Na wyjeździe #4

14 stycznia 2014 13:56
Annika

Moja Babcia to jest zmyślna bestia:-). Cały czas mnie nudzi, że musimy upiec ciasto dla zmienniczki. Ok, nie ma problemu, ale zmienniczka przyjeżdża w sobotę. Ona zna takie ciasto, które musimy wcześniej przygotować. OK. Wczoraj upiekłyśmy to ciasto. Jak już było gotowe, to tak z powątpieniem pytam Babcię, czy rzeczywiście to ciasto może tak długo czekać. Babcia na to, że nie do końca jest tego pewna, ale jakby nie , to zawsze możemy przygotować nowe :-). No i czeka mnie w piątek pieczenie kolejnego :-)

Annika,Twoja Babcia to jak moj sobowtor.Bardzo lubie robic wypieki,jak sa jakies odwiedziny mojej PDP to zawsze cos upieke.........i probuje,probuje.....eeee ..upieke jeszcze jedno.
14 stycznia 2014 13:57
Oj,znowu mam czkawke ,musze se glowke ciepla pieluszka nakryc!
14 stycznia 2014 14:46
opiekun_Janusz

Na razie mi się nie pali. Cierpię na jakieś permanentne niewyspanie. Nic mi się nie chce, a plany miałem wielkie jak wrócę do domu.

Też to rozumiem, też tak mam i pewnie będę miała ;-)))  Daj sobie luz i czas. Tak widocznie potrzebujesz ;-))
14 stycznia 2014 14:49 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha, Andrea, mnie się nawet posprzątać nie chce w domu ))))) Dobrze że pranie zrobiłem...
14 stycznia 2014 15:14 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun_Janusz

Mycha, Andrea, mnie się nawet posprzątać nie chce w domu :-)))))) Dobrze że pranie zrobiłem...

Janusz, jeżeli nie jest to związane z depresja to jest OK !!  Ja też tak miewam. Potrzebuje czasu aby zrzucic z siebie "energię" miejsca w DE i wchłonąć "energię" mojego mieszkania, moich przedmiotów i ścian. Niczego nie przyspieszam, samo się musi "zamknąć". 
Może więc daj sobie trochę czasu i luzu ;-))) Nie zawsze tydzień wystarczy ;-)))
14 stycznia 2014 16:44 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie kochani,mnie dzień znowu zleciał szybciutko. Pojechałyśmy z pdp do lekarza na 12-tą,a byłysmy przed 11-tą-żeby się nie spóznić hi,hi.
Potem doszła do nas koleżanka pdp i we trzy czekałyśmy na wezwanie do gabinetu. Kiedy wreszcie wyszłyśmy od lekarza było już około 13-tej,po drodze kilka spraw do załatwienia i tym sposobem ominęlo mnie gotowanie obiadu. Pdp zaproponowała obiad dla nas trzech w restauracji :) No gdybym wiedziala to ubrałabym się bardziej wyjsciowo,a tak byłm w jeansach i bluzce zwyklej.Obiad był pychotka :): pierś z kurczaka w jasnym sosie,anans i zórawina,do tego zasmażane ziemniaki,salatera pysznej sałaty uffff Nie wypadało lizać talerza hi,hi
Potem kawa w kawiarni i jabłecznik ,no i do domku.
No tak ,to ja bym mogła przynajmniej raz w tygodniu:):)
14 stycznia 2014 16:44
Barbara niepowtarzalna

Annika,Twoja Babcia to jak moj sobowtor.Bardzo lubie robic wypieki,jak sa jakies odwiedziny mojej PDP to zawsze cos upieke.........i probuje,probuje.....eeee ..upieke jeszcze jedno.

a moze tak rzuc przepisem na dlobry i szybki placek, a najlepiej to rzuc od razu ciasto gotowe:)
14 stycznia 2014 18:13 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie kochani,mnie dzień znowu zleciał szybciutko. Pojechałyśmy z pdp do lekarza na 12-tą,a byłysmy przed 11-tą-żeby się nie spóznić hi,hi.
Potem doszła do nas koleżanka pdp i we trzy czekałyśmy na wezwanie do gabinetu. Kiedy wreszcie wyszłyśmy od lekarza było już około 13-tej,po drodze kilka spraw do załatwienia i tym sposobem ominęlo mnie gotowanie obiadu. Pdp zaproponowała obiad dla nas trzech w restauracji :) No gdybym wiedziala to ubrałabym się bardziej wyjsciowo,a tak byłm w jeansach i bluzce zwyklej.Obiad był pychotka :): pierś z kurczaka w jasnym sosie,anans i zórawina,do tego zasmażane ziemniaki,salatera pysznej sałaty uffff Nie wypadało lizać talerza hi,hi
Potem kawa w kawiarni i jabłecznik ,no i do domku.
No tak ,to ja bym mogła przynajmniej raz w tygodniu:):)

No nic tylko musisz ja do lekarza częściej wyciągać i liczyć na to, że spotka następną koleżankę ;-)))
14 stycznia 2014 19:54 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

No nic tylko musisz ja do lekarza częściej wyciągać i liczyć na to, że spotka następną koleżankę ;-)))

Wiesz co,ona tak sie ze mną żegna na kilka miesięcy,bo nie może odżałować,ze zaraz mnie nie będzie :):).A nie dalej jak wczoraj awantura była,że sos mieszam łyżką...:):):)
14 stycznia 2014 20:04 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie kochani,mnie dzień znowu zleciał szybciutko. Pojechałyśmy z pdp do lekarza na 12-tą,a byłysmy przed 11-tą-żeby się nie spóznić hi,hi.
Potem doszła do nas koleżanka pdp i we trzy czekałyśmy na wezwanie do gabinetu. Kiedy wreszcie wyszłyśmy od lekarza było już około 13-tej,po drodze kilka spraw do załatwienia i tym sposobem ominęlo mnie gotowanie obiadu. Pdp zaproponowała obiad dla nas trzech w restauracji :) No gdybym wiedziala to ubrałabym się bardziej wyjsciowo,a tak byłm w jeansach i bluzce zwyklej.Obiad był pychotka :): pierś z kurczaka w jasnym sosie,anans i zórawina,do tego zasmażane ziemniaki,salatera pysznej sałaty uffff Nie wypadało lizać talerza hi,hi
Potem kawa w kawiarni i jabłecznik ,no i do domku.
No tak ,to ja bym mogła przynajmniej raz w tygodniu:):)

O matko kochana pisze się :żurawina,żurawina,żurawina....no co za osioł ze mnie !
14 stycznia 2014 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie kochani,mnie dzień znowu zleciał szybciutko. Pojechałyśmy z pdp do lekarza na 12-tą,a byłysmy przed 11-tą-żeby się nie spóznić hi,hi.
Potem doszła do nas koleżanka pdp i we trzy czekałyśmy na wezwanie do gabinetu. Kiedy wreszcie wyszłyśmy od lekarza było już około 13-tej,po drodze kilka spraw do załatwienia i tym sposobem ominęlo mnie gotowanie obiadu. Pdp zaproponowała obiad dla nas trzech w restauracji :) No gdybym wiedziala to ubrałabym się bardziej wyjsciowo,a tak byłm w jeansach i bluzce zwyklej.Obiad był pychotka :): pierś z kurczaka w jasnym sosie,anans i zórawina,do tego zasmażane ziemniaki,salatera pysznej sałaty uffff Nie wypadało lizać talerza hi,hi
Potem kawa w kawiarni i jabłecznik ,no i do domku.
No tak ,to ja bym mogła przynajmniej raz w tygodniu:):)

Bylo se wylizac talerz-a kto smakoszowi zabroni? Moja Babciunia jak jej moj sos smakuje-to zawsze wylizuje,jak nie lize to wiem,ze albo niespecjalny albo nie glodna.Lubi tez tak "wycmokiwac" cos z zabkow,jesli chce jej zabrac-mowie ,ze umyje ,to nie ,nie "meine"-i tu sie z nia zgadzam,ze to co pod protezka to jej przydzial i koniec.Talerz moglas smialo wylizywac,Ty wiesz jaki bylby to zaszczyt dla kucharza w tej restauracji? i do tego "zagraniczna klientka"-jeszcze bys jaki bon na dodatkowy obiad dostala....a co DDD.
14 stycznia 2014 20:19
Witam wieczorkie Ivanilia fajnie ja z noja do restałracji zeby pojsc to moge zapomniec juz nie wspomne o kawiarni ale coz nie mozna miec wszystkiego hehe:))) Moja babcia w łozeczku:))))) Ja wykapana przed komuterem. Dzis był zieciu troche porozmawialismy o mojej babci i szybkim postepie choroby !!!Zaproponowałam ze moze by do lekarza na badania jakies,  dodatkowe lub silniejsze tabletki!!!  po co dawc np.2 jak mozna 1 inna ale w zwiekszonej dawce, lub cos dodatkowego, moze choroba nie bedzie sie takszybko rozwijac!!!! A on mi na to ze na to sie nic nie poradzi wiecie w takiej sytuacji rece mi opadły,  to ja moge po 3 tabletki babci dawac ,  no szok tabletki , tabletkami , no kurka wodna ale lekarz tez co jakis czas powinien zbadac tak czy nie? Bo moze ja sie myle!!!
14 stycznia 2014 20:23
Zakręcona Mamuela

Witam wieczorkie Ivanilia fajnie ja z noja do restałracji zeby pojsc to moge zapomniec juz nie wspomne o kawiarni ale coz nie mozna miec wszystkiego hehe:))) Moja babcia w łozeczku:))))) Ja wykapana przed komuterem. Dzis był zieciu troche porozmawialismy o mojej babci i szybkim postepie choroby !!!Zaproponowałam ze moze by do lekarza na badania jakies,  dodatkowe lub silniejsze tabletki!!!  po co dawc np.2 jak mozna 1 inna ale w zwiekszonej dawce, lub cos dodatkowego, moze choroba nie bedzie sie takszybko rozwijac!!!! A on mi na to ze na to sie nic nie poradzi wiecie w takiej sytuacji rece mi opadły,  to ja moge po 3 tabletki babci dawac ,  no szok tabletki , tabletkami , no kurka wodna ale lekarz tez co jakis czas powinien zbadac tak czy nie? Bo moze ja sie myle!!!

A może syn ma dośc mamusi? Dla niego to wyrażnie obciązenie finansowe,wiec niech bierze po 3 tabletki,wkoncu opiekunka się męczy nie syn,prawda?
14 stycznia 2014 20:24 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Bylo se wylizac talerz-a kto smakoszowi zabroni? Moja Babciunia jak jej moj sos smakuje-to zawsze wylizuje,jak nie lize to wiem,ze albo niespecjalny albo nie glodna.Lubi tez tak "wycmokiwac" cos z zabkow,jesli chce jej zabrac-mowie ,ze umyje ,to nie ,nie "meine"-i tu sie z nia zgadzam,ze to co pod protezka to jej przydzial i koniec.Talerz moglas smialo wylizywac,Ty wiesz jaki bylby to zaszczyt dla kucharza w tej restauracji? i do tego "zagraniczna klientka"-jeszcze bys jaki bon na dodatkowy obiad dostala....a co DDD.

O rany dobrze wiedziec jak bede kiedy w niemieckie restauracji to tak zrobie hehehehe:))))
14 stycznia 2014 20:28
ivanilia40

A może syn ma dośc mamusi? Dla niego to wyrażnie obciązenie finansowe,wiec niech bierze po 3 tabletki,wkoncu opiekunka się męczy nie syn,prawda?

No tak chociaz wydaje sie w pozadku Ivanilia zieci nie syn!!! Oni chyba sie wstydza ze ona zachorowała w koncu nie jest tak stara ma dopiero 75 lat w tym roku !!! Ja daje rade tabletki działaja jeszcze ale szkoda mi babci jak patrze co sie z nia dzieje z dnia na dzien!!!!