15 stycznia 2014 22:55 / 1 osobie podoba się ten post
Musiala Ci to byc jakas nadpsuta,bo jak dobra to i w lodowce i w gotujacej wodzie by sie zsiadla.Tys przeca bardzo dobra kucharka.Moje dzieci zawsze w szkole mnie w cos wrobily.Corka,w drugiej klasie SP,"zglosila"moja gotowosc upieczenia ciasta na zabawe andrzejkowa.pPostawila mnie przed faktem....mamusiu,pani pytala,ktore mamy zrobia ciasta,to ja powiedzialam,ze ty b. chetnie".No i co ,najpierw dostala ochrzan,ale pozniej glupia matka wziela sie za robote.Powiedziala rano a zabawa po poludniu! Szybko zrobilam biszkopt i wyslalam gowniare do sklepu po jakies poludniowe owoce.Kupila kiwi. Biszkopt juz przelozony kremem,czasu malo,szybko pokroilamkiwi i to gesto poukladalam,zalalam juz stygnaca galaretka...i do lodowki, cosik galaretka mi sie trzesie a nie zsiada na sztywno.Dzwonie po ratunek do siostry.......a ta w smiech....kiwi i ananas nie chce sie wiazac z galaretka......b. duzo witaminy "c",no ale pomogla mi zdjelysmy szybko ta galaretke i kiwi,przyniosla jakies swoje galaretki i mandarynki,no i sie udalo.Teraz te juz jestem madra,kazdy w zyciu cos odwali. :):):)