judoraJa miałam do czynienia z 3 przypadkami AL a teraz mam do czynienia z głęboką demencją ( opiekunka niemiecka przedstawiła mi diagnozę). Pani z demencją nie chce wstawać z łóżka, ma lęki, bywa agresywna, płaczliwa, praawie się nie uśmiecha, co chwilę woła "halo", rozmawia sama ze sobą albo pyta się wszystkich co ma teraz robić, gdzie ma iść, wszystko ją boli, nawet się Jej porządnie nie da umyć bez krzyków. Moi PDP z AL nie poznawali siebie w lustrze, nie poznawali rodziny, czasem nie chcieli wstać ale były to raczej osoby pogodne, które mimo wszystko współpracowały. Już sama nie wiem co lepsze albo może jeszcze nie trafiłam na ekstremalny przypadek AL...
To samo obserwuje w mojej "praktyce", przy AL smutno obserwowac, jak kolejne funkcje zyciowe wysiadaja, teraz po miesiecznym "odwyku" w domu wrocilam i juz widze postep choroby... Ale tak to juz jest. Za to moja PDP teraz "spiewa" z radiem, ktore jest wlaczone caly czas, czego przed miesiacem nie bylo. Schody, psia krwia, robia sie problemem - trzecie pietro ! Gorzej idzie schodzenie, w gore jako tako.