Na wyjeździe #4

18 stycznia 2014 23:07
mleczko47

Jednym słowem Asik,niemiecka dyscyplina.Wdrazaj,wdrazaj.

Mleczko :) jak patrze na Skarbów to tu żadnej niemieckiej, ruskiej czy chińskiej dyscypliny nie ma :) Dziś właśnie 22,40 poszli spać i tylko dlatego że zrobiłąm minę nr 10200 co czytaj ( jak w tej chwili nie ruszycie do łozka to ktoś tu zejdzie)...tak między nami juz pan Skarb powiedzial a wcześniej wiele osób że wzrokiem czasami mogę zabic :)
18 stycznia 2014 23:10
Asik

Mleczko :) jak patrze na Skarbów to tu żadnej niemieckiej, ruskiej czy chińskiej dyscypliny nie ma :) Dziś właśnie 22,40 poszli spać i tylko dlatego że zrobiłąm minę nr 10200 co czytaj ( jak w tej chwili nie ruszycie do łozka to ktoś tu zejdzie)...tak między nami juz pan Skarb powiedzial a wcześniej wiele osób że wzrokiem czasami mogę zabic :)

Asik,zle mnie zrozumialas.Pisze o somodyscyplinie.A nie o dyscyplinie na Stelli.
18 stycznia 2014 23:18 / 2 osobom podoba się ten post
Ale po cichutku i po rusku,zaspiewac mi można? No to Kazaczok.
18 stycznia 2014 23:21 / 2 osobom podoba się ten post
A ja znam jeszcze "Podmoskownyje wiecziera", "Biełyje rozy", "Wernisaż", "Jasnyj dień pobiedy" .
18 stycznia 2014 23:23
misiekFfm

A ja znam jeszcze "Podmoskownyje wiecziera", "Biełyje rozy", "Wernisaż", "Jasnyj dień pobiedy" :-).

18 stycznia 2014 23:28
misiekFfm

A ja znam jeszcze "Podmoskownyje wiecziera", "Biełyje rozy", "Wernisaż", "Jasnyj dień pobiedy" :-).

Jeszcze pare osob i bedzie chor.Trzeba bałałajke nastroić.
 
Witam,witam.
18 stycznia 2014 23:31 / 1 osobie podoba się ten post
Witam, witam.
Jak czuję, że szykuje się jakaś impreza, to pojawiam się i jestem gotów.
Nawet bałałajkę mam już nastrojoną.
I Kazaczoka bym zatańczył...


... raz:-DDD.

To tyle nie w temacie.
18 stycznia 2014 23:32
misiekFfm

Witam, witam.
Jak czuję, że szykuje się jakaś impreza, to pojawiam się i jestem gotów.
Nawet bałałajkę mam już nastrojoną.
I Kazaczoka bym zatańczył...


... raz:-DDD.

To tyle nie w temacie:-).

A dlaczego..............raz?
18 stycznia 2014 23:33 / 1 osobie podoba się ten post
ale wiecie co ja się nie spodziewałam,że ja pamiętam te słowa.Ja nie slucham tego na co dzień.Melodia wywołała je gdzieś z zakamarków mózgu, jakbym to nie ja śpiewała, ale ktoś we mnie -) to było coś w tym stylu
18 stycznia 2014 23:34
mleczko47

A dlaczego..............raz?

Realista jestem ;-).  
 
I to pewnie zatańczyłbym tylko do połowy, tzn. do przysiadu )).
 
18 stycznia 2014 23:36
http://www.youtube.com/watch?v=VpTw_VwstyU a tu a chórem armii czerwonej.
18 stycznia 2014 23:37
mleczko47

Asik,zle mnie zrozumialas.Pisze o somodyscyplinie.A nie o dyscyplinie na Stelli.

Ja tylko chciałam obalic mit "niemieckiej dyscypliny" :)
18 stycznia 2014 23:39
misiekFfm

A ja znam jeszcze "Podmoskownyje wiecziera", "Biełyje rozy", "Wernisaż", "Jasnyj dień pobiedy" :-).

A ja "Jarzębina czerwona" :) I nawet na akordeonie potrafię zagrać...a tak to te dumki z nad Niemna mnie rozklejają do łez :)
18 stycznia 2014 23:41 / 2 osobom podoba się ten post
ja mogę puw wsiegda budiet sonce zaśpiewać jeszcze.Nie ma czegoś takiego jak niemiecka dyscyplina.To największe kłamstow świata.Są klapki na oczach, brak własnego zdania totalny brak torelancji dla inności i zakochanie w sobie samym jako najlepszym na świecie jedynie słusznym i prawdziwym.
18 stycznia 2014 23:43
Polneta

ja mogę puw wsiegda budiet sonce zaśpiewać jeszcze.Nie ma czegoś takiego jak niemiecka dyscyplina.To największe kłamstow świata.Są klapki na oczach, brak własnego zdania totalny brak torelancji dla inności i zakochanie w sobie samym jako najlepszym na świecie jedynie słusznym i prawdziwym.

I pała z geografii :)