Na wyjeździe #4

18 stycznia 2014 15:55 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

To teraz swoich "Skarbow" masz w nagrode. Ja tez za pierwsza stelle mam teraz  PDP jakby w nagrode.Prawie nie ma dnia,zebym sie czyms nie wk...........zdenerwowala,ale sa to takie drobnostki,ze nie ma sie czym przejmowac:jakies jeki,wolania itd.Wiec  Zabeczko siedzmy cicho na d...... i najwyzej wygadajmy sie tutaj , bo juz swoje przeszlysmy. Jak mam nerwa (tez jestem tylko czlowiekiem) to sama do siebie mowie siedz babo na d...... i dziekuj Bogu za ta robote jaka jest tutaj.........

Widzisz...jeśli coś mam "w nagrode" to chyba nie za tę sztele z której po prostu zrezygnowałam :) Jesli juz to za moja teściowa :) To była najcięższa sztele w moim życiu...całe 7 lat terminowałam :) Do dzis słysze jej krzyki...
18 stycznia 2014 16:11 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Ok,emilio,ja jeszcze zielona w opiece jestem,oczywiscie pisalam tylko o tych dwóch przypadkach-demencji i Al,z ktorymi sie zetknelam.Nie rozróżniam,pierwszego,drugiego stopnia Al, w ogole nie wiedzialam ze takie istnieja.Ale uczę sie pilnie,obserwuję,wyciagam wnioski.

Bo granicą miedzy jeszcze demencją ,a już AL jest bardzo bardzo cieniutka.Tak bardzo ,że czasem lekarzowi trudno zdiagnozować od razu aktualny stan.Te dwie choroby sa jednymi z tych, o któych medycyna wciąż wie jeszcze zbyt mało.Więc nie martw się Marta ,że je mylisz. 
18 stycznia 2014 16:12
Asik

Widzisz...jeśli coś mam "w nagrode" to chyba nie za tę sztele z której po prostu zrezygnowałam :) Jesli juz to za moja teściowa :) To była najcięższa sztele w moim życiu...całe 7 lat terminowałam :) Do dzis słysze jej krzyki...

Ja tez najpierw tesciowa a po paru latach na cale piec lat ,tak jak tutaj 24 na dobe moja mama, u ktorej latwiej byloby wyliczyc choroby ,na ktore nie chorowala......eeeeh,zycie!
18 stycznia 2014 16:19
Ja miałam do czynienia z 3 przypadkami AL a teraz mam do czynienia z głęboką demencją ( opiekunka niemiecka przedstawiła mi diagnozę). Pani z demencją nie chce wstawać z łóżka, ma lęki, bywa agresywna, płaczliwa, praawie się nie uśmiecha, co chwilę woła "halo", rozmawia sama ze sobą albo pyta się wszystkich co ma teraz robić, gdzie ma iść, wszystko ją boli, nawet się Jej porządnie nie da umyć bez krzyków. Moi PDP z AL nie poznawali siebie w lustrze, nie poznawali rodziny, czasem nie chcieli wstać ale były to raczej osoby pogodne, które mimo wszystko współpracowały. Już sama nie wiem co lepsze albo może jeszcze nie trafiłam na ekstremalny przypadek AL...
18 stycznia 2014 16:23
judora

Ja miałam do czynienia z 3 przypadkami AL a teraz mam do czynienia z głęboką demencją ( opiekunka niemiecka przedstawiła mi diagnozę). Pani z demencją nie chce wstawać z łóżka, ma lęki, bywa agresywna, płaczliwa, praawie się nie uśmiecha, co chwilę woła "halo", rozmawia sama ze sobą albo pyta się wszystkich co ma teraz robić, gdzie ma iść, wszystko ją boli, nawet się Jej porządnie nie da umyć bez krzyków. Moi PDP z AL nie poznawali siebie w lustrze, nie poznawali rodziny, czasem nie chcieli wstać ale były to raczej osoby pogodne, które mimo wszystko współpracowały. Już sama nie wiem co lepsze albo może jeszcze nie trafiłam na ekstremalny przypadek AL...

To samo obserwuje w mojej "praktyce", przy AL smutno obserwowac, jak kolejne funkcje zyciowe wysiadaja, teraz po miesiecznym "odwyku" w domu wrocilam i juz widze postep choroby... Ale tak to juz jest. Za to moja PDP teraz "spiewa" z radiem, ktore jest wlaczone caly czas, czego przed miesiacem nie bylo. Schody, psia krwia, robia sie problemem - trzecie pietro ! Gorzej idzie schodzenie, w gore jako tako.
18 stycznia 2014 16:32
Oj, mojej podopiecznej z Al chyba nigdy nie zapomnę, to były ekstremalne 6 tygodni. Z podopiecznymi demencyjnymi i chorymi na Al nigdy nie możemy być niczego pewni. Ich postrzeganie siebie, najblizszego otoczenia oraz "świata" jest brzydko to zabrzmi, ale inne...
Każda z tych osób inaczej choruje.
Teraz Parkinson z szybko postępującą demencją i po miesiącu to już inna rzeczywistość...
18 stycznia 2014 17:47 / 1 osobie podoba się ten post
judora

Ja miałam do czynienia z 3 przypadkami AL a teraz mam do czynienia z głęboką demencją ( opiekunka niemiecka przedstawiła mi diagnozę). Pani z demencją nie chce wstawać z łóżka, ma lęki, bywa agresywna, płaczliwa, praawie się nie uśmiecha, co chwilę woła "halo", rozmawia sama ze sobą albo pyta się wszystkich co ma teraz robić, gdzie ma iść, wszystko ją boli, nawet się Jej porządnie nie da umyć bez krzyków. Moi PDP z AL nie poznawali siebie w lustrze, nie poznawali rodziny, czasem nie chcieli wstać ale były to raczej osoby pogodne, które mimo wszystko współpracowały. Już sama nie wiem co lepsze albo może jeszcze nie trafiłam na ekstremalny przypadek AL...

Judora, jakbym o mojej babci czytała... Może nie toczka w toczkę, ale 90% się zgadza...
Może nie życzmy sobie tych ekstremalnych przypadków, one są koszmarne...
18 stycznia 2014 17:52 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Judora, jakbym o mojej babci czytała... Może nie toczka w toczkę, ale 90% się zgadza...
Może nie życzmy sobie tych ekstremalnych przypadków, one są koszmarne...

Nie życzmy sobie -dobrze powiedziane ale co bysmy zrobily gdyby nie było takich przypadków - na jakiejs podstawie musimy sie nauczyć bycia conajmniej dobra opiekunką. Tylko jedna prośba  byle takich sytuacji było jak najmniej czyli jedna  i tylko jedna w całej karierze pracy opiekunki.
18 stycznia 2014 18:20
Potwierdzam,że atmosfera w PL niesamowita - własnie tego doswiadczam.
18 stycznia 2014 18:20
A ja już sama nie wiem. W dziennym domu przemocy tzn. pomocy w którym pracowałam z seniorami bywały różne przypadki i zawsze sobie doskonale radziłam. A tu w DE radzę sobie w kratkę. Winą obarczam mój ciągle za słaby niemiecki...
18 stycznia 2014 18:45 / 6 osobom podoba się ten post
Co na rozbawienie o słynnym niemieckim ordungu:):):)
Przyszedł dzis list z urzędu miasta do męża babuszki ,który od 23lat spoczywa na cmentarzu.......że ma nieaktualny aussweis i zdjęcie i nma to do końca lutego zaktualizować pod groźba kary pieniężnej...Babuszka ataku śmiechu prawie dostala,potem sie wściekła i w pon. zamierza tam z odpowiednią reprymenda zadzwonić.Gdyby żył miałby dziś 108lat!!!Niezły maja bajzej-całkiem jak w PL:)
18 stycznia 2014 18:47
Ja tak na moment zmieniam temat- nie wiem jak juz ściskać kciuki bo ogladam skoki narciarskie -nawet nie pomaga skromny drink -tylko prosze bez dyskusji na temat czy mozna pić w sobote w DE przy opiece. Polacy maja szansę a Kubacki dziś ciężko pracuje na miejsce w kadrze do Soczi.
18 stycznia 2014 19:31 / 1 osobie podoba się ten post
Bardzo się zdenerwowałam ,ale jak mówisz Andrea jutro będzie lepiej.
18 stycznia 2014 19:43
Mamy czwarte miejsce, trudno, ale w rankingu indywidualnym kto byłby dziś pierwszy? Dawid Kubacki!!!:)))))
18 stycznia 2014 19:49 / 2 osobom podoba się ten post
A pan Skarb jeszcze lepiej wymyślił :) Powiedział że Zakopane to pewnie tak jak Aachen gdzie właściwie nie ma granicy miedzy Belgia czy Holandia :) Ja na toze chyba tak tylko jakoś te góry to raczej nie krawężnik i szerokość jezdni. Jemu sie wydaje że z Zakopanego to można jednym krokiem być w Słowacji :)