....
Jaka ciszzzzza,aż strach się odezwać.....
Wiesiulka wysłałm Ci ksiązke zobacz czy masz na emailu........
Wyjeżdżam 23 stycznia do De. Trochę wcześniej, niż było zamierzone, ale jest ok, bo w sumie mogłabym nawet i już jechać. Muszę odpocząć. Zabawne, żeby na odpoczynek jechać do pracy, ale tak właśnie jakoś to jest :)
W sumie to Cię rozumiem,trzeba złapać oddechu po nieciekawych przeżyciach.Ja masz spokojne miejsce to jak snatorium :).
Jeśli kotoś ma problemy z przebudzeniem polecam soloną kawę na śniadanie,od razu stawia na nogi :):):)
Kiedyś zaserwowałam mojemu bratu kawę z pieprzem. Dawno, kiedy kawę się jeszcze w domu mieliło, zapomniałam, że właśnie mieliłam pieprz, na takim ręcznym młyneczku i wsypałam kawę. Mało mu oczy na wierzch nie wyszły:))
Moja siostra, gdy była mała, nigdy nie chciała nic do picia, gdy się pytałam, czy jej zrobić, ale gdy robiłam sobie, wypijała mi to. Za każdym razem. Będąc w liceum, najczęściej uczyłam się w kuchni przy stole. Jakoś lepiej mi tam wiedza do głowy wchodziła ;)
Któregoś dnia, gdy po raz kolejny załapałam się na resztkę mojej herbaty, postanowiłam oduczyć siostrę takiego zachowania. Zaparzyłam sobie herbatkę, dolałam mleka i wsypałam do niej cukier, sól, pieprz, paprykę i co tam znalazło się pod ręką, po czym zostawiłam kubek na kredensie a sama usiadłam dalej się uczyć. Wchodzi siostra, ja do niej: "Możesz podać mi moją bawarkę?", ona za kubek i chlip, chlip do połowy, po czym stanęła, jak wryta i za chwilę pobiegła do toalety zwrócić zawartość. Ale była wściekła na mnie a ja na to: "O co tobie chodzi? Przecież nie kazałam tobie tego pić, tylko poprosiłam, żebyś mi podała" :D Lekcja poskutkowała.
Hi,hi terapia szokowa czasem dziala,szkoda że nie można tak z podkradaniem cudzego zycia...
A gdzie jesteś? Bo dziadek wprawdzie dobrze gotuje ale pierogów nie robi... :)))
Dziękuję bardzo, mam - niestety nie chce mi się na tablecie otworzyć, poczytam w domku na lapku.