Na wyjeździe #4

18 stycznia 2014 19:56 / 3 osobom podoba się ten post
Jak juz wczesnie pisałam mojej omy chyba dziś nikt nie przebije Zakopane to Norwegia   Muranka to japończyk. Góra smiechu nawet Alpy tego nieprzeskoczą.
18 stycznia 2014 19:56
Hej Andrejka :) zapodaj mi na meila nazwę tej pewnej firmy bo mój siostrzeniec też chciałby w Holandii pracować.
18 stycznia 2014 19:56
Twoj chlopak jest w tej lepszej sytuacji,ze jeszcze nie ma na utrzymaniu rodziny,to i tak bodaj z "wasza pomoca" przeztrzyma.Obliczylam,ze to bylo nie w ubieglym,tylko teraz akurat jest dwa lata.Synowa w tym czasie tez stracila prace,no powiedzmy,ze dramat.Teraz ojciec synowej rozwinal firme spedycyjna i roboty maja ,ze daj Boze tak dalej,ale wtedy szlo sie zalamac.W H. o tej porze roku jest troche zastoj,bo duzo firm ogrodniczych dziala teraz "langsam". okolo konca m-ca sie ruszy,wiem to od siostry synowej,bo mieszka w Hadze,ale ona przez jakis rok pracowala przez agencje,pozniej sie zwolnila i pracuje na wlasny rachunek,jak nie idzie w jednej to szuka drugiej roboty,a przez ag. niestety jest sie uzaleznionym od zlecen.....Synowi pojdzie dobrze,czasami to tylko kilka dni,nie martw sie,bo tutaj jestes potrzebna pogodna a nie smutas DDDDDD
18 stycznia 2014 20:02 / 4 osobom podoba się ten post
didusia

Jak juz wczesnie pisałam mojej omy chyba dziś nikt nie przebije Zakopane to Norwegia   Muranka to japończyk. Góra smiechu nawet Alpy tego nieprzeskoczą.

A moze ma racje z Muranka?-- Noriaki Kasai ma 41 to moze spotkal kiedy w Zakopanem  mamusie Klimka i mu sie spodobala,a bo to wiadomo?   .....DDDDD
18 stycznia 2014 20:05 / 2 osobom podoba się ten post
Dotarłam w czwartek do PDP, nie miałam internetu. A jak już się wybrałam, to matołek w pośpiechu nie zauważył że pancia mi sprzedała za 5 euro doładowanie a nie za 15. Ale kasa się zgadzała, bez obaw. Ja wszystko zapakowałam i już, gapa !!! Dopiero dzisiaj dotarłam do Aldika po raz drugi.
A teraz pijemy z PDP szampana ;-))) Idę dokończyć, na razie ;-)))
18 stycznia 2014 20:06 / 3 osobom podoba się ten post
Asik

A pan Skarb jeszcze lepiej wymyślił :) Powiedział że Zakopane to pewnie tak jak Aachen gdzie właściwie nie ma granicy miedzy Belgia czy Holandia :) Ja na toze chyba tak tylko jakoś te góry to raczej nie krawężnik i szerokość jezdni. Jemu sie wydaje że z Zakopanego to można jednym krokiem być w Słowacji :)

A jak by ktos tak piknie skokol kieby Janosik? to moze by se skocyl na druge strone Tater :hejjjjjjj DDDD
18 stycznia 2014 20:14 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A jak by ktos tak piknie skokol kieby Janosik? to moze by se skocyl na druge strone Tater :hejjjjjjj DDDD

Hej! Ale już na pewno nie pan Skarb :) Janosik to on jest w połowie...z ciupaską przy rolatorze sobie chodzi :)
18 stycznia 2014 20:24
Zaczął się krimi, PDP nie odpuści a ja szybciutko .... na górę, do kompa ;-))) Nie lubię kryminałów a PDP uwielbia.
Poczytam troszkę co się działo itp.
18 stycznia 2014 20:27
Asik

Hej! Ale już na pewno nie pan Skarb :) Janosik to on jest w połowie...z ciupaską przy rolatorze sobie chodzi :)

Noooo,roznie "to" nazywaja:tuptus,walus....ale ciupaska? no chyba ,ze tak samo ostryDDDD
18 stycznia 2014 20:42
O! I ja skorzystam,bo mój pierworodny się wybiera za kałuże popracować:)Słoneczko forumowe,a ten Axel ma stronkę internetową?Można tam wysłać aplikacje lub zadzwonić?????????????????????????Z góry dziękuje za dobre słowo:):)
18 stycznia 2014 20:48
powiedzcie prosze jak pozbyc sie niemiłego zapachu w lodowce.....w domu zostawiłam w lodowce cytryne i zgniła myłam juz nie wiem ile razy...A mama ciagle mowi ze smierdzi i co teraz......?
18 stycznia 2014 20:51
Dzięki :)
 
18 stycznia 2014 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
czarna11

powiedzcie prosze jak pozbyc sie niemiłego zapachu w lodowce.....w domu zostawiłam w lodowce cytryne i zgniła myłam juz nie wiem ile razy...A mama ciagle mowi ze smierdzi i co teraz......?

soda zwykla soda spozywcza zmieszana z sola-sprawdilam u siebie w domu.Pienie wchlania toto zapachy.
18 stycznia 2014 20:56
Marta

Ja jeszcze niedawno myslalam /o moja naiwnosci!/ze Alzheimer i demencja to w zasadzie to samo.Teraz mam porownanie,bo bylam u babci z Al,a teraz mam z demencja.Roznica jest bardzo duża,a stwierdzam że Al to cos znacznie gorszego.Ta choroba odbiera czlowieczenstwo w tym sensie ze chory nie wie kim jest,gdzie jest,zaklada koszulę na nogi,mowi ze ni ma dzici,podczes gdy ma troje,ba-czasem mowi ze jest zbyt mlody by mieć dzieci...:-)  czesto sie denerwuje bo nic nie rozumie ci sie dookola niego dzieje, ma zwidy roznego rodzaju,np.szuka wlamywacza w piwnicy...itd itp...demencja przebiega o wiele łagodniej,to powolne wycofywanie sie z życia,zaniechanie tego co do tej pory sprawialo przyjemnosc,trudnosci z wyrazeniem swoich mysli...zapominanie słow...świadomosc jednak tego kim sie jest,zostaje zachowana,degradacja osobowosci nie ma miejsca,a przynajmniej nie w takim stopniu jak przy Al...

Oj dokładnie powiedziane Martuniu swiete słowa , ale ja tez teraz jestem o ta wiedzie madrzejsza :))))))))))))))
18 stycznia 2014 20:59
z każdym wyjazdem jestesmy coraz mądrzejsze i coraz lepsze w tym ,co robimy.To sie nazywa zdobywanie doświadczenia